Kociak, nie dramatyzuj Jesteś już laska Jestem niższa i ważę ponad 80!!! Hi hi Ale najważniejszy jest optymizm Ja miałam problem z anoreksją, ale sama z tego wyszłam Ważyłam 50kg, więc to nie tak strasznie jeszcze. Gorzej, że chudłam jak opętana później zaczęły się wymioty ... brrr... co to był za koszmar. Zorientowałam się, że starczy, jak obejrzałam swoje zdjęcia - mogłam liczyć swoje kości przez spodnie i bluzkę Teraz jestem świadoma odchudzania - chcę mieć dzieci w przyszłości, zawsze być pełna optymizmu, a nie być niewolniczką diety i wagi Idę potańczyć, bo właśnie leci fajna pioseneczka
To buziaki :* PRzemyśl te drastyczne diety, bo szybciej nie znaczy lepiej
CMok, cmok :*