-
Wykonczyly mnie dzisiaj
Pogoda sie zmienia wiec byly bardziej marudne, bardziej zywe i nieznosne. Na szczescie najgorszy z malych diabelkow zasnal po powrocie z placu zabaw wiec mialam mniej pracy
No i wiecej czasu dla najstarszej z dziewczynek
Bawilysmy sie dzis balonami i na hustawkach. Ogolnie jestem zmeczona, ale zadowolona 
trzykolory pomysly to one maja... az strach czasami...
Jutro na basen chyba sie raczej nie przejde. Musze wstac rano i posprzatac, pozniej pewnie do miasta. Trzeba zrobic ostatnie zakupy przed wyjazdem
A wlasnie, bo chyba wam nie mowilam. Zostalam wytypowana ze szkoly na wyjazd na Akademie Mlodych Przyrodnikow. To taki oboz 5-dniowy polaczony z wykladami biologicznymi
Wyjezdzam w poniedzialek :P
carin mam nadzieje ze mnie jednak dogonisz. Oby mi sie tylko zastoj nie przytrafil
No i pewnie Twoj Ciebie tez niedlugo opusci 
Bzusiaczku botwinke tez lubie, ale tylko wtedy, gdy babcia albo mama ugotuje. Mi nigdy taka smaczna nie wyjdzie
-
hej to gratuluje wyjazdu , super masz
miłego dnia*
-
Zjadlam obiadzik i czuje sie pelna. Wrecz obzarta...
warzywa gotowane na parze
gotowany filet rybny (przesolilam go... bleh...
)
2 lyzki gotowanego ryzu (bym przypalila
malo brakowalo)
Kucharka ze mnie nie jest pierwszorzedna. Wole jesc niz gotowac
Pogoda sie popsula...
Chyba cos poczytam...
-
Dymka17 - dziękuję za odwiedziny na moim wątku 
Pozdrawiam
-
ah Dymko u mnie też nie za ciekawie z pogodą , zmokłam jak kura wracając do domu
a o gotowanie się nie martw dojdziesz do wprawy, a masz już mały sukces bo ładne menu komponujesz
-
u mnie była burza 
uwielbiam burze.
dawno ryżu nie jadłam. hmm.. za to jutro ugotuje makaron. 
fajnie z tym wyjazdem
będziecie tropić jakieś nowe gatunki?
-
oo... nigdy nie jadłam gotowanej rybki... w ogóle rzadko jadam ryby,niestety...
co będziecie robić na tym wyjeździe ?
-
dziś mnie natchnęłaś tą rybką. jak sobie beztrosko wędrowałam po realu, to natknęłam się na świetnie wyglądające, kosztujące niestety majątek rybki w puszce i oczywiście olałam to,ze są drogie i generalnie mnie na nie nie stać i kupiłam sobie 'wykwintnego śledzika w zalewie wiśniowo-korzennej'
jutro sobie zjem na kolację
-
trzykolory czy nowe te gatunki beda to nie wiem, ale tropic bedziemy cos na pewno
Juz sie nie moge doczekac :P Te nocne wyprawy do lasu...
blackcoffee Polecam gotowana rybke
Na pewno jest zdrowsza niz smazona, no i ma mniej kcal.
Dziewczyny dzis sobota wiec sie zwazylam... i jestem rozczarowana
Bo bylo ostatecznie 60,7 kg. Czyli od ostatniego razu spadlo tylko 0,7 kg. A juz pomojam ze wazac sie w czwartek rano mialam 60,5
Tak, wiem... nie powinnam marudzic bo dobre i to. Ale czuje sie zawiedziona, bo myslalam ze bedzie przynajmniej to 60
Humor mi sie popsul...
Nie marudze wam tutaj juz...
Milego dnia
-
oj dymko a ja mam na plusie 0,3 kg od ostatniego ważenia
także głowa do góry , będzie dobrze
miłego dnia*
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki