Dziękuję clarice za tę "długą" pomoc

Zastanawiam się tylko, co robić wtedy, gdy nie mam ochoty na jedzenie, a i tak jem? To się nazywa obżarstwo, prawda? Podobnie jest z podjadaniem... Nigdy nie potrafiłam tego pokonać. Miał ktoś podobny problem? Jeśli tak, to jakie może być rozwiązanie?