-
właśnie, przecież na basen nie idziemy po to, by zademonstrować , jakie piekne jesteśmy, ale - my - żeby spalać tłuszcz. dla nie to też najprzyjemniejsza forma ćwiczeń
-
WITAJ NA FORUM BASETKO
MYSLE ZE Z MEZEM BEDZIE CI LATWIEJ SIE ODCHUDZAC
JA GOTUJE DWA OBIADY JEDEN DLA RODZINKI A JEDEN DLA SIEBIE
I CZASAMI JEST TRUDNO SIE OPANOWAC
POZDRAWIAM MILEGO POPOLUDNIA TOBIE I TWOJEMU MEZOWI ZYCZE
-
xixatusshko skoro tak to może już teraz pomyślę powaznie nad tym basenem. Uwielbiam pływać a to jest przeciez najefektywniejsza jeśli chodzi o spalanie kalorii forma wysiłku
Pogadam dziś o tym z mężulkiem.
Witaj kubus
ja nie gotuje dwóch, ponieważ mój mąż również wymaga mniejszej ilości kalorii, tylko właśnie pory posiłków nie bardzo odpowiadają, ale chyba lepiej zjeść mało tego co on wieczorem niż dwa razy
. Podziwiam Cię że dajesz radę i się opanowujesz
A moja rodzinka to na razie tylko mąż więc nie gotuję dla dzieci bo ich nie mam więc faktycznie mi łatwiej
Masz rację Maddie nam też się nalezy.. tylko wiesz czasami mam siłe i nie zwracam uwagi na innych, ale czasami wkurzają mnie i dotykają uwagi albo spojrzenia innych
Chociaz mnie powinno być łatwiej, za granicą jest większa tolerancja, ale są też POlacy, a większość sfrustrowana wyładowuje się na innych wygłaszając bardzo krytyczne uwagi. Wiem ze nie powinnam się im dać , ale nie zawsze mam siłę.
-
Rozumiem cię doskonale, Bast. Ja też nienajlepiej się czuję np. nad jeziorem, kiedy jestem zewsząd otoczona stadem "suczek" w bikini... Ale za bardzo kocham wodę, żeby z niej zrezygnować z powodu kogoś, kto nie umie się pogodzić z moją wagą. Poza tym w takich chwilach zawsze staram się koncentrować na tym, że większość takich szczupłych laleczek ma pstro w głowie. Czasami poważnie się zastanawiam, czy piękne ciało nie odejmuje trochę punktów z ilorazu inteligencji...
Jeśli mogę zapytać - gdzie mieszkasz?
-
ja też kiedyś się wstydziłam...nawet jak ważyłam 20 kilo mniej
myślę, że to raczej problem psychiki, a nie ciała...zawsze będę grubaskiem, czy mam 80 kilo czy 60...ech...
-
To prawda.. czasami dziewczyny chudna i dalej siebie nie lubia bo wciąż postrzegają siebie jako grubaski. Dlatego tyle się mówi że warto siebie polubić i wtedy łatwiej się chudnie. W sumie mam taką przyjaciółkę która jest naprawdę puszysta a faceci się zawsze za nia oglądali. Jest prześliczna i wesoła, dba o siebie kocha ludzi i nie narzekała nigdy na brak powodzenia, ( ale na plażę nie chodzi)
Faktycznie chyba niektórym odejmuje. Poza tym czy "suczka" musi być szczupła żeby być "suczką"? Przeciez nie kazdy facet lubi szczupłe dziewczyny
Mój mąż bardzo niefajnie reaguje na szczupło- chude i jak zaczynałam się kiedyś odchudzać to tylko podejrzliwie patrzył czy nie przesadzę i czy nie stracę swojej kobiecości. Warto schudnąć dla zdrowia i lepszego samopoczucia ale warto też pamiętać, że nie wszystcy faceci lubią te ideały do których uparcie dążymy
Ja tam się czuję " suczką
Najważniejsze żeby mieć ładne jędrne ciałko, uśmiech na buzi i lubić świat
( ale na basen to się wstydze
)
-
nawet jak ważyłam 55 kilo, myślałam, że nadal jestem gruba...ale na szczęście uświadomiłam sobie, że nie jestem!!! teraz na nieszczęście przytyłam wszystko co schudłam
i nie czuję się atrakcyjna, gdy spodnie wcinają mi się w pas...
-
I znów zapomniałam napisać
teraz jestem w Irlandii
-
może powinnaś zmienić spodnie
Ja bym takich wcinających nie nosiłą
można do nich wrócić jak się zmaleje
-
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki