straszne rzeczy mogą wyniknąć z braku samoakceptacji !!




niechęć/wstręt do SIEBIE !

utrata wiary w szczerość innych ludzi ...podejrzliwość i nieufność wobec nich ["obgadują mnie!na pewno tak! o! a tamta się zaśmiała!!to napewno z moich łydek!! "]

poczucie niższej wartości siebie w konfrontacji z innymi i poczucie niskiej atrakcyjności dla płci przeciwnej





ja już tak nie mogę !!! rezygnuję z wieeeelu wspaniałych rzeczy bo widzę w zachowaniu innych 'niechęć do mnie' - może ja się jej po prostu SAMA doszukuję??...czuję się jak obserwatorka, w zasadzie nie "żyję" !

"wciąż tę samą stronę czytam,
wciąż ta sama płyta..
świat się zaciął i zaczął zgrzytać dawno temu.."

tak jest. wbiłam się w rytm, ale nie w ten co chciałam...

muszę schudnąć 12 kg.

od 68 [teraz] przez 65 [na 3ego stycznia'07 !] aż do 58 [do końca roku szkolnego]


oto mój cel =)

pierwszy etap - w następnym poście