-
CZesc
Ja zaczełam od sylwka
(juz po raz kolejny
) ale moze teraz sie uda jakos na dluzej. Musze w sobie wyrobic wytrwalosc i systematycznosc w dazeniu do celu narazie tylko 5 dni ale dobrze mi idzie!
Waze 62kg ostatnio zrzucilam 2kg w grudniu ale to tak samo z siebie zlecialo. A teraz daze do 58 albo 57 zobaczymy
w domu 1h cwiczen dziennie a jesli chodzi o jedzenie to jedna zasada : ZACHOWAĆ UMIAR I NIE OBJADAĆ SIĘ SŁODYCZAMI (tak jak to było niedawno
)
hmm no i WODA WODA I WODA
(niech bedzie ze mna - caluśki czas
)
Czekam do wiosny a wtedy bede smigac na roleczkach ile sie da no i spracerki a nie wozenie pupy autobusami
Moje wymiary(dokladne) :
Klatka piesiowa:90cm
Talia:72cm
Biodra:97cm
Udo:57,5cm
Łydka:40cm
Ramię:28cm
Waga:62 kg
Cel:58
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/3;10715;116;1;1/c/62/t/58/s/64/k/9c58/weight.png
[/img]
-
Marianna pewnie ze damy
i bedziemy piekne szczuple i wspaniale
Ja jestem tzn od jutra
na dietce 1200kcal bo tysiak to dla mnie za malo bo czuje sie za slaba na cokolwiek. No a poza dietka to 5 razy w tygodniu bede cwiczyc - 3razy w tygodniu zestaw na brzuszek (bo jest straaszny
) i 2 razy w tygodniu skakanka i cwiczonka na biodra, uda i dupke
No to jutro wielki dzien
Buziaki dziewczynki
-
Dzien sie po mału kończy, a ja jestem po pierwszych bojach- ok 1050 kcal, 45 minut pływania, no i kilka kilkunastominutowych marszów w śniegu
. Trzymać tak przez pół roku, a bedzie git.
Dobrej nocy!!zycze wam wszystkim dziewczyny, ale gdzie jest założycielka topicu?? Sienna?? Chyba nie wymiękłaś? patrz ile chetnych sie zgromadziło do wspólnej walki!!!!
Fjanie, razem zawsze razniej, paaaaa
-
Jeszcze ja sie przylacze, jako przedstawicielka wiekszej wagi
zaczelam sie odchudzac w 2-gi dzien Swiat. W 1dniu diety bylo 80kg na wadze, po ponownym wazeniu 78,5 - teraz boje sie wejsc na wage, zeby nie zapeszyc
mam 170cm i chce wrocic do mojej ulubionej wagi 63-65kg.
Jestem na 1200 kcal.
Wpadnijcie czasem na moj watek.
Pozdrowionka!
-
Wymięknąć?? Ja??:)
Cześć Dziewczyny
Nawet nie wiecie jak sie cieszę, że nas tu tyle. Szczerze mówiąc, jak zaczynałam ten wątek, to niezbyt wierzyłam, że odpisze którakolwiek. A teraz wróćiłąm sobie wieczorem do domu i taka niespodzianka na koniec dnia
Bardzo sie cieszę, i wzmocniłyście moją motywację o 150%
)))
Joannnnnnn- szczególne dzięki za entuzjazm
Po pierwszym dniu nie wymiękłam i am nadzieję, że nei wymięknę po kolejnych. Nie zamierzam dokonywać jakiś szczególnych gwałtów na sobie, nie będę sie głodzić, ani katować na siłowni, ale z doświadczenia wiem, ze łatwo nie będzie. Bo świat pełen jest pysznych, cudownych rzeczy od których zwykle rośnie tyłek. Taki ich urok. Ale (też z doświadczenia) wiem, że warto. Bo to naprawdę cudowne uczucie, jak idziesz ulicą i po prostu wiesz, że dobrze wyglądasz.... I jeszcze jesteś siebie dumna, że sie udało... MMmmmmm, rozmarzyłam się. Ale to za jakiś czas. Na razie przed nami trochę drogi do pokonania, ale będzie okej. Damy radę
))
-
I jeszcze ja:
Sowkachoinowka- ten wątek też jest twój
)) Jesteśmy tu w tym samym celu. I ja ci kibicuję i wszystkim nam, i trzymam kciuki.
Joannnn- nieźle nieźle. Ja dziś chyba zjadłam więcej niż 1000, ale generalnie nie lubię za bardzo prowadzić tych rachunków
Po prostu chcę jakoś mniej jeść, i mniej kaloryczne obiady- bo ostatnio, naleśniki, pierogi i pizze leciały hurtowo. Teraz będę preferować zupy i warzywa (jestem wegetarianką). Aha, i oczywiście duuużo ruchu- trzy razy w tygodniu siłownia, jakieś ćwiczenie rozciągające w domu, i z okazji karnawału, duuużo tańca
-
PEWNIE ZE DAMY RADE !!!!
POZDRAWIAM I LECE SIE PRYSZNICOWAC BO NIEZŁY WYCISK ZA MNA
.
-
Witam!
Tez chcialabym sie do Was przyłączyć, bo zaczęłam dietkę w poniedziałek. Dwa dni oczyszczałam się samymi owocami, herbatkami ziołowymi i wodą (miało być 3 dni,ale mam zbyt dużo nauki, a słaba i senna byłam niesamowicie,więc dałam sobie spokój) a teraz juz konkretna dieta, na której da się przeżyć i nawet coś do głowy wejdzie, gdy się postaram
Dietka moja to south beach, sprawdzona i ulubiona
No i ruch, choć przyznam bez bicia,że przez trzy dni jeszcze tyłka nie ruszyłam,ale obiecuje jutro przez godzinkę lub trochę więcej coś wypocę
Mój wzrost to 167 cm, a waga ok.70kg
Ale niedlugo będzie lepiej!
Chciałabym zejść do 57 kg, i daję sobie na to czas do maja, bo wtedy trza się już trochę rozebrać, bo gorąco się zaczyna robić,a ja chciałabym się nie wstydzić
a poza tym w maju będę obchodzić 20-te urodzinki, chcę być wtedy laska i już!
Liczę na Wasze wsparcie, bo wiem,ze łatwo nie będzie (to w końcu nie pierwszy raz:/ )
I sama oczywiście także będę próbowała Was podtrzymać na duchu
Razem mamy większe szanse!!
-
Hey laseczki ja też sie chetnie do was przyłącze.......
Jestem Aśka mam 25 latek waze...hmmmmmmmmm.. właśnie z tym mam problem bo aż 68kg a niedawno jeszcze bylo 58 wzrost 165, zaczelam walke z tłuszczem od 2 stycznia
mam nadzieje ze uda mi sie schudnąć chociaż 8 kg w ciągu 2,5 miesiąca jak myslicie możliwe jest to?????????????????????????????????????/ aha zapomnialam dodac ze od poniedzialku zaczynam codziennnie śmigać na aerobik
CAŁUSKI trzamam za was kciuki bede tu wpadać do was moze razem damy sobie rade.
-
Witam :] Ja zapisałam sie na portal dwa dni temu i od tej pory przeszłam na doetę 1000 kcal. Narazie jest ciężko, człowiek głodny i jedzenie jakby go wołało;/ Ważę 82 kg przy wzroście 176cm, chiałabym najpierw zejść do 75 kg potem do 70. Mam nadziej ę ,ze się uda, choć cięzko... pozdrawiam!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki