Nie moge i ja sie nie przywitac choc wpadlam na forum doslownie na kilka sekund.![]()
A zatem zmykam a jutro znowu to bede sprawdzic co slychac![]()
Nie moge i ja sie nie przywitac choc wpadlam na forum doslownie na kilka sekund.![]()
A zatem zmykam a jutro znowu to bede sprawdzic co slychac![]()
buttermilkowe wzloty i upadki - Część 1 - Grupy Wsparcia Dieta.pl tu bylam:http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=60019
It's not why you're running, it's where you're going. It's not what you're dreaming, but what you're going to do.
It's not where you're born, it's where you belong. It's not how weak but what will make you strong.
No to zdaję dziś relację z mojego dietkowania... było 6 posiłków (ze względu na dyżur nocny, podczas którego ciągle jestem i sporo się ruszam), żeby byc uczciwą, będę solidnie podawać nawet godziny, by potem lepiej się ich trzymać:
8.00 -serek wiejski+pomidor+ogórek (210)
11.00 -groszek+tuńczyk w sosie własnym+papryka czerwona+ser biały (210)
15.00 -talerz krupniku (z grubsza 200)
17.00 -5 wafli ryżowych (224)
20.00 -jabłko, banan (160)
23.00 -jogurt naturalny duży (200)
w sumie z grubsza 1204 kalorie zjadłam
chyba nieźle jak na baaardzo długi dzień... spać pójdę dopiero o 8 rano, przez noc pije tylko herbatki i wodę, rano jak bardzo będzie mnie ssało, zjem grapefruita tylko... jutro godziny tez bedą nietypowe, zalezy o której wstanę, ale od niedzieli ma być normalnie...![]()
z aktywności tylko dojazd rowerkiem trzy razy do pracy (rano-praca, powrót do domu na obiad i znowu praca na noc), ćwiczenia były niemożliwe do zrobienia, bo jestem teraz i w dzien i w nocy tutaj...
zresztą taki dzień jest bardzo rzadko-średnio raz na pół roku...
tak sobie postanowiłam, że będe wieczorami też układac od razu plan jedzenia na następny dzień, żeby łatwiej trzymać się planu - i tak sobie już zrobiłam w organizerku
nie myślcie, że zawsze tak robiłam - dziś pierwszy raz policzyłam kalorie i zaplanowalam na jutro... mam nadzieję, że to mnie po prostu zmobilizuje i ustrzeże bardziej od napadówm wieczornych, wpadek i wogóle....![]()
Witaj![]()
![]()
![]()
Twój plan super.Będę Motylku do Ciebie zaglądać i sprawdzać co słychać![]()
![]()
Cześć
Prawda, że spowiedzi we własnym wątku jeszcze bardziej mobilizują?
Dobra tak się tylko z rana wpisuję nie mając nic specjalnego do powiedzenia, bo ja od nocnych godzin rozpolitykowana się zrobiłam i tylko to mi siedzi w głowie, nawet brzuszki i śniadanie oglądając newsy zaliczyłam![]()
A no i chyba na obiad ściągnę pomysł z tuńczykiem, chyba takiego tuńczyka z kukurydzą sobie wymieszam i zjem. Jak nie zapomnę kupić![]()
Witaj Magpru, pewnie sobie jeszcze smacznie spisz po nocnym dyzurze![]()
Dobrze ze sobie wszystko piszesz i planujesz, wtedy czarno na bialym masz co i ile zjadasz, bedziesz wiedziala gdzie robisz ewentualne bledy.
Teraz waga nie ma juz wyjscia i po prostu musi spadac!![]()
Pozdrawiam serdecznie i... milych snow!
buttermilkowe wzloty i upadki - Część 1 - Grupy Wsparcia Dieta.pl tu bylam:http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=60019
It's not why you're running, it's where you're going. It's not what you're dreaming, but what you're going to do.
It's not where you're born, it's where you belong. It's not how weak but what will make you strong.
Hej magpru![]()
Fajnie, że założyłaś swój własny wątek. Będę do Ciebie zaglądać![]()
Twój suwaczek wygląda jak marzenie![]()
Będziesz motylem już niedługo![]()
Pozdrawiam i trzymam kciuki za 7![]()
Hej Magpru!!!![]()
Znalazlam Cie i od razu sie wpisuje!!!Super, ze masz swoj domek bo moge Cie w nim odwiedzac. Dzielna z Ciebie dziewczyna i wierze, ze szybko zrzucisz zbedna kilogramy. Tego Ci zycze i za to bede trzymala kciuki!!!
![]()
![]()
![]()
Pozdrowionka!!!![]()
![]()
![]()
[/b]Witam,ale sie Magpru u Ciebie zrobilo tlooooccczznnoo![]()
![]()
!!!
Sle buziaki,Sisska[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Witajcie - i ogromnie dziękuję, że wpadacie do mnie![]()
jak miło zobaczyć tyle miłych twarzy![]()
![]()
dzięki temu bardziej się chce dietkować, żeby was nie zasmucić głupimi wpadkami![]()
![]()
Dzisiaj po dyżurze pospałam tylko 3 godziny - od 8 do 11, przed spaniem nic jednak nie zjadłam, byłam za zmęczona... ale za to troszkę ogromniaste było potem śniadanie po... jednak na szczęście pięknie go spaliłam, bo... pojechaliśmy z mężem i przyjaciółką nad piękne szmaragdowe jeziorko w lesie 20 km za Olsztynem - pierwszy raz zobaczyłam to cudo - woda nieskazitelnie czysta, i jak wlazłam tam to pływałam dwa razy po prawie godzinie![]()
wogóle nie czułam męczącej nocy, a energii mam teraz tyle, że aż mnie rozpiera... zakochałam się w tym zakątku i zaklęłam męża, byśmy tu przyjeżdżali częściej...
![]()
do tego jeziorka trzeba było iść ok.2km, bo samochodom wjazd wzbroniony, więc był spacerek w jedną stronę i drugą....cieszyłam się dziś jak dziecko - tak czułam się szczęśliwa w tym pięknym mieszanym lasku ze szmaragdowym jeziorkiem.... tego mi brakowało..![]()
tak bym Was wszystkie tam zabrała, by pokazać to magiczne miejsce... dziewczyny, jak któraś zajrzy do Olsztyna, to koniecznie do mnie!!!
dobra, a teraz co zjadłam:
11.00 - 2 bułki specjałki+2 szklanki mleka 2% (obudziłam się strasznie głodna!!!) (620!!!! - nie wiem, ile kcal ma ta specjałka, więc policzyłam dwa razy po 200)
15.00 - (długa przerwa, bo przecież za bardzo potem byłam najedzona, no i pływałam!!) - czereśnie+banan (210)
17.00 Pysio marchewkowo-bananowo-jabłkowy (12
19.00 groszek+tuńczyk+papryka+ogórek (200 - z grubsza) - proszę bardzo, możecie sobie brać przepisy ode mnie
Razem 1178 kcal... może za dużo policzone, ale niech będzie...
Drugi dzień na forum, z którego jestem sama zadowolona(z dnia oczywiście.. z forum też!)
Zakładki