Zjadlam obiadzik i czuje sie pelna. Wrecz obzarta...
warzywa gotowane na parze
gotowany filet rybny (przesolilam go... bleh... )
2 lyzki gotowanego ryzu (bym przypalila malo brakowalo)
Kucharka ze mnie nie jest pierwszorzedna. Wole jesc niz gotowac

Pogoda sie popsula... Chyba cos poczytam...