No i przyszła kolej na mnie... czuję, że tylko to forum i Wy jesteście w stanie pomóc mi dotrwać do końca...

Zrzuciłam już ładnie 6kg, z których jestem bardzo dumna, jeszcze czekają mnie 4... i co? od 4 dni mam 'złe' dni... jem co popadnie. żeby wychodziło tego jak najmniej, nie zabieram jedzenia do szkoły czyli do ok.16 nie jem nic... a później? szkoda gadać... wiem, ze bardzo źle robię, że powinnam rano jeść a nie wieczorami. ale wiedzieć a robić to dwie różne rzeczy

ale ja nie zaprzepaszczę tego co już osiągnęłam! nie nie nie!
mam nadzieję, że dzięki temu topikowi uda mi sie przezwyciężyć ten zły czas

na wagę na razie wejść się boję zrobie to dopiero w sobotę, mam nadzieję, że jeśli waga nie spadnie to przynajmniej będzie stała w miejscu, byle nie było więcej niż te 56kg

Generalnie jestem na diecie 1200kcal i gdyby nie te ostatnie dni wszystko byłoby 'pięknie ładnie'

Wierzę, wiem, że jutro wszystko wróci do normy
Powiedzcie, że wy też to wiecie...