jak widzę pierwsze kroki do zdrowego odżywiania już poczyniłaś, do kwietnia czasu też jest jeszcze sporo więc suknia będzie leżała jak ulał, już my sie o to postaramy![]()
![]()
ślub to extra motywacja, chociaż muszę ci powiedzieć, że teraz żałuję, że dla mnie nie była to motywacja, jak bralam ślub to jakoś moją wagę miałam w nosie zależało mi na tym aby zamieszkać z mężem, bo moi i jego rodzice nie chcieli słyszeć o wspólnym zamieszkaniu przed ślubem
gdybym wtedy schudła (Tobie się to udało) to mialabym do czego wracać, a tak od mniej więcej 10 lat ciągle 70-75 kg
może wreszcie tym razem się zmobilizuję z Waszą pomocą![]()
Zakładki