Aneeciu- ja biorę makrelę na wagę a nie z puszki :shock:
Wersja do druku
Aneeciu- ja biorę makrelę na wagę a nie z puszki :shock:
Aneeciu, ja tam zachowuję te fotki z wagi maksymalnej. Działają na mnie bardzo motywująco, jako ostrzeżenie, by już nigdy w życiu się do takiego stanu nie doprowadzić.
Też, tak jak Nan, myślałam, że chodzi o taką makrelę na wagę.
Uściski :)
Ja mam te zdjecia, pochowane, jak zaczne zapominac, to do nich wroce, zreszta, szczerze mowiac, i tak czasami wracam i zawsze oczom nie wierze, ze ja tak wygladalam! Ja siebie tak nie widzialam! I przerazajace, ze inni musieli na mnie taka patrzec....nigdy wiecej!
A co do makreli- no ja tez chcialam taka na wage, gluptasy, ale nie bylo :P Musialam sie zadowolic taka z puszki- ryba? ryba! to co marudzicie, niedobre :P heheh
A ja dzis wstalam jakas napuchnieta, przejedzona i w ogole. Pozno mnie jakis glodomor zlapal i kolo 22 zjadlam 2 wafle ryzowe (te o niskiej kalorycznosci) z plastrem wedliny drobiowej. Pozniej zalowalam, bo wcale mi nie smakowalo, ale balam sie, ze sie rzuce na lodowke. Wolalam dmuchac na zimne. Poszlam spac kolo 2 w nocy, wiec sie ulozylo, jak mysle, ale mam troche wyrzuty sumienia, tym bardziej ze wstalam taka popuchnieta!!!!!
Juz wczoraj spuchlam po tej salatce, sama nie wiem po czym , hmmm....Trza to przelustrowac :P hehe
A narazie moje drogie- duzy buziak na dzis dzien!!! Duzo usmiechu!! I ogolnie pozytywnego nastawienia! Piszemy dalej swoje scenariusze- po swojej mysli!!! :D
Aneecia w niedzielę zaparłam się na pastę twarożkową z makrelą z puszki, jak szczerbaty na suchary. Jasny gwint cały tydzień jakoś za mną chodziło. No to sobie kupiłam... Makrela z ośćmi tak skruszałymi, że usunąć nie można było, a jednocześnie na tyle twardymi, że niezjadliwymi. I wylądowała moja pasta w śmieciach :cry: . Może miałam pecha przy wyborze producenta, czy to taki standard akurat przy większych rybach, bo przy szprotkach nie ma problemu??? W każdym razie, od dziś makrela tylko wędzona!!!! Wybieram takie mniejsze, nie są tłuste i mniaaam. Mam nadzieję, że Twoja rybka będzie smaczniutka. Buziak
agulko, ja tak jak bes_ wybieram te z firmy Neptun- sa rewelacyjne! poza tym, tak sobie ciagle mysle, jak wkrasc wiecej tych ryb do menu i sobie przypomnialam o makrelach i sledziach w galarecie z warzywami! pamietam, ze sa malokaloryczne, wiec z odrobina octu beda pyszne :)
Narazie nie tykam chleba (to narazie pewnie bedzie trwalo miesiace, albo lata- nie chce! nie moge! i najzwyklej w swiecie mi nie wolno, bo tyje po tym dziadostwie), ale czasami lapie sie na tym, ze wlasnie przy galarecie, czy leczo, czy innym takim wynalazkom brakuje mi czego w rece- pajdy chleba :P Co za przyzwyczajenie!
To był Neptun :cry: OOOOooo ryba w galarecie, po prostu jesteś cudo!!! na niedzielę robię rybkę w galarecie z jarzynami. Uwielbiam w tej postaci mirunę. Na pieczywo już mnie zupełnie nie ciągnie, nawet przy potrawach zdawać by się mogło klasycznie do nich przypisanych. Po prostu cudownie
Wiesz co, Aneeciu, z tą wagą to niekoniecznie musi być tak, że oni Cię taką widzieli. Oglądałam moje zdjęcia sprzed odchudzania z mężem. To, że ja się takiej nie pamiętałam, to zrozumiałe. Ale on też nie! Był autentycznie zaskoczony, że ja jeszcze rok temu tak wyglądałam, bo wtedy tego nie zauważał. Więc może to częściowo jest tak, że zdjęcia potrafią przejaskrawić coś, co normalnie nasz ruch i mimika trochę tuszuje. Niemniej zdjęcia jako straszak zostawiam sobie i tak. :P
a ja patrzę na fotki i się zastanawiam, kiedy wreszcie będę taka szczupła jak to wygląda na fotkach ;)
nie no żartuję - tak jest tylko w 5% przypadków :P
pozdrowionka znad morza :)
A ja sobie chodze wlasnie po domu z golym brzuszkiem i rozmarzam, jak to bedzie cudownie chodzic tak po miescie!! hehe zartuje! Za stara jestem :P Ale na plazy, jak juz bede laska, to ciezko bedzie na mnie dostrzec material......czy ja sie rozbestwiam?! :P hehe
Pamietam jak kiedys moja mamuska powiedziala, ze jakby miala zajebista figure, to by chodzila cholernie prowokocyjnie ubrana :D Jak mnie sie uda, przepraszam! kiedy juz mnie sie uda, to wyprobuje, jakie to uczucie....;) hehe
bes_, musisz ludziom z nizin przypominac, zes nad morzem ? :P Nie znasz litosci! Tris, jak znajdziesz chwilke, poprosze o wrzucenie tych genialnbych bucikow do bes_ ode mnie :P Kop w dupsko, coby pamietala :D heheh
o Ty pasqdna pasqdo Ty!!!!!!!!!!! :evil: :evil: :evil:
ja tu z uprzejmością i w ogóle - a ona mnie kopać będzie :evil: :evil: :evil:
niech no ja ją tylko dorwę :twisted: :twisted: :twisted: