a ja zjadłam rybkę w puszce śledziol mniaaaam![]()
a ja zjadłam rybkę w puszce śledziol mniaaaam![]()
a mi sie tuńczyka zachciało... ide poszperac w szafce moze gdzies tam w kuchni sie ukrył![]()
eeeeeeeeeeeeeeeeee przeszukałam kuchnie a tuńczyka ani widu ani slychu.... jejbede cierpiec z Toba Chiyo... a takiego mam smaka ze hej.............
![]()
Nie wiem ile masz czasu, ale ja odkąd tu jestem prowadzę te dzienniki kalorii i spalania(bardzo skrupulatnie) notuję każdy okruch, każdy zjedzony plasterek(trochę to czasu pochłania) i widzę naocznie,że każdy kęs ma swoją wartość, nawet 1deko. Jak wypełnię dokładnie obydwa dzienniki to widzę na koniec dnia jak się spisałam. Przez prawie trzy tygodnie, tylko 2 razy, zjedzone kalorie miałam większe ,niż spalanie. A bilans ogólny wychodzi mi mocno na + spalania.
Spróbuj może na samym początku... uświadomisz sobie ile znaczą nawet malutkie kęsy.
Wczoraj zrobiłam 50 brzuszków !! jestem z tego zadowolona, pomału robię ich co raz więcej![]()
Dziś jestem w domu wzięłam sobie wolne, to postaram się poćwiczyć więcej + generalne porządki w domuŚniadania 2 kromki razowego chleba + żółty ser + pomidor i czerwona herbata.
Jesi Masz rację że powinnam wszystko spisywać, nie raz zaczynałam ale zawsze brakło mi konsekwencjimoze tym razem uda mi się
![]()
ach ja tez skrupulatnie kiedys notowałam kazde deko kazdy gram i kazdy okruch ale juz tego nie robie od pol roku moze krócej
teraz mniej wiecej wiem ile moge zjesc i chudneznowu
![]()
Tak, właśnie , jak człowiek codziennie widzi te kalorie które zjada, to na pewno zostaje w głowie na długo. Ja jeszcze notuję, ale wiem, że niedługo już nie będzie mi to potrzebne.
Dla początkujących to cenne wskazówka, bo widać każdy grzech.![]()
Zakładki