No i kolejne dwa dni dietkowania za mną.
W kinie we wtorek był mały popcorn, ale nie popijałam fantą tylko wodą mineralną, więc to zawsze coś
Wczorajsze menu też było dość dobre - jakoś nie mogę się zmusić do liczenia kalorii, ale w stosunku do tego, co jadłam przed odchudzaniem jest duża różnica. W pracy zjadłam jabłko, kaszę manną z wiśniami, wypiłam activie, kawkę bez cukru i 2 herbatki pu-erh. Na obiad było spaghetii (niestety tego nie mogę sobie odmówić), a na podwieczorek pomarańcza. Nic więcej!

Dzisiaj natomiast już było jabłko, kaszka manna z truskawkami i 2 kawki bez cukru. Będzie jeszcze activia, filet z kurczaka z samą surówką i herbatka czerwona albo zielona. Dzisiaj o 17:00 mam aerobik dlatego właśnie obiad jem w pracy.

Przymierzam się tak w ogóle do kupna preparatu Body Pure, żeby oczyścić i odtoksycznić organizm - ponoć można stracić mniej więcej 2kg po jego zastosowaniu. Ale właściwie to nawet nie o to chodzi - chciałabym po prostu poczuć się troszkę "lżejsza" w środku - czuję, że moje trawienie jest spowolnione i przydałby się kop w postaci kuracji oczyszczającej. Czy któraś z Was tego próbowała?

Waga mi się psuje Dobrze, że teraz elektroniczne nie są takie drogie - na Allegro można znaleźć za 50zł z kosztami wysyłki, więc chyba będę zmuszona kupić. Bez wagi jak bez nogi