No i we wtorek po Świętach również sobie pofolgowałam...
Czy ktoś mógłby mnie opieprzyć?
W każdym razie wczoraj wzięłam się już w garść i przegłodowałam cały dzień, zjadłam tylko mango i dwie pomarańcze. Dziś i jutro mam nadzieję również spędzić wyłącznie na owocach i sokach. Trzeba odpokutować cztery i pół dnia grzeszenia...
Oj, ciężko mi na duszy jakoś...
Wczoraj był dzień mojego cotygodniowego ważenia. Nie zważyłam się i nie odnotowałam wagi w dzienniczku. Zdemotywowałoby mnie, gdybym zobaczyła, że przytyłam...
Następne ważenie za kilka dni, mam nadzieję, że nie będę się bała wejść na wagę...