tak jak w temacie, cóż wiecej moge napisac. jednym słowem tragedia!!! z tego co zawsze słyszałam to dziewczyny tyją jak je chlopak rzuci, wtedy zaczyna sie objadanie itd... u mnie bylo inaczej - od kiedo go poznalam - przez 1,5 roku przytylam 15 kg. z rozmiaru 38 przeskoczylam na 42. w półtora roku... ale koniez z obrzarstwem, koniec z kebabami, z kfc, z mc donald'sem. czas sie wziąć za siebie tylko pytanie jak??? jaka dieta najlepsza??? jakas konkretna czy może po prostu żp??? pozdrawiam