-
samiczko gratulacje już jeden kilogramek bliżej jestes :D
cauchy a o urodzie to sie naprawde nie wypowiadaj bo cie tu zlinczujemy :D
a tak poważnie to grubaski też sie moga podobac dla przykładu :ostatnio rozmawiałam z kolegą ( który ma piękną dziewczynę żeby nie było :wink: ) i coś właśnie o niej rozmawialiśmy kiedy ja powiedziałam że mam duuuuuuuużo brzuszka to on mi uciął i powiedział że mam za to śliczna milutką twarz :shock: ( może nie bardzo zrozumiałyście ale nie chce całej rozmowy przytaczać bo to troszke temacik był zboczony :oops: )
nie mowie tego zeby sie chwalic ale zeby ci udowodnić ze nie tylko tusza sie liczy dla facetów :D
pozdrawiam
-
samiczko z niecierpliwością czekam na twój wątek dobrze że to juz o kilogram bliżej
Cauchy współczuję zimna, ja teraz zmarzluchem się zrobiłam okropnym
-
Wiolinku bo tak własnie jest. Niestety kanony piękna są takie, żeby kobitka była szczuplutka, a każdy facet to efekciarz... wiec wiadomo.... :-)
Chociaz wystarczy popatrzec na takiego mojego Misia czy Tygrysa Izy... przeciez jestesmy grube a jednak nas wybrali? :-)
Moj misio nie ukrywa, ze chciałby zebym była szczuplejsza, ale tez gada ze podniecaja go moje fałdki :P
Wiec uszy do gory, kazda potwora znajdzie swojego amatora :-) (nawet ta baaardzo brzydka :P)
-
Sensowny facet patrzy na wnętrze i za to nas kocha, mój mąż nigdy mi nie powiedział że jestem za gruba, ale teraz na każdym kroku podkreśla jak mu się podoba, ze jestem szczuplejsza
-
Zazdroszczę Wam takich facetów... naprawde... w dzisiejszych czasach to ze świeca szukać :? hmm...może ja tez takiego kiedyś znajde...
Samiczko widze że wszystkie czekamy na twój topik i gratulujemy straconego kg :*
U mnie tez niedawno wysiadło ogrzewanie...+15 to by była afryka... w pokoju miałam +5 :shock: :shock: ja naprawde siedziałam w kurtce puchowej, a pod spodem jeszcze z dwie bluzy a i tak zmarzłam...to było straszne, także wiem co czułaś :D współczuje ;)
Jak mi sie skońćzy sesja tez zamierzam wypróbowac peeling kawowy, bo wszystkie go tak zachwalacie :D
"No, to teraz godzinka ABSu, kąpiel, balsamowanie i nauka. A na 15tą na zajęcia. "
Cauchy gratuluje takiej systematyczności i wytrwałości :) trzymaj tak dalej !
pozdrawiam :*
-
Hej Dziewczyny,
mój Łukasz też mnie akceptuje taką jaka jestem ale stara się razem ze mną :D .robi mi masaże i kremuje mnie.Jest dobrze jak jest ale przecież może być jeszcze lepiej! Łukasz mnie dopinguje bo chciałby żebym lepiej wyglądała i czuła się.To nie jest jego próżność tylko moja uśmiechnięta buźka a nie ukrywam, że będzie badziej jak schudnę. :wink:
Buziaki
-
i właśnie dziewczynki po to są faceci żeby pomagać nam w gorszych chwilach mój jak sie dowiedzial ze zaczynam sie odchudzac( dopiero po miesiacu mu powiedzialam :wink: ) to mi naznosił stos gazetek typu fitness i jakies tam ale jakos nie mam czasu i ch poogladac:D :D :D
pozdrawiam was
samiczko fajnie ze mozesz sobie zrobic niedlugo nagrode w postaci swojego topiku :D
-
Ejjj... no bo nie ma co ukrywać, że nasi faceci, chcą byśmy były najpiękniejsze na świecie, a tak sie utarło, że chude to piękne... :-) i cieszą się z tego, ze my chudniemy :-)
Widzę jak moj się ciesz :-) ostatnio przyniosł mi kwiatuszka.. i powiedział, ze sie strasznie cieszy, ze teraz się bede zdrowo odżywiała i jest ze mnie dumny, że juz wytrzymałam miesiąc :-) (bo zazwyczaj konczyło się po dwoch tyg :P).
Poza tym liczę na to, ze dostane pierscien zareczynowy (aaaale jestem okropna :P) a to taka ładna chwila jest... i chciałabym mieć ładne fotki z takicj chwili... a gdy jestem taka gruba nieładnie wychodzę na fotkach... :p więc dlatego tak się staram do tego 3 marca :P
a potem to już mi chyba w krew wejdzie bo 2 miesiące na diecie to już można polubić skromne razje żywieniowe :-) żołądek się trochę obkurczy... :-) no i do wakacji zawsze bliżej 70 niż 150 :D
Ohh... jak ja się cieszę, że was kochane mam .... :-) bez was już bym zatruła życie połowie rodziny i znajomych... a nie ma nic bardziej wqrwiajacego jak ktos gada 24h na dobe ile to schudł ile ma do schudnięcia i ile co ma kalorii... :-) wiec przy znajomych nawet sie nie odzywam... tak tylko raz nabąknełam kolezance jak powiedziała ze jest na 100, ze ja też...
a ostatnio nawet powiedziała.. Olga widać, że zeszczuplałaś :-) To nawet miłe :-)
-
Hej Cauchy, a gdzie Ty się podziewasz? Wszysto w porządku?
-
Cauchy a Ty gdzie się ukryłaś? Podziel się energią :wink: