-
-
LUNA NIE DAJ SIĘ GŁUPAWCE
TO PODSTĘPNA BESTIA
Mnie pomaga zjedzenie białego sera{trochę} .Trzymam kciuki !
-
AJAKA staram się,ale jakoś dziś mi nie wychodzi i wogóle czuję się do niczego
-
LUNA NIE WIEM JAK MAM CIĘ POCIESZYĆ!
Jesteś taka dzielna napewno sobie poradzisz !Wiedz ,że jestem z Tobą!
-
Witaj Jolu!
Co się dzieje? Czym się objawia Twoja głupawka? Jedzeniem?
Może zaplanuj sobie jakiś super posiłek, ale nieskokaloryczny - np za godz, ale taki co trzeba się napracować żeby go przyrządzić - np. sałatka, ale zapychający brzusze k
Moze pomoże
Trzymam kciki!
-
Lunko, Lunko juz lecę Ci na pomoc....
Nie daj się "głupawce" pij wodę małymi łykami tak jak Ci napisałam w SMS-sie.
Surowa marchewka też czasami pomaga. Głupawkę znam jest okropnie trudnym do opanowania uczuciem. Ale nie dawaj się emkaerka ma rację.....tylko czasami głupawka łapie na coś słodkiego ...mam rację???
Oj jesteśmy tylko ludzmi.....słabymi istotami. Masz piękne osiągnięcia....i głupawkę napewno wygonisz.
Przestań z tym do niczego.....bo......się ze złoszczę.
Własnie jesteś do czegoś a nie odwrotnie.....
Zajmij się czymś.....dzisiaj u nas taka dołująca pogoda....też mam zmiany nastrojów, ale pomyśl, że już niedługo się powygłupiamy jak małolatki....obiecuję, nie powinnaś się nudzić.
Usmiechnij siem do nas.......
A do mnie w szczegołności.
Cmokaski.....
-
Witaj Luneczko
dzięki że odświeżałaś mój wąteczek podczas mojej nieobecności
ajajaj
głoopawka
mam nadzieję że już sobie poszła 
a tym poczuciem "jestem do niczego" to widzę ze się dzielimy 
bo mnie ono też ogarnia...
musimy chyba stawićczoło temu wszystkiemu co nas przybija i pokazać że jest zupełnie inaczej 
3mam kciuki za poprawę Twojego nastroju :*
-
Witaj Jolu
napewno przegonilas ta ,,glupawke,, i poszla sobie w sina dal.........
Jolu bardzo sie ciesze ze niedlugo bedziemy mogly sie spotkac
juz sie nie moge doczekac...
Agemcia ma racje..
oj powyglupiamy sie
Zamowilam pogode na weekend
mam nadzieje ze mnie nie zawiedzie
Buziaczki Slonko
-
Witam Was
Jest już lepiej,jeszcze nie tak jak chcialabym,ale lepiej....Cały ten stres związany z wypadkiem syna już minął....W tamtym czasie musiałam być bardzo silna....dla niego i dla całej naszej rodziny!!Żyłam w wielkim napięciu i kiedy wreszcie wszystko dobrze się skończyło poczułam się tak strasznie zmęczona...Dieta częściowo poszła w kąt
I chociaż nie objadałam się to jadłam prawie wszystko to co reszta rodzinki.Na efekty nie musialam długo czekać-waga poszła w górę
Dzisiaj "głupawka" osiągnęła apogeum
Cały dzień chodziło za mną jedzenie i od czasu do czasu....udało mu się mnie dogonić
Zdarzyło mi się coś takiego po raz pierwszy odkąd się odchudzam,czyli od 7 miesięcy.Mam nadzieję,że było to pierwszy i ostatni raz!!!!!!!!!!!Nie chcę znowu coś takiego przeżyć
Powiedziałam Wam co mam na sumieniu i jest mi lżej!Będzie dobrze-ja to wiem.Muszę znowu być silną
-
Jak dobrze,że Was mam

AGEMKO
Jesteś niezawodna i zawsze mogę na Ciebie liczyć i za to niedługo podziękuję Ci osobiście
Będę pamiętać o wodzie i marchewce
Nie złość się o to "do niczego",bo mnie chodziło tylko o ból głowy i moje choróbsko,a nie o samoocenę
Agemko przy Tobie nie mogłabym się nudzić.Uśmiecham się najładniej jak potrafię
STELLO
za radą Agemy otworzylam drzwi i... za nie wykopałam głupawkę
Będzie już dobrze!!!!Mam nadzieję,że tam na górze zrealizują Twoje zamówienie na pogodę
KATHARINKO
jak dobrze znowu Cię widzieć
Masz rację,musimy stawić czoła wszystkim przeciwnościom losu-nie damy się
EMKR
jest lepiej i mam nadzieje,że pożegnałam ten kryzysik raz na zawsze
AJAKA
dziękuję Ci za wsparcie!Powoli wyłażę z tego dołka i mam nadzieję,że jestem znowu na tyle silna,że więcej w niego nie wpadnę
POZDRAWIAM CIEPLUTKO
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki