-
Odp: Once again, czyli znowu brnę do celu...
Hej, pokibicuję Ci i czasami się odezwę żeby nie było tu tak cicho. Ja tez znowu zaczynam
-
Odp: Once again, czyli znowu brnę do celu...
Hej XkagaX, ja tez znowu zaczynam. Mam podobne problemy do Ciebie. Wczoraj bylam na zakupach i przezylam szok w sklepie. OD marca probuje wrocic do formy ale mialam drobne problemy zdrowotne. A teraz to moja motywacja spadla i wynikiem tego sa dodatkowe kg. Musze porzadnie wziac sie za siebie. Mozemy razem sobie pokibicowac. Ja zaczynam od rzucenia slodyczy i regularnego picia wody a takze chcodzenia na dlugie spacery. Uwazam, z lepsze sa male kroki ale czeste
. Pozdrawiam
-
Odp: Once again, czyli znowu brnę do celu...
witajcie
Jak miło tu kogoś widzieć. Chociaż jedna pozytywna wiadomość od dłuższego czasu. Madam nawet kojarzę twój nick z poprzednich lat
Powodzenia, podobno najtrudniejszy bywa ten pierwszy krok
Karolciu cześć imienniczko
Masz rację - małe kroki czynią cuda
Serdecznie trzymam kciuki
A u mnie niestety słaaaaaabo. Diety nie ma, ćwiczeń brak - są chore dzieciaki i problemy małżeńskie. Nie mogę spać, nie mogę jeść - i wcale nie jestem zakochana tylko zdruzgotana. Tak fatalnie jeszcze się nie czułam. Boli mnie w klatce i podejrzewam, że to wcale nie jest ponowny zator. Ale kogo to obchodzi? Na pewno nie tego, który miał być moim największym oparciem, a jak na razie powoduje tylko zwątpienie w sensowność relacji międzyludzkich. Dobra, idę, bo nie chcę tu wywlekać wszystkich problemów, a to pewnie ich dopiero początek...

Tutaj męczę się ze sobą

-
Odp: Once again, czyli znowu brnę do celu...
Witaj, ja także znowu wzięłam się za siebie i trzymam się od pół roku. Życzę Ci powodzenia i wytrwałości.
-
-
Odp: Once again, czyli znowu brnę do celu...
Witam. Bardzo tu cichutko ale to nie szkodzi. Ptrzebuje wsparcia do walki z kilogramami. Okres przedswiateczny nie jest moze najlepszym okresem na start ale co tam sprobuje. Mam dosc ogladania swojej szafy gdy w sumie nic nie pasuje. Chce znowu dobrze wygladac i dobrze sie czuc. Mam 46 lat i wiem, ze nie jest latwo zrzucic to czym sie obroslo. Na poczatek dieta MZ i cwiczenia. No i oczywiscie samodyscyplina by tylko tym razem wytrwac..
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki