-
No nie, Cauchy nie w żółtym szlafroku to jakoś tak nie przystoi :lol:
A chleb pełnoziarnisty razowy to mi możesz polecać, i tak takiego tu nie mam. Mam za to pyszny chlebek z kiełkowanego orkiszu, więc nie powinnam narzekać... ale ile czasu trwało, zanim ja tu jakiekolwiek dobre pieczywo znalazłam, Amerykanie wszystko słodzą i większość chlebów, nawet tych razowych, jest potwornie słodka :?
Uściski :)
-
Droga Moja!
Mieszkam w Puławach ( 50 km od Lublina, 100 od Warszawy i 13 od kazmierza Dolnego) w woj. Lubelskim. Więc jak, idziemy na spacerek? :)
Ja też się zabalsamowałam, ale tylko jednym specyfikiem ( granierkiem) bo reszta mi się skończyła. Wypada kupić coś antycellulitowego, ale jest taka pogoda, że aż strach wychodzic! Ponownie wychodzić... bo 10 minut temu wróciłam od kolegi któremu płaciłam pieniążki na Sylwestra. Wobraź sobie, że chciał 35 zł ( i tyle dałam... nie jestem asertywna..) za jedną osobe. W cenę wliczona jest jedynie (!) butelka szampana na parę. Tylko, że ani ja nie jestem "parzasta" ani nie piję...
Ja dziś też jadłam chlebek żytni i rzeczywiście jest pyyyyszny! Wypiłam juz 3 herbatki pu-erh i 2 zwykłe zielone. Smiesznie było jak kupowałam pu-erh. To był mały sklepik, tradycyjny ze starsza panią za ladą. Podchodzę do niej i mówie "dzien dobry! poproszę pu-erh liptona" pani patrzy się na mnie dziwacznie ( to było koło 7 rano) ale mówi całkowicie powaznie " jakiego melona?" nie wytrzymałam i zaczęłam się śmiać. To bardzo pozytywnie mnie nastroiło. Oczywiście powoli i wyraźnie powiedziałam raz jeszcze o co mi chodziło i dostałam to co chciałam :).
Wielkie buziaczki! :*
-
:mrgreen:
No ładnie, melona :D ciekawe, czy miała różne te melony, że pytała o rodzaj..
Tris, słodkie chleby? Hmm.. dziwnie brzmi. A tak w ogóle, pisałaś gdzieś o białej herbacie - co to w ogóle jest? :) Bo pierwszy raz o tym słyszę..
No Pring, z tego co widzę, to na spacery możemy razem chodzić tylko duchowo :P a ja dziś nie byłam, bo zadymka od rana się utrzymuje i co to za przyjemność spacerować, jak śniegiem w oczy sypie.. szkoda, bo taka śliczna zima, a ja w domu siedzę. Może na to konto poćwiczę jeszcze wieczorem, oprócz samych hantelków.
Obiad się gotuje - warzywa na patelnię i.. kurczak :twisted: bo mnie na niego ssie od jakiegoś czasu, więc dzisiaj po prostu zeszłam do sklepu, kupiłam i zrobiłam :) tzn jeszcze nie zrobiłam, gotuje się właśnie razem z jarzynami, żeby był smakowity.
Pring, i jak Ci Pu-Erh smakuje?
Tris, pisałaś o ważeniu się.. wolę to robić co jakiś czas, niż codziennie - co tydzień mi chyba wystarczy, żebym kontrolowała co się dzieje ze mną i z dietą, a jak robię to za często, to mi się humor psuje, że daaaaaaleeeeeej stooooooiiiiiii. Ale wczoraj oczywiście nie wytrzymałam i musiałam coś zrobić, więc zmierzyłam się w pasie - kolejne 3cm mniej, w sumie to od początku już 10cm ubyło. To mnie ucieszyło :)
Byle do przodu!
A jak Wam mija dietkowy dzień? Jedzonko smakuje? :)
C.
-
Obiadek wszamany, popijam Pu-Erhem.
Dzień nabiera rumieńców! Forum naprawione, przestało tak mocno sypać, więc za moment wyruszam na codzienną dawkę mroźnego powietrza i śniegu. Ściemni się pewnie szybko, ale może godzinę wycisnę. :)
Buziaki!
C.
-
hej:D
to zycze Ci milej wyprawy:D:D
ja dzis chyba pojde na basen...
dowiedzialam sie ze musze miec jakies elegancki stroj na mojego sylwestra... kurde wielkie poszukiwania czas rozpoczac.!
-
A co robisz w Sylwestra? :)
Ja .. cóż. Posiedzę w domu. Miałam (i bardzo chciałam..) spędzać Sylwestra z moim Tygrysem, ale niestety z Naszych planów nic nie wyszło.. właściwie to powinnam być na Niego o to zła, ale już mi się nawet złościć nie chce - coś ostatnio niezbyt się układa, ble.. :(
A spacer był bardzo przyjemny, śniegu już po kolana, w obu parkach ludzi niewiele, cisza, spokój, biało.. pięknie. Parę dni, a zdążyłam już polubić te wyprawy.. będę musiała jakoś znaleźć czas w tygodniu zajęć, żeby to kontynuować.
W sumie ciągle myślę o poniedziałku i o tym co zobaczę na wadze..
I smutno mi się robi, jak myślę o tym Sylwestrze.. :cry: Eh.
Podwieczorek: salatka z bialej kapusty, chleb żytni, herbatki: roiboos i zielona z mango, pyszna.
C.
-
na Sylwestra mam 2 propozycje. do kolegi z klasy, gdzie bedzie duzo osób ze szkoły i to bedzie chyba przedostatania wspólna impreza. druga to do znajomego, gdzie bedzie duzo znajomych... no nie wiem. tak mysle i mysle.
przykro mi, ze miedzy Toba a Tygrysem źle sie układa. moze w Nowym Roku ułoży się lepiej?
a na basen w końcu nie poszłam:/ tata stał w korkach i nie zdązylibyśmy...
ale jutro jade na konie. na 100%
trzymaj się:D
-
Witaj!
Co do melonów- sprawdziłam! Pani nie dysponuje melonami :D... Może zwyczajnie lubi to słowo, może lubi sobie powspominać melony... sam nie wiem :)
Sama herbatka jest pyyyyyyycha! Uwielbiam tego "melona" :). Piję też rumianek, którym zaraził mnie właśnie tatuś. Mama mówi, że moja kochana herbunia śmierdzi rybą....
Jeśli chodzi o Tygrysa- ułoży się, zobaczysz! Jesteś bez wątpienia wspaniałą dziewczynką :) i jestem pewna, że jakoś to uratujesz!
Wybacz mi te dwa jednakowe posty, ale juz się wnerwiałam ( bo jestem uzależniona), że to forum bzikuje i chciałam za wszelką cenę napisać Ci komenta więc wolałam nie ryzykować jego nieukazania się:).
Ja mam wielkie wątpliwości co do Sylwestra bo wynudzę się tam pewnie.... Ehh
Buziak :*
-
-
Julcyku, noo to szkoda, że z basenem dziś nie wyszło. A że korki - wiadomo, jak CO ROKU, sytuacja na drogach i NAGŁE przyjście zimy wielce zaskoczyły wszystkich drogowców.. :D
A swoją drogą, to ostatnio mam wrażenie, że nie mieszkam wcale w Krakowie, tylko jakimś zapomnianym przez wszystkich miejscu.. w zimie nigdy nie pamiętają o tym, że nasze osiedle też możnaby odśnieżyć - dzięki temu mamy na chodnikach śniegu po kolana, a ulica pokryta jest uroczą warstwą potwornie śliskiej mieszanki śniegowo-wodnej. Zresztą, wracając ze spaceru mało brakowało, a zaliczyłabym piękny upadek na tej właśnie mieszance.. :mrgreen:
Pring kochana, cieszę się, że herbata Ci smakuje. Łatwiej ją pić, kiedy się nie trzeba zmuszać.. ;) A co do Twojego Sylwestra - bawić się będziesz tak, jak się nastawisz. Więc powiedz sobie i przekonaj samą siebie, że będziesz się świetnie bawić.. i wtedy będziesz. :)
Skierko, dziękuję za życzenia, choć ja najprawdopodobniej Sylwestra prześpię.. mimo to, dziękuję. :)
Buziaki, C.