Fjording, uśmiechnij się. Musi być dobrze.
Nie wiem, czy ta dycha w niecały miesiąc to dobry pomysł. Może ustaw niżej poprzeczkę, jak zejdzie więcej to bardziej mobilizuje. Przynajmniej u mnie
A yoyo to ja powinnam mieć na imię ileż to już razy było. 7 lat temu miałam po odchudzaniu idealną wagę tylko....to już dawno było. Ale znów tak będzie.
I u Ciebie też będzie dobrze.
Ja nie próbuję diet Cambridge i tego typu bo jak czegos mi nie wolno, to natychmiast mam na to straszliwą chęć. Więc nie ma co. Wolę ograniczyć kalorie, a jeść to,co lubię. Ale każdy ma swoją własna metodę. Mnie się kiedyś sprawdziło właśnie tysiąc kalorii, ale wolę chyba miałam silniejszą, bo teraz łamię się strasznie łatwo na smakołyki Ale uda się. Dawaj znać, jak idzie. Czekam niedługo na Twój pierwszy kilogram. Fajnie się przetawia suwaczek (ale tylko w tę jedną stronę, a ja przez ostatnie pół roku przestawiałam w niewłaściwą )