Dodam jeszcze że jestem mamą 20 miesiecznego Filipka. Nie uprawiam sportu-żadnego.... I gotuje w domku codziennie jeszcze dla męża...boję się ze właśnie to gotowanie mnie zgubi- bo jak nakładam mu ziemniaczki, makaron..ahh...trudno mi było wytrzymać. Ale teraz będę z tym walczyć. Zaczynam od jutra, jeszcze dziś musze zrobić zakupy..warzywka i chude mięsko. Trzymajcie za mnie kciuki...mam nadzieje że to forum mi pmoze!!!!