ech.. tylko że ja te zęby leczę. bolą mnie właśnie te, które już są zrobione. we wtorek kolejna wizyta.. to taki dziwny ból. nie taki zwykły, którego nie da się wytrzymać i bierzesz tableki przeciwbólowe. to jest tak, jakbym pogryzła z 10 orzechów włoskich ze skorupami i zęby bolą jakby od tego wysiłku. wiem, że dość dziwnie to opisałam, ale tak właśnie to czuję. teraz jest nieco lepiej, bo już odpoczęły po kolacji. jutro chyba będę sobie każde danie miksowała. nazwe tą dietę 'papkowa'

zęby, zęby, prosze was, żebyście przestały juz mnie boleć
+ =