Życie jest piękne![]()
a poniedziałek świetnym dniem na rozpoczęcie dietki
![]()
pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę uśmiechu w pierwszym dniu astronomicznej wiosenki![]()
Znalazłam to forum przez przypadek. Siedziałam w niezbyt dobrym nastroju przy komputerze i postanowiłam wpisać w googelkach haslo grubasy ,bo takim właśnie człowieczkiem jestem ,a co gorsza się czuję..... i znalazłam WAS
Muszę przyznać, że wsiąkłam na parę godzin. Wasze liściki często pełne optymizmu spowodowały a raczej wlały miód w moje otłuszczone serduszko
Postanowiłam do Was dołączyć: już
zaraz
natychmiast
![]()
Niestety, rejestratorowi nie spodobał się mój adres i wielokrotnie kazał mi wpisać go porawnie, ja zaś za każdym razem czyniłam to ok.
W końcu , po dwóch dniach prób i oczekiwań na redukcję błędu w programie, udałam się do swojego dziecka z prośbą :HELPPPPPDzięcię obeznane w sprawach komputerowych kazało wpisać mi inny adresik i ...
podziałało
Niestety był to piątek i musialam zacząć pakowanie, gdyż zdarza się , ze wyjeżdżamy na weekend ( abym mogła zaprzepaścić tygodniowe efekty mojego odchudzanie). Tak więc dopiero dzisiaj mogłam spokojnie usiąść i napisać kilka słów.
Przez cale młodzieńcze życie byłam szczupłą dziewczyną. Moje kłopoty z nadwagą rozpoczęły się po ciąży - w której przytylam 25 kilosków. Od tej pory moje życie dzieli się na momenty chudnięcia i powolnego tycia, które strasznie mnie wkurza, ale tak to już ze mną jest![]()
Wprawdzie udalo mi się wrócić do wagi sprzed ciązy za pomocą racjonalnego odżywiania i ćwiczeń, ale jak same na pewno wiecie po jakimś czasie waga z kolejnymi dodatkowymi kiloogramami w niezauważalny i niemal graniczący z magią sposob powraca, jeżeli choć na chwilę wróci się do dawnych przyzwyczajeń![]()
Kilka lat temu rzuciłam palenie (nigdy tego do tej pory nie robilam, bo bylo to dla mnie dość przyjemne zajęcie,ale zwycieżył rozsadek i rzuciłam palenie w ekspresowym tempie ) i to już był poczatek pożegnania w miarę normalnej sylwetki. Wpadłam w błędne koło, a więc dieta - jojo, dieta- jojo. Nie myślcie , że to koniec .. nowa dieta - jojo , kolejna i jojo .Za każdym razem chciałam zrobić dobry początek i schudnąć parę kilo na wstępie, zaczynalam wiec kopenhaską lub inną osta dietkę by później przejść na dietkę 1000 , ale jakoś mi nie wyszłoTym oto prostym a jakże skutecznym sposobem doszłam do wagi 101kg przy wzroście 175. Najgorsze jest to, że z teorii wiem jak poruszać się w tej materii, przynajniej taką mialam nadzieję.
Moim błędem jest to, że chcę szybko, jak najszybciej poprawić swoje, mówiąc delikatnie -mankamenty. Tym razem spóbuję powoli i skutecznie.
Wierzę, że będąc z Wami latem założę szpilki i będę się czula świetnieBuziaki :P h
![]()
Zakładki