ja tam na pewno nie zdam egzaminu na prawo jazdy.. jak gdzieś jadę z rodziną to zasypiam i mija mi cała droga ;) chyba, że jakieś ładne scenerie to sobie patrze przez szybę ;)
gosia85 najważniejszy optymizm ;) i oby tak dalej ;)
Wersja do druku
ja tam na pewno nie zdam egzaminu na prawo jazdy.. jak gdzieś jadę z rodziną to zasypiam i mija mi cała droga ;) chyba, że jakieś ładne scenerie to sobie patrze przez szybę ;)
gosia85 najważniejszy optymizm ;) i oby tak dalej ;)
Gosia dobrze ze dietki sie trzymasz
slodkosci w granocach sa dozwolone
ja tak sobei caly czas mowie :lol: :lol:
jakaś choroba się do mnie dorwała.
śpię prawie po całych dniach, na nic nie mam siły o jedzeniu już nie wspominając..
jakimś cudem udało mi się dociagnąć do 1200.
a może nie dzięki cudom co słodyczom ;/
zjadłam 3 ciastka.. i taki efekt. ale to nic;)
ciekawe co ja w nocy będę robić jak dzisiaj prawie całą sobotę przespałam 8)
Oj, niech sobie to choróbsko pójdzie... Trzymam kciuki za powrót do zdrowia :) I za spanie w nocy (dzisiaj krótsza, może nie będzie się dłużyć :P)
Gosiu jak minęła nocka :?:
spałam jak zabita :D ah co ta choroba robi z człowiekiem..
w efekcie wstałam jakieś 30 minut temu :D i postanowiłam zamiast śniadania zjeść loda :Da następnym posiłkiem będzie obiad :)
no może jeszcze jakieś pomarańcze zjem :)
oczywiście przez te kilka dni nie ćwiczyłam.. nie miałam siły i w ogóle..
dziś też sobie chyba podaruję :P
a optymistyczne jest to, że udało mi się w końcu zgubić ten nabyty przez święta kilogram ;)więc waga ruszyłaaa:)
ciesze się jak dziecko:D
Gosiu, jak byłam chora niedawno, to też dobijałam do limitu słodyczami, bo nic innego nie mogłam jeść. Niby to puste kalorie, ale zawsze jest powód, żeby sobie jakiś smakołyk połknąć :) Zdrowiej szybko :)
Kwiatuszek na uzdrowienie:
http://magnolia1.blox.pl/resource/stokrotka1.jpg
i prawie po chorobie :)
kilka wziętych gripeksów, witaminy "C" i duuuuuużżżżżżoooooo snu robi swoje :D
do końca dnia mam jeszcze do zagospodarowania jakieś 400 kalorii:D
oj, planuje na moim ulubionym CSI i Kościach pochłonąć grejpfruta, pomarańcze i kiwi:D
może jakąś marchewkę:)
uwielbiam tak :)
Gosiu gratuluje pozbycia się kolejnego kilograma :D .
dopiero początek dnia..a ja już mam na liczniku 730 kalorii :shock: :shock:
i nie żebym jadła słodycze.. zwykłe śniadanie :shock:
chyba muszę czymś chleb razowy zastąpić..
zjadłam 3 plasterki żółtego sera, 3 plasterki jakiejś wędliny (kurna.. wychodzą moje braki w wiedzy o mięsie;/) , do tego kawa, łyżka musztardy.. 1,5 łyżeczki masła...
:shock:
myślałam, że padnę jak sobie to teraz podliczyłam.
będe musiała jakoś kombinować żeby się w 1200 dziś wyrobić..
dobrze,że jadę na uczelnie:) zabiorę ze sobą wodę i będzie ok:)