widze że ładnie dietkujesz :!: :!: :!: tylko ten cholerny@ :? :? :? ja też bym chciała w tych dniach byc facetem :roll:
Wersja do druku
widze że ładnie dietkujesz :!: :!: :!: tylko ten cholerny@ :? :? :? ja też bym chciała w tych dniach byc facetem :roll:
8) byc facetem byc facetem <nutki> lalalalal :mrgreen:
Siyanda zboczenie zawodowe jakieś :twisted: Tak swoją drogą, byłam na Twoim wątku przed wyjściem, tzn. przeczytałam Twój plan treningowy i gałki mi wyszły na wierzch. Jeszcze tam zajrzę zaraz zresztą ;)
Lisia albo tak... kchm kchm kchm... mi mi mi <piszczy>
Gdyybym mogła być facetem przez te dniiiii kiedyy ciotĘ maaam
Niiic by nie bolało mnie i w ogóleee... pam param pam pam! :D
iiii oklaskiii!!!:D (to na nutę Kayah oczywiście... znaczy chyba Kayah :P)
Gloor no ładnie ładnie i Ciebie też zaraz skontroluję 8)
Postanowiłam już dzisiaj nic nie jeść, choć obiad wcięłam koło 15.
I może jutro się zważę hmm.. po 6 dniach. A może stchórzę i przełożę na sobotę. Się zobaczy. Ale stresa mam jak o tym myślę :?
Hmm.. co by tu jeszcze. O. Napiszę co zjadłam dzisiaj :)
Śniadanie: bułka żytnia, kefir, Activia :roll: oraz kawa z mlekiem
Obiad: pierś z kurczaka gotowana na parze i sałatka z pomidora, ogórka konserwowego i jogurtu
I w międzyczasie multivitamina no wiecie... taka musująca.
Kolacja: herbata z cytryną - teraz :)
Na więcej posiłków nie miałam dzisiaj czasu...
oooooooooooooooooooo wyobraziłam sobie jak spiewsz :lol:
<bije brawo pokładając sie ze smiechu> :mrgreen:
hm.. i jak tam? rzuciłas sie na jedzenie wieczorem skoro o 15 juz skonczyłas jesc??? :P
Nie rzuciłam się! :D Tylko jeszcze dodatkowo zieloną herbatę wypiłam. I tyle :)
Ale z ważeniem dziś stchórzyłam. Jakoś ociężale się czuję i boję się, że wyjdę poza skalę :x Ale jutro z rańca już na 100% wskoczę. Może zmobilizuję się do pójścia na siłownię...
Poza tym kupiłam sobie spodnie! Jeansy normalnie takie jak chciałam, jak na mnie szyte, mają świetny kolor i w ogóle są cacy :D Na ciuchach 8) za - UWAGA - siedem peelenów! :lol: Do tego brązową bluzę coś a la z zamszu fajną nawet :roll:
I mierzyłam jeszcze brązowe sztruksy, ale za duże były... Nie wiem czy mnie to cieszy nawet :P
Z nudnych rzeczy :P
Na śniadanie zjadłam dwa wafle ryżowe: jeden z polędwicą z warzywami i przecierem pomidorowym, drugi z powidłami śliwkowymi, do tego kawa z mlekiem.
Teraz właśnie zjadłam Activię wiśniową i piję kawę.
Zjem dzisiaj jeszcze zupę pomidorową z ryżem oraz kurczaka gotowanego na parze z sałatą lodową i pomidorem (nie gotowanymi :roll: ) albo zamiast kurczaka rybę po grecku, jeśli Mama zdąży zrobić jak wróci :)
Zaraz idę na xero...
A wieczorem maseczka na mordę i relaksujemy się. Jutro idę na urodziny :)
OOOOOOJJJJJJJJJ....... chyba też musze się wybrac na zakupy... bo wszyscy coś mają nowego....kurde i maseczka też by mi się przydała.... będe kombinowac :wink: :wink: :wink:
Tak więc do śniadania dorzucam zupę pomidorową, rybę po grecku z 3 wasami, pomarańczkę, 3 paluszki krabowe i plasterek żółtego sera :?
Strasznie się obawiam jutrzejszego ważenia. Idę się wykąpać i oglądać tv :(
MYŚLAMI JESTEM Z TOBĄ I TRZYMAM KCIUKI ZA WAGE :!: :!: :!:
Nie trzymaj nas tyle w niepewności!!! Juz tutaj szybko prosze powiedziec, co wskazala waga???
Mozna juz gratulowac? :)
Spałam dzisiaj do 12! :shock: :x
A waga wskazała.... <werble> 87,6 ! Haha. Ale mogłoby tak.... z 5 kilo więcej spaść :mrgreen: Żarcik żart :lol: Suwam tickera w końcu! :D