Czesc!

Przygarniecie i mnie? Wszyscy sa tu tacy dzielni, a ze mnie taki mieczak Juz tyle razy probowalam, ze gdyby te wszystkie razy zebrac do kupy, i te wszystkie kilogramki, ktore juz zrzucilam (ktore potem wracaly z nawiazka), to schudlabym juz do zera Raz udalo mi sie dobic do 78, to moj rekord Do mojego celu, czyli 57, tez udalo mi sie dobic, niestety nie na dlugo... Tym razem chce sie rozprawic z nadwaga raz na zawsze. No bo ile to mozna! Boje sie tylko, ze przy kolejnym juz razie (a ta dieta bedzie juz moja kooolejna ) bedzie mi to szlo wolno i opornie. Ale coz, nie mam innego wyjscia. Taka jaka jestem siebie nie akceptuje, wiec trzeba sie zmienic. Nie wiem ile czasu mi to zajmie, ale wierze, ze w koncu osiagne swoj cel. Bede miec taki brzuszek jak na moim obrazku Zaczelam wczoraj, nie przekroczylam 1000kcal i cwiczylam. I tak chce robic dalej, az schudne. Nie chce sie odchudzac sama, dlatego zarejestrowalam sie na forum. Mam nadzieje ze znajda sie jakies dobre dusze ktore beda czytac moje wypociny i jeszcze lepsze dusze, ktore cosik tu skrobna Tymczasem zmykam cwiczyc
Aha, mam na imie Ania, mam 25 lat, wzrostu 170, waga na dzien dzisiejszy 74,5.

Pozdrawiam!!!