witam wszystkich serdecznie

mam 21 lat
160 cm wzrostu
89 kg żywej wagi (do zrzucenia koło 30 kg, ale szczerze zadowoliłoby mnie koło 20 )
moje przekleństwo-uwielbiam jeść i do tego dobrze gotuje i pieke (więc najchętniej wyrzuciłabym lodówke i popsuła kuchenke... lub może zamurowała po prostu drzwi do kuchni... niestety nie mieszkam sama, a moja rodzinka sie nie odchudza... a u nas w domu lubimy jeść zwykle dużo i tłusto )

2 lata temu na ostrej diecie schudłam 25 kg... a potem była zima... a w zimie... dobre jedzonko... a teraz postanowiłam odchudzać sie z głową

1. pożegnałam sie z cukrem (bolało)
2. pożegnałam sie z tłustymi potrawami (nie mam żalu)
3. ograniczam ilosć jedzenia (kiedy nic nie robie myśle co bym zjadła, a nie jedłam od lat... na moje szczęście nie ma tego w domu )
4. ćwicze (lubie to-godzinka na siłowni-jestem zmęczona, ale szczęśliwa )
5. staram sie jeść mało,a co 3 godziny (problem jest tylko jak jestem poza domem-wszędzie pełno sklepów... z jedzeniem, a na głodno kupuje sie duuużo)
6. SCHUDNE I PÓZNIEJ UTRZYMAM WAGE

licze na wasze wsparcie i dobre słowo
pozdrawiam