Doczekałam się!!!
Walczymy dalej, ale pozbawiam się złudzeń....na chrzciny muszę sobie coś kupić...do starych (aczkolwiek fajnych) ubrań brakuje mi minimum ze 3-4 kg.
Nie chałam nic kupować, żeby nie swierdzić...a jest ok, mam fajne ubrania i wyglądam nieźle....no dobra, w tamtych wyglądałabym lepiej...tego muszę się trzymać.
pa
sula
Zakładki