Witam na moim watku !

siedzę sobie właśnie w domu i myśle o moich próbach odchudzania. Było ich tysiące jak nie setki tysięcy. Od zawsze byłam gruba . Zaczęłam teraz pierwszy rok na studiach i musze stwierdzić ,że mieszkanie na stancji pomaga troche schudnąć - nie ma pysznego jedzenia mamy i babci Tak więc siedząc sobie postanowiłam obrać jakiś konkretny cel do którego mam się wyrobić - są nim moje urodziny ,które przypadają na 6 lutego czyli zostało mi 13 tygodni.
Właściwie to jest bardzo dziwne ,że potrafie się w tylu kwestiach zmobilizować :dbam o włosy, łykam tabletki żeby byly zdrowsze, inwestuje w cere itp a nie moge raz a dobrze się odchudzić ALE OD DZISIAJ KONIEC !!!

Oto moj plan na bycie piękną na moją 20stke :

1. codziennie liczyć punkty (ogólnie postępować wg rad Strażników Wagi)
2.pić dużo herbaty pur eh (ponoć pomaga w odchudzaniu)
3.codziennie łykać silice i wax na włosy co 4 dni
i teraz punkt z którym będzie najtrudniej :
4.ćwiczyć

oczywiście staram sie nie jeść białego pieczywa - znalazłam już dobre żytnie i ogólnie ograniczyć słodycze - chociaż nie całkowicie bo jak sobie bede odmawiać i odmawiać to potem bedzie tragedia jak sie rzuce

tak więc życze miłej niedzieli !!!