-
Oj, to naprawde czeka Cie teraz bardzo goracy okres! Sprobuj to sobie jakos poukladac, dobrze ze masz w perspektywie tylko miesiac a nie "nie-wiadomo-ile", mysle ze bedzie lepiej Ci planowac.
Kasia ma dobry pomysl na te salatki do pracy, najwazniejsza jest roznorodnosc. Ja jem cieply obiad w domu wiec do pracy biore tylko chleb chrupki + bialy ser + pomidor albo salatki wlasnie. Moze w weekend uda Ci sie przygotowac pare posilkow do zamrazarki zebys je miala juz gotowe jak przyjdziesz do domu?
-
no i jestem...
dzięki za miłe słowa moje kochane dziewczyny :!: :!: :!:
kolejny dzień przede mną i wiele innych, ale i kolejny za mną, dzis na śniadanie jadłam truskawki z maślanką :D pychotka, a potem jeszcze troszke maślanki i mandarynka x2 .
kasiasz - bardzo dziękuje, że radę z sałatkami, ja robię podobnie - sałatki z tuńczykiem, pierś z warzywami czy podobne - i jak na razie tak chyba zostanie :D :D :D a mozzarelę uwielbiam :wink:
emenyx81 - jesli chodzi o ten ketchup to tylko czasami tak sobie coś nim urozmaicam, ja stosuję mało takich dodatków - majonezu nie tykam, za musztardą nie przepadam, w ogóle jak gdziś kyupuje sałatkę to ja nie dodaję tych sosów co do nich podają (np. w mc donalds) tak więc ten keczup mi sie od czasu do czasu zdarza jak mam chęć, ale masz rację będę uważać. np jakby mi ta chęć przychodzila częściej, dzięki
a na forum wpadne napewno dziś wieczorkiem, choc do domu dotrę bardziej w nocy niz wieczorem :(
buttermilk - świetny pomysł z zamrażaniem, ale mam za mało miejsca w zamrażlce :!: taka to wiesz polska lodówka, a nas w domu 4 sztuki (my + rodzice) ale zamrażam sobie owoce kupuje mrozone, bo całe opakowanie rzadko schodzi. ale już sie nauczyłam, że wieczorem robie jedzenie na następny dzień i w pojemniki platistikowe chowam - zarówno kanapoki dla ukochanego na następny dzień do pracy i na śniadanie, i dla siebie właśnie sałatki najczęściej :D bo rano.... to napewno by mi się chciało :D :D :D
dzień mija i mija, a ja mam dziś dwie wizyty przed sobą, jedna u moich psiapsiółek a druga u znajomych wiec trzymajcie kciuki, ale nie mam zamiaru sie poddac, tylko grzeczne "poproszę herbatkę bez cukru" :wink:
-
hehe no to i ja trzymam cię za słówko :D jedz ładnie :) wCZORAJ widzialam truszkawki...za 4,80 chyba 5 sztuk :o Kurde..oby do wiosny :D
-
Już niedługo wiosna, okres w którym najlepiej smakuja warzywa i owoce. Czyli najlepszy okres dla nas :) :o przynajmniej dla mnie :) :D wiadomo że jak jest zimno jakoś nie ma sie ochoty na ciagle warzywka a jak już coraz cieplej to jakoś chce sie jeść jedzienie typu light :)
Pozdrawiam i :P :D oby do wiosny :) potem już musi byc z górki
-
smutne chwile
hello
złośnica89 - mrożone te moje truskawki były :wink:
smyczka - a jak wiosna to czas smakołyków i wszystkiego co dobre ;-))
a teraz coś z zupełnie innej beczki:
rozmawiamy tu o problemach natury odchudzjącej, nasze smuki i radosci są spowodowane tym jak nam idzie, ale mnie dziś dopadło co innego ... moja bliska koleżanka - nawet przyjacióka powiedziałabym mnie uraziła, nie wiem chcący czy niechcący - stało sie. Nie ma to nic wspólnego z moim wyglądam :wink: to raczej wynik tego, że należę do osób kótre są z natury dobre i miłe, moja wrażliwość zawsze była dla mnie ciężarem :cry: jestem tą osobą, która nie lubi nie wyjasnionych sytuacji - wiec jestem szczera, przez to też w życiu straciłam kilka osób, ale też staram sie wyjaśniac o co chodzi co i jak, przeciez mozna coś z tym zrobić jesteśmy dorośli.... ale niektórzy wolą rozmawiać o tym z innymi a nie z osobą zainteresowaną, to boli szczególnie jak ktoś nie odpowiada na moje telefony, maile itd. a potem oznajmia ze już okej i ze nie ma zamiaru już rozmawiać na ten temat - ja moge to zaakceptować pod warunkiem, że na kilkanaście godzin po tym ta osoba nie rani mnie znów :cry: :cry:
i niby podnosze głowę i mówie sobie: jest w porządku trzymam, sie -
co mnie nie zabije to mnie wzmocni
a tam smutno mi :(
-
wiesz co-to jest najgorsze wlasnie...ja ostatnio straciłam 2 ukochane osoby,bo...nie umielismy szczerze ze soba porozmawiac,powiedziec co boli,itp...jak dzieci...choc moze nie-one maja wiecej rozumu i zazwyczaj mówią co myśla...a przeciez w przyjazni czy milosci nie jestesmy dla siebie wrogami i nie walczymy po przeciwnych stronach tylko po tej samej-o nasza relacje wiec jesli cos sie psuje to nalezy to naprawic wspolnymi silami...czasem najprostsze srodki pomagaja...a przeciez szczera rozmowa wlasnie do takich nalezy...myzle,ze wiem co czujesz,bo ja sie czuje podobnie juz od 2 mies...i naiwnie czekam...tylko na co? na cud???teraz to juz szkoda slow...bo zabraklo ich w odpowiednim czasie...
przepraszam za ten kawalek 'prywaty'-nie wiem na ile Ci pomoze,ale wiedz,ze jest ktos w tym naszym wirtualnym swiecie kto Cie doskonale rozumie...
pozdrawiam!!!
-
dzięki agggniecha - to co napisalaś z jednej strony jest smutne, a z drugiej otwiera okno na świat, gdzie widzę, ze nie tylko ja jestem w podobnej sytuacji - że dla niektórych stawianie na szczerość i generalnie na budowanie, a nie burzenie to coś nie do zrobienia. nie rozumiem jak po latach wspólnych przeżyć - po radosnych i smutnych momentach, po płaczu i po wariactwach przeróżnych można od tak się poddac, po prostu wysiąć, nawet nie mówiąc żegnaj nie jestem w stanie tego pojąc, nie wiem ale jestem chyba ulepiona z tej samej gliny co kobiety czynnie walczące w czasach wojny - nie znoszę poddania i bierności kiedy wiem, ze mogę coś zrobić, ze mogę chociaż spróbować - szczególnie kiedy jest o co zawalczyć, a czy przyjaźń nie jest tym czymś :?: :?:
ale czym mogę się pochwalić w tej sytuacji??? a mianowicie tym, że nie zjadłam stresu, chociaż myslałam w pracy, że będę wyć :cry: a jak wyrwałam sie o 18 to biegnąc na spotaknie myślałam, że najchętniej zjadłabym omleta z nutellą i bita śmietaną :twisted: ale zjadalam.... kiwi :D herabtkę :D herbatę malinową :D i kubek maślanki :D wiec nie jest ze mną tak źle :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
-
jak zmienić zdjęcie?
mam pytanie: jak zmienić zdjęcie w moim profilu bo jak zrobiłam usuń i przeglądalm wybierając nowe i tak mam to
-
Tak to w życiu niestety bywa
ludzie nie chcą lub nie umieją rozmawiac
a wielu niestety udaje miłych dla nas by w odpowiednim momencie nam dokopać
Mam bardzo wielu znajomych ale tylko kilku bardzo bliskich
tez sie kiedyś zawiodłam i teraz jak czuje ze ktoś mi źle życzy
to po prostu samoistnie doprowadzam do zminimalizowania kontaktów
Jest wielu innych szczerych ludzi z którymi czuje sie dobrze i wolę z nimi spędzac czas
-
no wlasnie nadwaga to nie jedyny problem, wokol niego sie wiele rzeczy kreci, ale sam w sobie nie jest najstraszliwszym problemem.
a o przyjazn,kiedys tez wlaczylam, a potem sie poddalam, nic nie bede robic na sile, postanowilam, ze nie bede juz patrzec w przeszlosc, i urywam wszelkie kontakty z przeszloscia. chce zyc tylko swoim nowym zyciem,
czasami jest mi tego szkoda co bylo, ale coz poradzic....????????