... wiadomo Agnieszka :D :D :D na mnie zawsze mówiono "Agnieszka śmieszka" :wink:Cytat:
Zamieszczone przez luna64
Wersja do druku
... wiadomo Agnieszka :D :D :D na mnie zawsze mówiono "Agnieszka śmieszka" :wink:Cytat:
Zamieszczone przez luna64
Dzień Dobry :!:
...no i przed nami kolejny dzień dietkowania :D pogoda za oknem słoneczna i w słońcu dość upalnie, ale powiewa przyjemny chłodny wiaterek i w cieniu jest bardzo przyjemnie :D
... wstałam dziś bez problemu jak na razie żadne mięsnie nie dają o sobie znać :wink:
... właśnie z córcią wróciłyśmy z porannych wojaży (spacer + piaskownica + huśtawki + zakupy :wink: ) teraz córcia śpi, a ja mam chwilkę dla siebie, a potem sprzątanko mnie czeka :roll: Dzięki temu, że od wczoraj zostało leczo nie muszę dziś gotować :D
Hejka!
Dzieki za odwiedzinki :D Postanowiłam się przywitać też na Twoim wąteczku :) ,bo liczy sie każde wsparcie,a myslę,że tego nigdy nie za dużo :wink:
Trzymam kciuki :D Razem dobrniemy do celu :twisted:
Witam Was cała uśmiechnięta:)! (fakt-Agnieszki to śmieszki-mi się buzia cieszy prawie 24 godz na dobę;)!
Moi Drodzy-od dziś ćwiczę! I nie będa to kolejne rzucone na wiatr słowa tylko naprawdę czuję w sobie zacięcie i-co chyba najważniejsze-chęć do ćwiczeń,więc...:)
Aguś27-pisałam Ci już na Twoim wątku,ale zrobię to jeszcze u siebie-GRATULUJĘ ZMAGAŃ NA SIŁOWNI!!!TAK TRZYMAĆ!!!
I oczywiście baaardzo serdecznie dziękuję za przepisy zupkowe:)!
Lunko64-Tobie też bardzo dziękuję za przepisy-nie wiem czemu nie wpadłam na pomysł by tam zajrzeć...może dlatego,że po wczorajszym spacerku byłam troszkę...'rozkojarzona';););)
Witaj Polly9-pewnie-razem raźniej i łatwiej:)!
Kardloz-nawet nie wiesz z jakim utęsknieniem zaczynam już wypatrywać 7...:)Jak dobrze pójdzie to na rocznicę ślubu moich rodziców(8 września)liczę,że się pojawi...:)
A wiesz...tak sobie wczoraj wieczorkiem 'spacerowałam' po Twoim wątku...i jak ujrzałam te zdjęcia...mniam...myślę,że to także ważne by nasze posiłki były również miłym doznaniem dla oka-a Twoje wyglądały poprostu ślicznie:)
No,a ja moi mili dzis na obiadek mam 'powtórkę z rozrywki',czyli tak jak wczoraj-szpinak,białe mięsko, pomidor i jajko:)
No to tyle narazie!
Buźka!!!
Witam Wszystkich
Aguska 27 te przepisy na zupki wygladaj smacznie az ugotuje sobie cos dzisiaj, bo nie jestem w stanie jesc, jest tak goraco ze nie idzie wytrzymac. dobrze ze chociaz wode pije bo bym chyba padla.
Nie lubie lata bo jest zawsze za goraco a ja sie poce jak prosiaczek i nie lubie sie w zwiazku z tym ruszac co nie sprzyja utracie wagi.
Postaram sie wieczorkim skoczyc na rowerek, wczoraj tez mialam i nici z tego wyszly bo gotowalam caly dzien dla siebie i meza.
Agus27 kupialm sobie takze chrom dzisiaj bo wczoraj myslalam, ze zeby wbije w sciane tak mi sie jesc chcialo, to chyba przyszedla kryzys bo bylo ciezko caly czas tylko czulam jak moj zoladek domaga sie jedzonka wiec pilam wode i zjadalm grjefruta i poszlam spac o 10 bo inaczej bym cos skubnela.
Slyszlama takze o CLA wiecie moze czy to dobre???
Zajze do was pozniej i zobacze co u was
Buziaczki
ale mam dola
weszlam na wage i nic kompletnie nic nie ubylo
a ja sie naprawde staram teraz, jem warzywka owoce i nawet ryby ktorych nie lubie a zaczynam i nic
nie chce mi sie nic
to jest chyba bez sensu
ach szkoda gadac dobrze ze chociaz wam sie udaje :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Witam wszystkich cieplutko :D :D :!:
AGNUSEN o CLA duzo czytałam,ale nie znam nikogo,kto by to stosował.Co do chromu mnie osobiście nie pomagał-nadal miałam chęć na słodycze :roll: :!: Natomiast nad głodem pomaga mi zapanować błonnik przyjmuje sie go 3 razy dziennie 2-3 tabletki i popija minimum szklank ą wody (ja popijam dwoma)-blonnik napęcznieje i dajeuczucie sytości :!:
Nie poddawaj sie -walcz,bo wiesz,że warto :!: :!: :!:
Agnusen!!!Nu,nu,nu!!!Głowa do góry a nie w dół!!!Jeszcze odrobinkę cierpliwości-zobaczysz-jak waga zacznie spadać to już jej nic nie powstrzyma;)!
Aguśka27-wiesz co miałam dziś na obiadek???Twój krem szpinakowy:)Mniam!Palce lizać(ja dodałam jeszcze pomidorka i jajko)
Chciałam zameldować,że dziś...ĆWICZYŁAM!!! Co prawda niezbyt długo,ale w końcu:) No i oczywiście (szybkim tempem )spacerek wieczorkiem był:)
Ponieważ mam cosik z netem problemy,więc dziś tylko na swoim wątku piszę(o ile w ogóle mi się uda to wysłać:(). Wiecie-jeśli bym się nie odzywała to wina kompa-coś mi sie psuje:( Bo mojego dietkowania obiecuję,że nie przerwę:)!
Buziaczki!Mykam lulu:)!Pa!
Agggniecha - WIELKIE BRAWA DLA CIEBIE http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/g015.gif super, że dziś już zaliczyłaś ćwiczonka http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/k040.gif Ja również troszkę poćwiczyłam choć zaczynam odczuwać mięśnie brzucha, a dokładnie zakwasy na nich :wink: Mam nadzieje, że jutro nie będzie gorzej :roll:
... cieszę się, że ci smakował krem szpinakowy :D
Agnusen - http://www.cosgan.de/images/midi/boese/a045.gif NIE WOLNO SIĘ TAK ŁATWO PODDAWAĆ :!: :!: :!: Ja też dobre 3 tygodnie mimo dietki miałam WIELKI ZASTÓJ WAGI :roll: było mi ciężko, miałam dość, ale słuchając rad dziewczyn z Forum nie rezygnowałam i w końcu waga znów ruszyła w dół :D Troszkę cierpliwości i będą efekty :!:
Luna64 - a w czym jest ten błonnik :?: jak nazywa się ten specyfik :?:
Witam Was wszystkich:)!
Oj miałam dziś ciężki dzień...pierw rano miałam wizytę u okulisty,ale..p.doktor pilnie do szpitala musiała jechac i wizytę mam przełożoną...:(:(:(a mnie tak oczy już od tego słońca bolą,szypią i łzawią,że ledwo wytrzymuję...:(:(mam alergię na słońce...:(
Potem chwilkę połaziłam po mieście,ale było mi przez ten gorąc tak słabo,ze musiałam do domu wrócić już taksówką...:(
Mówię Wam przez te upały nie daję rady fizycznie...na nic nie mam siły,nic mi się nie chce,słabo mi się robi...koszmar...
Dziś na obiadek miałam zupkę ogórkową(moja kochana babcia mi ugotowała-oczywiście sama woda,warzywa,przyprawa i mleka troszkę do zabilenia:)) i fasolkę. Nauczyłam się ją 'dziubać' jak chipsy:)
Ale najbardziej się ucieszyłam,gdy waga wskazała...88,6kg:) Wiem,wiem...nie powinnam się tak często ważyć,ale...nie mogę wytrzymać...coś do tego ważenia to mi silnej woli zdecydowanie brak;)I nawet nowego strażnika sobie zrobiłam,na którym mozna zaznaczać 'wagę z przecinkeim' a nie tylko 'okrągłe' cyferki-a od okrągłości to ja się właśnie uwolnić próbuje:)
A wiecie-dzis moja ciocia,która mnie widziała pół roku temu(czyli w momencie krytycznym,gdzie waga na bank przekraczała suwaczkowe maximum,czyli 102) była pod wielkim wrażeniem:)
No i jeszcze stara znajoma jak mnie zobaczyła to powiedziała-i tu cytat-wow,ale Ty pięknie wyglądasz:)
Wiem,że się chwalę,ale jestem taka szczęsliwa...i to tak bardzo mnie motywuje do dalszej walki...w końcu w moich ukochanych spódnicach,które wręcz uwielbiam nosić zaczynam wyglądać nie jak okrągła beka tylko jak kobietka:) Ach...czuję się swietnie...moje wnętrze pięknieje...i zaczyna powolutku promieniować na zewnątrz...pierwszy raz w moim życiu przechodząc koło lustra mówię sobie-aga-jeszcze trochę,a niezła laska z Ciebie będzie;)no to juz sobie posłodziłam na dziś więc teraz już kończę:)
Pozdrawiam:)!!!
Aha-mam pytanko-czy Wy się też tacy osłabieni fizycznie na diecie czujecie???Bo ja dosłownie na nic nie mam siły...a przecież 1000 kcal to jest w sam raz i staram się dostarczać organizmowi różnorodne jedzonko-warzywa,mięsko,owoce,prod.zbożowe,nabiał...i jeszcze witaminy łykam codziennie...sama juz nie wiem...wiem,że upał robi swoje,ale wątpię,by to było jego 'zasługą'...