Pomimo tego, że w zasadzie ciągle jestem na diecie od jakiś trzech miesięcy (w sumie to nawet jeszcze dłużej tylko w wakacje miałam "przerwę") to i tak nie chudnę. Mam sporo tłuszczyku więc mam z czego chudnąć. Staram sie jeść ok 1000 kalorii i szczerze mówiąc udaje mi się nie przekraczać tego limitu zbyt często. Przyznam się, że były okresy, że jadłam dużo mniej i nawet wtedy nie udawało mi się chudnąć zbyt dużo. Ważyłam kiedyś ok 57kg, ale po przytyciu już nigdy nie udało mi się dojść do takiej wagi... Dziewczyny, co o tym myślicie? Jakie mogą być tego przyczyny? Może nie powinnam ciągle się ograniczać, bo mój organizm już przyzwyczaił się do małych porcjii kalorii... Sama nie wiem. Pomóżcie, bo naprawdę chcę schudnąć.

Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie Grubaski :*