Emkaerko, gratuluję pierwszego miejsca w klubie i mocno ściskam, aby to choróbstwo sobie od Ciebie jak najszybciej poszło. :P
Wersja do druku
Emkaerko, gratuluję pierwszego miejsca w klubie i mocno ściskam, aby to choróbstwo sobie od Ciebie jak najszybciej poszło. :P
Gratuluję pierwszego miejsca w klubie :D
Emkrusiu, wysyłam duzo zdrówka, żeby już nie drapało w gardle i nie łamało w kościach. A na ten jeden dzień troszke bardziej kaloryczny to moim zdaniem tym przykładnym dietkowaniem zasłużyłaś :-).
Ściskam Cię mocno i życzę miłej środy. Padam już ze zmęczenia, ale chciałam przed pójściem spać jeszcze tu wpaść :)
Ach, i oczywiście pierwszego miejsca w klubie gratuluję
Ściskam i życzę udanego czwartku :)
Zdrówka Ewuniu Ci życzę :D :D :!: :!:
http://bulcards.com/resources/cards/.../summer008.jpg
Ewciu,
Dawno nie zaglądałam na forum. Dzisiaj wchodzę i cóż widzę – 8 z przodu. Wielkie, wielkie gratulacje. :D Tak trzymaj Słonko.
Pozdrawiam i życzę Ci miłego dnia :D
Witajcie Kochani!
Dzieki że zaglądacie i moj wąteczek moglam znalezc ;)
To pierwsze miejsce w klubiku to tak jakoś niechcacy wyszło ;) Ja już przecież miałam zwolnic :)
Zdrówko troszkę lepiej choć katarek doszedł, ale grdło już lepiej.
Niestety doszły jeszcze trudne dni i teraz dla odmiany brzucho boli :?
Eh jak coś nie tak to wszystko na raz :(
Wczoraj było w miare dietkowo, choć może ostatni posiłek ciut z apozno - bo ok. 23 :oops: (biały serek z pesteczkami i orzechami), ale i tak wyszło 4 godz przed snem ;)
A kalorycznie ok - 1350
Cwiczeń nadal nic, czekam az mi siły wrócą
Buziaczki i obiecuję nadrobić Wasze wąteczki w weekened
Witaj Ewciu :)
Słoneczko wpadam z uśmiechem do Ciebie :) zdrówka Ci życzę, bo gdy go nie ma, to jednak wszystko idzie trudniej, nic się nie chce.... trzymaj się Słonko... dietkuj nadal tak ładnie i efektownie........... szalejesz Myszko, szalejesz i piekniejesz w oczach :D :D :D
Ewunia wrzesień się za już 8,5 dnia kończy, to jakoś to przetwasz... :) ale życzę więcej luzu i czasu dla siebie :D
MIŁEGO DNIA :)
Wpadłam życzyć Ci dużo zdrówka. I pochwalić, że ładnie dietkujesz :)
Miłego dnia :)
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...94c/weight.png
Hi Emkaerko, trzymaj się maleńka i nie daj się temu katarkowi. A z ćwiczonek to będziemy się rozliczały już w pierwszym tygodniu jesieni. Buziolki podsyłam. :P
DOBRANOC EWCIU :)
już piątek!! :D czy w weekend będziesz miała więcej czasu dla siebie.. tego baaaaaaardzo Ci życzę!! :)
zdrowiej Słonko..
Hi Emkaerko, niestety z robótką się nie wyrabiam, ale pewnie Tobie znacznie lepiej to wychodzi? Buziaczki w pierwszym dniu jesieni. :P
Witajcie kochane!
Czuję się coraz lepiej - widać było to tylko przeziębienie, które pomalu mija.
niestety nadal się źle czuję ale to już z powodu @ :(
No i niestety wieczorem mialam apetyt :(
Przez to wyszło mi 1750 kcal, na dodatek dośc poźno wieczorem wszamalam 3 kanapki z pieczywem chrupkim i wedliną i sorbet - tak tak na moje bolące gardło wszamalam LODY :roll: Mam nadzieje że nie pogorszy mi się dizś od tego :( ale sama bede sobie winna :evil:
Dobrze że dziś już piatek, bo w weekend mam nadzieje troszkę odpoczne, a teraz zmykam bo mam sporo roboty
Buziaki wszystkim
Emkrusiu, całe szczęście, że ze zdrowiem już lepiej. A jeśli chodzi o @, to mogę Cię pocieszyć, że jak tylko Tobie się skończy, to ja Cię zluzuję na tym stanowisku, bo ja mam dostać za jakieś 2-3 dni. I wtedy Ty będziesz pełna energii a ja będę o nią piszczeć :wink: Na razie jeszcze jednak mam jej sporo, więc pakuję w kilka zgrabnych paczuszek i wysyłam w Twoją stronę.
Ściskam i życzę udanego weekendu, podczas którego faktycznie trochę odpoczniesz :-)
a wiesz co dopiero dziś się dopatrzyłam że zaczęłas odchudzanie w moje urodzinki :D :D :D to na pewno dobra wróżba :wink: :wink: :wink:
Witajcie :)
Wczoraj bardzo pozno bylam w domku :( zjadłam obiadokolacje po 21 :oops: a potem padlam :(
Dopiero dziś policzyłam wczorajsze kcal i wiem że było duzo za mało - niecałe 750 :oops:
No ale może to przez to obzarstwo dzien wczesniej, bo nawet specjalnie apetytu nie mialam w ciagu dnia, a jak już zgłodniałam to nie było czasu ani możliwości :roll:
Za to wieczorkiem wszamałam pyszne warzywka z patelni i rybkę :) oj chodziła już za mną ta rybka i dzień wczesneij kupilam i doprawilam :)
Dziś postaram się już pilnować jedzonka żeby było tyle ile potrzeba - nie za dużo i nie za mało. BTW jezcze nie licze - głównie ze względu na brak czasu, ale również dlatego że biorę sporo leków z zawartością weglowodanów - głównie na gradło (m.in. tymianek i podbiał z zawartością miodu ;)) więc wiem że poki mi przeziębienie nie minie to i tak nie będzie idealnie.
I jeszcze jedno - wczoraj zakupiłam sobie wreszcie kubek do herbaty godziwych rozmiarów :) Teraz wystarczy ze wypiję 4 herbatki dziennie i bedzie 2 litry :)
Zwykle nie chciało mi sie co chwila biegać zrobić herbate a tak zrobię i starczy na 2 godzinki :) Woda jakoś ostatnio mi nie idzie odkad sie ochłodzilo za to herbatka szybko schodzi i wlasnei musze uzupelnic zapasy :)
Pozdrawiam i lece nadrabiac forumowe zaleglosci
Buziaki
Witaj emkaerko........
Ty też jesteś zgrypiona..... :? tak jak widzę sporo osób się boryka z takimi przeziębianiami, ja też a to gardło boli, a to głowa i chrypka i cały czas się leczę.
Dobrze, że pilnuszesz dietki....ja tez się staram, ale wiem, ze robię błędy dietetyczne. :(
Zyczę Ci miłego weekendu wracaj do zdrówka.
Cmokaski
emkr-ko.... zdrowiej zdrowiej..... i nie patrz na kalorie jak jestes przeziebiona.. podczas choroby organizm oslabiony.. wiec jedz "normalnie".... i nie stresuj sie odstepstwami od np. por posilkow....
nic sienie stanie :wink:
u mnie tez woda juz troszke na sile... herbatki rzadza...ale w koncu jesien ))))
sciskam mocno i //buziolek w czolko ( zeby sie nie zarazic :wink: )
EMKR zdrówka, zdrówka.
Witajcie!
Ale jestem happy!!!!!
Muszę się pochwalić - własnie przywieźliśmy ze sklepiku rowerek magnetyczny, skręciliśmy i już wypróbowałam.
Na ćwiczenia dywanowe to jeszcze siły nie bardzo mam, ale rowerek zaraz uskutecznie tylko jakiś filmik wrzuce ;)
Na liczniku jest 1300 kcal (przy czym prawie 200 to orzechy :oops: były w promocji więc trochę skubnełam na sucho zamiast kolacji, reszta będzie jako dodatek do sałatek lub białego serka :)
Buziolki i lece na rowerek. Nadrabianie forum musi poczekać, mam nadzieje że mi wybaczycie ale musze nacieszyc sie nowym nabytkiem :)
Oj, no to teraz pewnie nieprędko będziesz znowu miała czas na forum :wink: Gratuluję nowego nabytku (nawet jeśli nie do końca wiem, na czym polega jego "magnetyczność", poza oczywiście magnetycznym wpływem na Ciebie i odciąganiem Cię od komputera :wink: ) i życzę wielu, wielu kalorii spalonych przy jego pomocy.
Mocno Cię ściskam, życzę zupełnego powrotu do zdrowia, niedzieli pełnej szaleństw na nowej maszynie i w ogóle udanej pod każdym względem :)
gratuluje sprzęcioru i pozadrawiam
http://www.goldenki.com/puppies/IMG_5050_small.jpg
Hi Emkaerko, tak myślałam, że jak rowerek kupisz, to już dla nas czasu będziesz miała malutko. Cieszę się, że jeszcze były. :wink: Pedałuj, pedałuj, bo w końcu jutro pomiarki. :wink:
Dziękuję za ciepłe słowa i buziolce na niedzielę podsyłam. :P
http://www.plfoto.com/zdjecia/740844.jpg
Emkaerko!
Wiruski zdrówka dla Ciebie!!! I nie przemęczaj organizmu zbyt dużą ilością rowerka, póki całkiem nie wydrowiejesz :wink: A na orzeszki przymkniemy oczka :wink: :lol:
Buzialki i uściski!!!
Witajcie!
Eh ta moja dzisiejsza dietka - niby same zdrowe ale co z tego jak w 2 posiłkach :?
No i kcal ciut przy duzo - 1800 prawie ale to przez zdrowego łososia którego wszamałam w duzej ilosci a jak wiadomo to tlusta rybka i raczej niezbyt niskokaloryczna.
Za to jaka zdrowa i pyszniutka :)
Musze więc iść na rowerek trochę pospalac, żeby moja waga się na nie nie obraziła jutro :roll:
Jak potem nie padne to jeszcze do Was pozagladam pozniej
Buziaczki
Emkrusiu kochana, zupełnie nie przejmuj się tym, że rzadziej masz czas do mnie zaglądać, rozumiem i jak sama w końcu znajdę pracę, to mogę być w podobnej sytuacji.
Łosoś faktycznie zdrowy - i do tego jaki pyszny! A na rowerku na pewno go spalisz. Tylko ja dalej nie wiem, co to znaczy "magnetyczny" i czym to się różni od takiego tradycyjnego stacjonarnego rowerka?
Czekam na wyniki Twoich pomiarków, ściskam Cię mocno i życzę miłego pedałowania ku jeszcze piękniejszej sylwetce :)
Witajcie!
Wczoraj nie cąłego spaliłam tego łososia :?
Straszny ze mnie cienial na tym rowerku - zrobiłam sobie 2 rundki ok 15 minutowe, czyli jakieś 5-6 km (staram się jechać ze średnią prędkością 18-20 km/h) , ale tyłek nieprzyzwyczajony do siodełka i boli :?
Ale dziś i tak waga była dla mnie łaskawa : centymetr zresztą też
mam -1,3 kg na wskaźniku :shock: heh a okres się jeszcze nie skończył ;)
szaleje po prostu :) No i przecież ja mialam zwolnić!!!!
centymetry też ładnie uciekają zwłaszzca tam gdzie najbardziej mi zależy:
talia -0,5 cm, biodra -1,5 cm :) tylko jakoś udo bez zmian - ale od czego teraz mam rowerek :D
No i muszę koniecznie wrócić do brzuszkowania, bo coś mi za bardzo sadło znowu przeszkadza :?
Triskell, z tym rowerkiem to chodzi głównie o to że regulacja oporu (obciążenia?) w czasie jazdy jest magnetyczna, a nie pasek/taśma/, który po jakimś czasie może się przetrzeć. Ale nie pytaj proszę jak to działa bo nie wiem. Tłumaczono mi tylko że magnetyczny lepszy bo się nie zużywa pasek do regulacji oporu.
Pozdrawiam i lecę pozaglądać do Was jak tam wagowo w tym tygodniu :)
wielkie gratulacje
http://www.digitalphoto.pl/foto_gale..._2004-1031.jpg
Witaj Ewunia :)
I ja Ci baaaaardzo gratuluję :) ślicznie Ci idzie :)
a teraz jak masz rowerek to już w ogóle zawojujesz... :lol: :lol: :lol: miłego jeżdżenia :D i chudnięcia nadal w tak ładnym, systematyczny stylu :) buziaczki Słonko :)
W-i-e-l-k-i-e G-r-a-t-u-l-a-c-j-e! Brawo - bardzo się cieszę, że tak dobrze Ci idzie...a wiesz czyja to zasługa? Twoja!!! :D
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...94c/weight.png
Ewus, ogromne gratulacje,
a ze czsu masz niewiele to ja to świetnie rozumiem,
sama sie borykam z takim samym problemem, tym bardziej doceniam, ze wpadłaś,
pozdrawiam słonecznie
Emkrko gratuluję ślicznej zmiany na suwaczku!
A jesli chodzi o rowerek to potwornie ci go zazdroszczę :) Na takim sprzęciku to z chęcią bym poćwiczyła, no ale nie za bardzo chcę sobie mieszkanko "zagracać".
Obiecała sobie jednak ostatnio że na wiosnę kupię sobie rowerek "polkowy" i będę jeździć do pracki. No ale to dopiero za kilka miesięcy, już tak na utrzymanie wagi :)
Buziaki :D
Emkrusiu, gratuluję - świetny wynik, tym bardziej, że to już drugi tydzień pod rząd :)
A jeśli chodzi o rowerek, to nie przejmuj się, ze na razie szybko na nim wysiadasz. Ja tak na początku miałam z Gazelle (a i tak z niej nie schodziłam, no i przetrenowałam na początku i potem ledwo chodzić mogłam). Stopniowo będziesz ten czas zwiększać i ani sie obejrzysz, a będziesz śmigać przez godzinkę. Polecam włączenie sobie jakiegoś filmu czy ulubionej muzyczki - tak, zeby nie koncentrować się na stałej obserwacji licznika :)
Ściskam i życzę kolejnego tygodnia, przez który przejdziesz jak burza :)
Ewciu
Gratulacje spadku kilogramów :D Idziesz jak burza :D
I gratuluję zakupu rowerka :)
Pozdrawiam
Ewa :?:
Widziałam na wątku Gagi , że pytałaś o sos szpinakowy ... Wiem , że Gaga zapracowana , może jej umknęło ... Więc wyrywam się przed szereg - i podam Ci taki jak ja robię (bo pewno ile kobiet tyle przepisów)
Porcja jest podzielna - jak zrobię z pełnej - to jemy z mężem przez dwa-trzy dni do wszystkiego (makaronu,duszonej piesi z kury ,ryby , ryżu, i do brokułów też :lol: )
1 porcja szpinaku mrożonego
dwa ząbki czosnku
szczypta soli
ew. jogurt - kubek (łagodny - nie za kwaśny - Zott się sprawdza)
ser gorgonzola (150 g) (zamiennie stosuję inne niebieskie pleśniowe - jest taki w formie klina - chyba nazywa się lazur - i jest polski)
Szpinak wrzucam do rondla na małym ogniu (czasem nawet nierozmrożony - jak zapomnę wyjąć z zamrażarki wcześniej) - niestety trzeba mieszać - bo inaczej "prycha" wodą i wszystko w kuchni jest zielone .
Wciskam do niego czosnek , wsypuję sól (niewiele - bo ser czasem jest bardzo słony)
Jak już jest dobrze odparowany i w zasadzie nadaje się do jedzenia - wrzucam pokrojony w kostkę ser . Trzeba mieszać - wtedy się ładnie rozpuści .
Jak jest wizualnie zbyt gęsty , albo chcę żeby było więcej - dodaję jogurt (zanim go wleję - roztrzepuję widelcem z odrobiną sosu - aż nabierze kremowej konsystencji)
To jest wersja dla odchudzaczy .
Wersji dla smakoszy nie polecam - śmietana zamiast jogurtu , a szpinak duszony na maśle z mąką .
Serdeczne pozdrowienia
Joanna
Ewuniu, GRATULACJE kolejnych straconych kilosków i centymertrów :lol: :lol: :lol:
buziaki i miłego dnia!!!
Witaj Ewusia :)
dzielne Słoneczko wpadam z pozdrowionkami do Ciebie i uśmiechem :D
Co tam u Ciebie słychać? :) ile km robisz na rowerku swoim :) łap łap kondycję i spalaj kaloryjki na nim :) jak najwięcej :)
buziaczki :D miłego dnia