ja już dzisiaj 3 dzien próbuje zwalczyc wlasnie ataki obzarstwa,i nie wychodzi i to ojj ojjjoj bardzo nie wychodzi ubolewam nad swoja sabością i czuje sie taka beznadziejna,kurcze zachowuje sie jak zwierze,ciagle tylko jedzenie i jedzenie...kiedy ja sie w koncu opanuje??jak bede wazyc tone?!?