PolnocPoludnie,te Twoje zgubione 23 kg mnie zainspirowały..... jesteś niesamowita!
Myślałam o nordic walking, parę lat temu prawie codziennie pokonywałam ok. 12 km i bardzo to lubiłam, o rowerze, pływalni, zumbie i siłowni....oczywiście nie wszystko na raz. Teraz skupię się na "kijach" i rowerze, latem dojdzie basen i jezioro (jak trochę schudnę, co by dzieci na pływalni nie krzyczały, że hipopotam przyszedł :P), no i ten basen oraz zumbę będę chciała kontynuować już potem jesienią i zimą.
Dzisiaj na II śniadanie zrobiłam pastę rybno- kukurydzianą z jogurtem naturalnym,sosem pomidorowym własnej roboty, cebulką i świeżymi ziołami.Do tego udało mi się kupić rzodkiewki pochodzenia polskiego (w sumie miałam ochotę na pomidorka, ale wszystkie z Hiszpanii były to podziękowałam) i przywiozłam świeże razowe bułeczki było naprawdę pyszne i musiałam się niemal bić z innymi domownikami, bo wszystkim zasmakowało.
Teraz zaczynam szperać za przepisami na święta, przede wszystkim chcę zastąpić typową sałatkę z majonezem, sałatką meksykańską na bazie jogurtu. Zrobię też sos paprykowo jogurtowy do jajka i tak będę kombinować, aby trochę odchudzić świąteczne jedzonko![]()
Zakładki