3 dni temu znowu zaczelam walke - poprzednim razem, 4 lata temu poddalam sie w nieodpowiednim momencie zupelnie - a bylam juz tak blisko celu...
Moja waga 97 kg. Jeszcze 3 dni temu bylo rowne 100 - chyba wode glownie stracilam. Nie martwie sie bo z poprzednich doswiadczen wiem ze spadek wagi zwolni im lzejsza sie stane...
Moj plan to 5 kg lzej do 11 grudnia (wyjazd do domu - do Polski - na swieta) - drugi etap to 20 kg do Lipca. A potem ostatnie ok 20 kg lub mniej do konca roku 2007. Jak widac, moje plany sa przewidziane na dluzszy wysilek...
Moj sposob: 1500 kalorii i duzo ruchu - minimum 3 razy w tygodniu po godzinie (basen) do czego sie przyzwyczajalam przez ostatnie 3 miesiace. 1500 jest dla mnie osiagalne i ciagle daje mi dosc energii na cwiczenia i prace - a poprzednim razem zgubilam 20 kg w 3 miesiace na takiej diecie. Teraz tak mi sie nie spieszy ale wciaz uwazam ze to dobra liczba...
No o 100-200 kalorii w obie strony nie bede sie klocic![]()
W sumie ten watek zakladam dla samej siebie - zeby miec miejsce na wlasne frustracje![]()
Jednak zawsze z checia poczytam Wasze opinie i wypowiedzi.
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Zakładki