źle się dzieje w pańctwie duńskim.....
hej sloneczka.....
dzisiaj malo optymistycznie przynajmniej na dzien dzisiejszy, na godzine 10:34....
bylam dzisiaj u lekarza bo zle sie czuje ostatnio, wlosy mi zaczynaja słabnąc, mam tone siniakow( siniak na siniaku praktycznie, dretwieja mi rece i nogi.... bylam po skierowanie na morfologie, opisalam co i jak. rok temu dostalam skierowanie do poradni endokrynologiocznej z podejzeniem niedoczynnosci przytarczyc. Dzisiaj pani doktor pyta sie czy sie potwierdzilo a ja mowie ze nie bylam a ona czemu a ja bo jak by mi sie potwierdzilo to jak sie dowiedzialam nie moglabym pracowac w zawodzie. ona na to co dla mnie jest wazniejsze zdrowie czy praca- a ja na to ze nie wiem :( ja juz mam plany zwiazane z zawodem, nie moge sobie pozwolic na jakies przeszkody.... buuuuu
dostalam tez opieprz ze za malo jem wg niej dieta 1000 kcal to stanowczo za malo przy malej aktywnosci fizycznej powinnam jesc minimum 1500 kcal a jak jej powiedzialam ze chocdizlam na zajecia to powiedziala ze minimum 1800 kcal powinnam zjadac zeby chudnac ale zdrowo jak to ona powiedziala.... ale czy ja chudne niezdrowo? 1 kg na tydzien to chyba rozsadne tempo...problem w tym dziewczynki ze niekiedy nie zjem tych 1000kcal ( nie licze oczywiscie wpadek dietkowych gdzie to 1000 zostalo znacznie przekroczone :) ).... tak wiec nie wiem co zrobic....kolejny moj problem o ktorym stale pisze to nie pije prawie nic( co to jest kubek czy dwa herbaty na dobe.....???????) wiem teraz macie prawo mnie opierdzielic i to rowno....ja sama na siebie krzycze, zmuszam sie do picia ale na sam smak wody w ustach mam ochote wymiotowac, dzisiaj z ledwoscia zjadlam jogurt rano zeby nie zwymiotowac...... buuu buuuu buuuuu jutro mam morfologie pojutrze bedzie wiadomo czy moje obawy sa sluszne czy cio.....
a teraz co do licznika BMI i nadmiaru kiloskow na dieta pl. pani doktor pokazala mi najnowsza maerykanska tabele i z niej wynika ze przy 174 cm wzrostu 74 kg to waga prawidlowa( na diecie pisze ze mam nadwage ok 8 kg). powiedziala ze to jest bardzo krytyczna tabelka i nie poblaza otylosci....powiedzialam jej ze wg diety.pl powinnam wazyc 62-65 kg( sprawdzila- jest to dolna granica do niedowagi....) i co ja mam zrobic dostalo mi sie ze niepotrzebnie sie odchudzam, ale ja widze te faldy, ten tluszcz zwisajacy ze mniem, widze jak niektore ubrania sa na mnie opiete, widze poprostu siebie, wiem jak wygladam i czy to grzech chciec choc raz poczuc sie atrakcyjna, nalozyc bikini i bez wstydu paradowac po plazy, latem nalozyc krotki topik i mioni i zasowac w upalec przez miasto? czy to az takie niezrozumiale dla innych, ze jna kazdym kroku jestem za to moje marzenie potepiana???
wczoraj w dodatku poprztykalam sie z moim sloneczkiem- w sumie to ja powinnam sie bardziej pogniewac ale nie wyciagnelam pierwsza reke bo stwierdzilam ze to glupoty sa a on co? nawet na gg nie raczyl mi odpisac...przesada.... a jest mi teraz bardzo potrzebny...mam ochote plakac, bije sie z myslami, jesli zaczne jesc wiecej boje sie ze nie zatrzymam sie nie zaczne tego kontrolowac, zbyt wiele mnie kosztuje to ze wygladam narazie jak wygladam... swoja droga ciekawa jestem ile mi ubylo u babci bo nie moge sie doczekac wazenia.....
wczoraj sie pomierzylam i w sumie nie daje wiary centymetrom bo wyszlo ze od poczatku odchudzania w biiuscie ubylo mi 3 cm, w pasie 1 cm w biodrach 4 cm....acha japo ciuchach widze ze z deczka wiecej..... no dlatego nie mierze sie :)
jest mi zle zaraz powinnam chyba cos zjesc nawet bylam w kuchni ale jakos nie mam apetytu ja wogole moglabym do obiadu nic nie jesc, nie powiedzialam wam ale w ostatnich dniach nachodzi mnie ochota na nocne jedzonko, nie wiem czy to jest spowodowane tym, ze sie bije z myslami czy jak? wiem jedno ze nei chce sie poddac do 65 kg na pewno zejde, chyba ze sila beda mi jedzenie do gardla wlewali..... swoja droga mogli by na sile mnie poic bo nie wyrobie, moze to oslabienie wynika z odwodnienia? nie mam pojecia....ale sie przyznam ze jak nie bylam na dietcie jadlam "normalnie" to tez niewiele wiecej pilam....
prosze was o pomoc, rade wsparcie i opiernicz.....
BŁAGAM
:( beznadzieja :(