-
Cześć Aniu!
Ja u Ciebie pierwszy raz ,ale zanim napisze chcę coś poczytać o autorce i dlatego tak długo czasami to trwa.
Super Ci idzie! Oby tak dalej. Czy u Was też taka wstrętna zima siedzi i siedzi?
Pozdrowionka!
-
Czeeeesc ))
i jak tam sprzet cwiczaco grajacy???? Mam nadzieje,ze naprawione dzis juz. A dzien bez maszyny piekielnej spozytkowany na domowe spa tak? No.. slicznotka bedziesz!
Lacze sie z Silankiem w zmaganiach z mezem. Moj wlasnie tez jak dziecie. Cale szczescie, ze przy nzprawde duzych problemach ja zaczynam ryczec i sie trzasc a on wtedy moj krolewicz bierze wszystkow swoje rece. Caly czas mam wrazenie ,ze to moja wina, ze mu matkuje na codzien... no ale co? Kocham go!
A jak wasze 2-gie polowki zapatruja sie na diete? Pomagaja Wam? Nie kusza smakolykami? Moj juz pojal , ze pomoze mi jak nie bedzie wcianal batonika mi przed nosem.
sciskam coraz chudsza Silanke!
-
witam w dobrym dniu..
po pierwsze- mimo tego ze popadal w nocy snieg (ktory oczywiscie na ziemi nie lezy, tylko troszke jeszcze na autach i dachach domow) to dzis swieci przeeepiekne slonce!
Balbina, ja mieszkam w belgii i zimy prawdziwej tu nie ma.. Pogoda tu jest najkrocej mowiac w 75% nedzna- 4 pory roku jednego dnia, ale zadnej porzadnej- zima bez sniegu glownie bura, latow miare cieple ale malo sloneczne.. Nedzna.. Dokladnie
Ale to tylko tak na marginesie- dzis mimo, ze zimno jest pieknie!
po drugie- slimak juz sie upewnil co do pierwszego kroku ( dla pewnosci w okularach i podskakujac) i macha wirtualna noga w celu uczynienia drugiego..
po trzecie- faceci to matolki ( ale w takim pozytywnym kontekscie) dzis rozmawialam z szefem o diecie, mowil, ze ma stepper a ja mu na to o limicie 80 kg.. Na co on, ze mnie to chyba nie dotyczy ten problem a ja mam prawie dyszke wiecej!
moj luby tez nie daje mi wiecej, a on to akurat widzi wszystkie zwaleczki.. dzis powiedzialam mu, ze chce duzo schudnac a on na to 15? tak w kontekscie przesadzania.. ech te chlopy..
poza tym wlasnie wrocilam z zakupow, gdzie zakupilam dla siebie sporo light smakowitych rzeczy.. i wykrylam wielkie oszustwo- 100 gram platkow fitnes na wiecej kalorii niz cheeseburger! nie bede ich jadla za nic! nie to, zebym miala za to cheeseburgera zjesc, ale np serki, jogurty i owocki..
cicia, o moim rowerze eliptycznym cisza.. wczoraj zabrali, to pewnie za jakis tydzien sie odezwa, to Belgia, poziom uslug jest o dziwo o wiele gorszy niz w Polsce..
a ja z tej okazji wczoraj pocwiczylam tak bez niczego, brzuszki, rozciaganie, czego serdecznie nienawidze..
co do respektownia diety z moim lubym jest coraz lepiej, przestal mi kanapki o polnocy przynoscic, a i dietetyczne zarelko lubi (obiady, bo jogurtow czy serow light nie tknie)
mamy umowe, ze jesli je cos wstretnie pysznego to ma to robic, kiedy mnie nie ma.. ale jeszcze wyskakuje z "kochanie, kupilem ci winko, ser, itp".. ale to facet, on tego nigdy nie zrozumie do konca, a to, ze cos mi tam specjalnie dla mnie przynosi, to znaczy, ze mysli i dba i w ogole..kochany jest, czasami ciezko go nie zabic, ale glownie to jest kochany! ale tez cicia wiem, ze jakby sie cos dzialo, to on bedzie ze mna, jest sie w co wtulic jak smutno i pobeczec sobie..
chce moj rowerosteperek! chce biegac w miejscu!
-
Smiesznie brzmi "chce biegac w miejscu". Ty to dopiero masz zachcianki
-
mój facet przynosi do mnie dwie paczki chipsów i pare batonów i przez cały wieczór wcina to i zachwyca się, że taaaaaakie pyszne.. ja mu mówię żeby nie jadł przy mnie takich rzeczy tylko w domu albo zanim do mnie przyjedzie to on na to "ty się odchudzasz i glodna nie jesteś a ja mam na to ochotę!!!"
A JA DLA ODMIANY JESTEM ŚMIERTELNIE GŁODNA
a ten samolub nie może zrozumieć, że jest jeszcze coś ważniejszego od jego zachcianek!
zazdroszczę faceta... może masz jakiego podobnego pod reką?
a co do sprzęciku to nie martw się.. napewno szybciutko go naprawią..
pozdrawiam
-
hahaha,
oj ci nasi faceci. Mój to sie już troche gubi i np. jak jadłam normalnie ale cos tam przebąkiwałam o diecie to kupował mi wszystko light - muślałam że Go zabije, teraz zkolei na odwrót a jak mu mówie żeby mi to zabierał to on na to : a Ty się znów odchudzasz ?
Natomiast ma niewątpliwie kilka plusów: uwielbia kupować dla mnie bieliznę, więc poszłam z nim na pewna umowę i tak oto np. za kazde kolejne - 2 kg kupuje mi jakieś majteczki lub krem ( np ostatnio dostałam do biustu eveline ), a po dojściu do wymarzonej wagi wymiana garderoby ( i tak jeżeli kiedykolwiek osiągne 55 kilo to konieczność ale niech będzie że to taka niespodzianka od Łukasza tylko ciiiiiiiiii )
Dietkowo u mnie dziś dobrze 1157 ( mój limit to 1150-1200 ), widze że u Ciebie też super, to baaaaardzo cieszy . Pozazdrościć ćwiczeń ja właśnie planuje sie zabrać ale ciekaweco z tego wyjdzie
Pozdrawiam
Buziaki
-
dzis bedzie technicznie- wagi!!
musze miec wage kuchenna i normalna- dosc juz oceniania na oko i okolo
nie jestem pewna, czy wolno zamieszczac linki z allegro- przysiegam, ze to nie reklama, tylko chce sie was zapytac, czy to nie jakies glupoty, w ktore ja uwierze..
i tak- pierwsze- waga kuchenna z pomiarem kalorii to dla mnie leniucha!
myslicie, ze warto cos takiego kupic? i czy to w ogole mam sens?
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
na co zwracac uwage przy zakupie wagi kuchennej?
dla mnie jeszcze te dwie wygladaja calkiem ok.. bo eldom to chyba dobra firma?
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
no i teraz lazienkowe, bo juz mi sie znudzilo domuslac, co chce mi moja kolkowa waga powiedziec.. poza tym ona np pokazyje mi w ciagu dnia mniej, niz rano no i niedokladnie
znowu na pierwszy rzut z bajerem- waga, co zmierzy mi wszystko
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
i zwykle
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
okragle mi sie podobaja ze wzgledow estetycznych..
co wy na to? moze ktos zna jakies lepsze?
jesli linki do allegro sa niemile widziane- prosze o znak- wykasuje!
a teraz do Pan!
Maniutka- fajny ten twoj facet.. moj takich nagrod nie stosuje, za to w dietce wspiera.. z kolei ja jestem maniaczka ladnej bielizny i czesto kupuje wysylkowo.. i teraz co paczka przyjdzie ( obojetnie z bielizna czy nie) to slysze- "kochanie, znowu cycki przyszly!"
Asiulka- no tego Twojego to musisz wytresowac.. niech sobie to wszystko wciaga, jak nie jest z toba, nikt mu nie broni ( radzic tylko mozna).. A co do facetow na zbyciu, hmm, po tego mojego wybralam sie 500 km, wiec moge tylko powiedziec, ze znalesc nielatwo
Ciciabella- no jakby nie bylo to na takich stepperkach beigasz w miejscu.. mysle, ze moj by sie troche dziwnie patrzyl, jakbym zaczela po mieszkaniu biegac od sciany do sciany.. bo na "nadworne" bieganie za ziiiimno jeszcze, gardlo by ucierpialo od razu..
a o moim sprzeciku nadal cisza- zadzwonie dzis zapytac.. zyskuje na tym moja skorka- wczoraj peelingi, depilacje, oczyszczania, a na koniec luby wymasowal kumpiaczki wyszczuplajacym balsamem..
pozdrawiam was serdecznie! i slonecznie znowu!
-
Witam Silanku!
Dziękuję za odiwedziny i obiecuję po pracy napisać przepis na galaretkę drobiową . Ma mało kalorii a jkest oooooromnie sycąca.
W temacie wagi. Mam tę pierwszą z Allegro - dietetyczną. Ja jestem bardzo zadowolona. Waży dokładnie co do grama. Jeżeli chodzi o wartości kaloryczne to chyba trochę zawyża(?!). Ponoś to są jakieś tabele międzynarodowe. Jeżeli chodzi o kody produktów to jest ich sporo, ale zawsze jeżeli czegoś nie znajdziesz to możesz sięgnąć do tabel na necie i przeliczyć.
Pozdrawiam i przesyłam buziaczki!
-
Hej,
wagi są suuuperowe. Też mam kuchenną z allegra ( bez kalorii taką za 58, też ją wybrałaś [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] ) i jestem zadowolona. Jeżeli masz pod reką kalkulatorek ( nawet taki w tel ) to nie wiem czy warto kupować z przelicznikiem bo i tak musisz wpisać i tak. A to juz 1/3 ceny za wagę łazienkową . Zrobisz oczywiście jak uważasz , zazdroszcze tej łazienkowej hmmmmm kiedy ja taką kupię .... kuchenną zażyczyłam sobie na urodziny( mam w grudniu, imieniny w lipcu, to troszke długo ) i jestem bardzo zadowolona( nie korzystam z tej miseczki bo wszystko waże na talerzu ). Tez kiedys mierzyłam wszystko na oko ale to mijało sie troszke z rzeczywistością
Ja łazienkową wybrałabym z bajerami tzn chodzi o pomiar tłuszczu , fajna sprawa ale Łukasz się nie zgodzi na nową bo mamy w domu dwie. Nie moge go przekonać, że te stare zwykłe to nie to samo co elektoniczna ...........powiedział, że nie będzie w domu trzech wag chyba wywale jedną
Buziaki
-
Sądzę - osobiście że wystarczy Ci zwykła waga z tych które zamieściłaś ja mam tą drugą i jestem z niej bardzo zadowolona. Ta pierwsza z okrągła miską u mnie odpadła bo ona tą szalkę ma troszkę zagłębioną i gdyby chciało się na niej np postawić garnek z potrawą do zważenia to odpada. Druga którą umieściłaś z tą prostokątną miską ma szalkę wysuniętą ponad poziom samej wagi więc łatwo postawić jakiekolwiek naczynie - ja osobiście z miski nie korzystam
To moje doświadczenia z wagą kuchenną... jeśli chodzi o łazienkową kupiłam eldom (u Ciebie druga na liście) i jestem bardzo zadowolona, bo czy tak naprawdę ten pomiar tłuszczu i wody jest do czegokolwiek potrzebny
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki