-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kiteku, uwierz mi, nie będziesz jedyna :)
Ja nawet nie wiem ile waże bo na wagę nie staje....
nie mam odwagi zwyczajnie.
Coś tu mało osób....hm....
Kropeczka ja tez lubię, najbardziej lubię jako właśnie taki dodatek do dań czy to na zimno czy na ciepło, albo robię też pastę z suszonych pomidorów którą ubóstwiam ;)
Uciekam robić te cholerne wiązanki, później do pracy a później jak się wyrobie, na ladies night :D
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersjo - jak robisz pastę?
Też uwielbiam suszone pomidory...
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
No włąśnie, poprosimy przepis na pastę! :) :) Koniecznie! :D
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Zapomniałam jeszcze zpytać - macie doświadczenia z odczulaniem? Chodzi mi o zastrzyki...
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kiteku ja nie mam :) na szczęście nie jestem alergikiem.
A pastę robię tak:
Kilka suszonych pomidorów blenduję z czosnkiem i papryką, z tym, ze paprykę wcześniej piekę w piekarniku, później wrzucam do woreczka, szczelnie wiąże, studzę (zimą za oknem ;) ) obieram skórkę, łatwo schodzi wtedy. Chyba to wszystko, ale musiałam zerknąć w przepis a teraz jestem w pracy i tu go nie mam. ale masa tego na internecie.
Kiteku Ty kiedyś tą pastę już robiłaś chyba....
Kurde, zaraz zaczyna się ladies night a ja jeszcze w pracy. Poza tym ubrałam sie jak ostatnie nieszczęście :/ no trudno, dziś wszystko na zwariowanych papierach robie...dziś...hm....w sumie zawsze ;)
miłego wieczoru kobietki!!!!!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Miłego wieczoru Awersja - baw się dobrze!
Pasty nie robiłam, za trudno brzmi;)
Ja dziś też winkuję - źle mi na żołądku i poprawiam sobie trawienie:D
Jeszcze jadłospis z dziś:
Dzień nr 18
- kawa z mlekiem i słodzikiem
10.00 - owies
12.00 - pieczarki duszone
14.00 - 3 placki z cukinii i pieczarkami z jogurtem greckim
16.00 - 2 placki j.w.
18.00 - kawa jakaś z likierem czy cośtam
20.00 - winko
do picia: 1/2 litra wody
sport: pół dnia łażenia aż mi się odciski na stopach zrobiły
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersja po pierwsze to kopa dostaniesz za nie stawanie na wage! Bo po to mamy tabelke i wazenia zeby sie ich trzymac i nie ma ze boli.
Po drugie: co masz za ladies night?! Mi sie tak marzy babska imprezka!!!! Tu niestety nie mam kolezanek :( a przynajmniej nie takie z ktorymi bym chetnie sie gdzies wybrala. Ale juz planuje wyjazd do Pl to moze cos sie uda pobalowac ;) wyjazd w styczniu i musze do tego czasu zrzucic te pare kilo!
Kiteku a ja czytam te twoje jadlospisy i sie zastanawiam jakim cudem mialabys byc na plusie?! Serio tak malo jesz ze dla mnie to nie do wyobrazenia!
Tak poza tym to tez uwielbiam suszone pimidory! Tylko kurcze najczesciej sa w oliwie... a to juz malo dietetycznie... chociaz nie bede oklamywac za malo co dietetycznie ostatnio u mnie tym bardziej ze w robocie codziennie lody wyzeram.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cytat:
Zamieszczone przez
Kiteku
Hejka:) Jutro zamknięcie miesiąca - ja chyba jedyna będę na plusie, Willex za to dostanie koronę - tak czuję:)
U Willex waga stoi, co mnie dziwi ale w sumie nie o to mi chodziło w tej diecie. Nie dołuj się ino zakasaj rękawy i do roboty.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
11 dzień
Ciężki był ten dzień, jak mi się chciało kurczaka, złamałabym się ale na szczęście opanowałam się. Waga stoi co jest chyba efektem tego, że za mało piję. A jajka na śniadanie spowodowały ślinotok, oj..trudno.
Przed chwilą uświadomiłam sobie, że nie bolą mnie nogi od tych 11 dni i nie puchną.
woda ciepła z cytryną
S: sok z buraków, jabłka i marchwi
S2: zupa krem kalafiorowa
O: zupa krem kalafiorowa+surówka z jabłka i marchwi z cytryną
K: jabłko
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Likaa - no coś ty;) Samo moje śniadanie to ok. 400 kcal, jeden plasterek sera to 100 kcal. Ja jestem dużo starsza od Was, poza tym nie wychodzę praktycznie z domu. Leżę sobie pod kołderką i grzeję się matą - tak ostatnio spędzam czas:) Nie mam gdzie zużywać energii. Wiosną było super - basen, ciągle rower,dużo piłam.
Spokojnie jem ponad 1200 kcal i spójrz jakie świństwa - ja wiem,że placki to niby z cukinii, ale jednak smażone i pół dnia mi siedziały na żółądku.
Ja chudnę wtedy, kiedy ciągle jestem na małym głodzie. A ostatnio wiecznie jem coś co mi siedzi i siedzi, jakieś smażone, tłuste, gęste, ciężkie.
Nakupował mój M tych preparatów z Herbalife - może od poniedziałku skuszę się na tą dietę. Przemyślę
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Lika Ladies Night to Polsce w sieci kin Cinema City taka impreza dla bab raz na jakiś czas. Kupuje się bilecik i sa jakieś konkursy dają jakieś tam prezenty, próbki kosmetyków i takie tam, pogaduchy srutu tutu i później sens filmowy, zwykle coś romantycznego ;) Ja byłam wczoraj na Love, Rosie :D Co prawda zdążyłam tylko na seans, ale fajnie, później skoczyłyśmy na piwo. I co najważniejsze dostałam próbkę perfum....i zakochałam się.... muszę sobie zażyczyć pod choinkę....tylko mam 2 takie zapachy i nie wiem który wybrać.... :(
Kiteku, kup teflonową patelnię do naleśników, będziesz mieć placki bez tłuszczu :) Natomaist pastę z pomidorów Ci polecam, to naprawdę, nie jest dużo roboty ;)
A lika zapomniałam fakt pomidory są w oliwie, ale nie przesadzajmy, tłuszcz też jest potrzebny. Ja np. używam oleju lnianego do sałatek. Poza tym możesz odsączyć ręcznikiem papierowym. Ileż słodyczy się zjada, ciastek lodów, czekoladki.....ileż razy wpadło białe pieczywo, tłuste potrawy jakiś fast food.....więc pare kropli oliwy naprawdę nie zaszkodzi :)
Willex, a może czas wyjść z diety, może organizm się buntuje, może za mało tego, za długo??? I dlatego waga stoi??
Jak mnie dziś głowa boli......matko boska......aż mam zawroty głowy....nie mogę się ogarnąć.... Za mało piję....za mało....choć dziś już mam za sobą 1,25 l, choć tego 0,25 nie powinnam liczyć bo piłam kawe, a lekarz mówił, zebym za każdą kawę doliczyła sobie szklanke wody ;)
Uciekam bo dziś muszę sporo rzeczy ogarnąć: pranie, sprzątanie, zakupy, później praca, do mamy i na cmentarz.
Mało osób ostatnio pisze.....
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
I mnie dziś głowa boli i nogi rwią jak na @.
Dietę zakończę w niedzielę tak jak sobie obiecałam - 14 dni. Muszę wytrwać, bo to jest dla mnie sprawdzian czy dam radę i chcę sobie udowodnić, że tak. Waga ruszyła.
Dzieciaki w domu. U jednego podejrzewam ospę, drugie chore a trzecie obolałe.
AwersjaNie poddam się przed końcem;) Mnie też dziś głowa napitala wiec łączę się w bólu. Jak ja chciałabym zobaczyć na wadze 64,5kg..wowww
KitekuNie pakuj w sibeie tego świństwa sztucznego, to już lepiej warzywa i owoce. Ty tak jak ja domowa panienka;)
Woda ciepła z imbirem, bo cytryny zabrakło.
S: salatka z ogorkow i cebuli, sok z jablek, marchwi i burakow
S2: jablko
O: zupa pomidorowa z warzywami
K: jw+jablko
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
No i wykrakałam! Jestem na plusie, grrrr
Już się nie mogę doczekać wiosny i konkretnego spadku wagi.
Awersja- jakie perfumy?
Teflonową mam, ale nie lubię bez tłuszczu. Muszę sobie kupić olej kokosowy w końcu.
Mój M.jest teraz w Londynie- ależ mu zazdroszczę ! Nigdy tam nie byłam
Willex - u mnie też dziś Syn w domu - lekko podziębiony a mam zaraz iść z nim na szczepienie przeciw grypie, ech.
Z koktajlami spróbuję może przez tydzień, dwa. Od ostatniego tygodnia czerwca nie spadł mi ani kilogram, a wszystko robię dobrze. Potrzebuję jakiejś odmiany
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
witam,
byłam u lekarki bo już długi czas boli mnie w lewym boku, nie codziennie ale od czasu do czasu, a po bieganiu jak coś wieczorem zjem, np gruszkę to mi wywala bok tak, że siedzieć nie mogę. Stwierdziła, że to zapewne wrażliwe jelita, dała jakiś lek i skierowanie na usg, żeby zobaczyć co tam jest.
Włąśnie mówiłam jej o bieganiu i stwierdziła, że mam już nie chudnąć. Że tak jak jest teraz to wystarczający powód do radości. Może ma rację? Ale i tak o formę będę dbać a jeśli coś spadnie to przy okazji. Co nie znaczy, że tu nie będę pisywać, po prostu nie będę wywierać na siebie presji :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Gaja - współczuję bólu ale tak bardzo Ci zazdroszczę decyzji o końcu walki z wagą:) Oczywiście zazdroszczę pozytywnie.
Dziewczyny - spokojnego weekendu Wam życzę. Ja wrócę w poniedziałek i zacznę liczyć dni na nowo. Oczywiście nie uciekam, tylko nie ma mnie przez najbliższe dwa dni
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
12 dzionek za mną. Jutro będzie sprawdzian kolejny dla mnie, bo jadę z córą na cmentarz ponad 200km.
Zupę sobie zapakuję i nie ma wpadek!
KitekuJak Ci się zechce to posłuchaj sobie na youtube co dr. Ewa Dąbrowska mówi o odżywianiu. Nie szczepiłaś go chyba? z moim synem czekamy na odpowiedni moment na szczepienie, rok opóxnienia mamy.
GajaAleż bym chciała zakończyć moją walkę na mecie, tak jak Ty. Trzymaj się i bądź z nami, choć czasami.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dziewczyny moja walka chyba będzie trwać całe życie bo mam straszne tendencje do tycia :P Także po prostu muszę się na tym poziomie 63-64 kg trzymać. Nie mogę popuścić pasa bo to dla mnie źle się skończy :/
Aczkolwiek nie muszę się spinać.
Wczoraj zrobiłam sobie 7,5 km , nie więcej bo w sumie było już koło 20-stej i nie chciałam nigdzie dalej biec oraz 45 minut pilatesu :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Milego dnia wszystkim i rozpoczynamy kolejny miesiac! Mam nadzieje ze ten bedzie bardziej owocny w sukcesy!!!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć Wszystkim :grin:
Od jakiegoś czasu czytam Wasz wątek i podziwiam jak dzielnie walczycie :) Wiem, że to już połowa akcji, ale czy mogę do Was dołączyć? :grin: To jest mój powrót na to forum. Wcześniej (od marca) brałam udział w akcjach takich "tabelkowych", ale teraz tych wątków jakoś nie widzę. Coś się pozmieniało na tej stronce?
Ale od początku: 31 lat, 156 cm i na dzień dzisiejszy 53,9 kg. Od marca do (chyba) sierpnia udało mi się zrzucić około 6,5 kg i dojść do 50,9 kg, potem zniknęłam z forum wraz z powrotem do starych/ "złych" nawyków :( Efekt jest taki, że jestem 3 kg na plusie od tamtej pory. Nie mogę pozwolić, żeby wrócić znów do punktu wyjścia i tak w kółko. Dosyć tego! Czyli WRACAM DO GRY :mdr:
Mój (chyba największy) problem to to, że stres/problemy/generalnie "doły" łączą się z jedzeniem i na odwrót....
Wiem, że moja waga jest ok, że niektórzy mogą mówić, że nie potrzebuję się odchudzać, ale nie o to chodzi. Cel jest taki jak w marcu - równo 50 kg, ale to nie tylko o samą liczbę na wadze walczę, tylko o ZDROWIE, a tym samym o dobre samopoczucie we własnym ciele. Jak chcę to osiągnąć? Założenia są identyczne jak poprzednio - zdrowa dieta + regularne ćwiczenia. Z diety chcę wyeliminować żywność wysokoprzetworzoną, fast food, słodycze wszelkiego rodzaju, generalnie jak najmniej chemii w jedzeniu (co w tych czasach jest trudne w 100%). Wiem, że największą trudność sprawi mi zrezygnowanie z coli zero (kiedyś już o tym pisałam, że właściwie to moje uzależnienie :oops: ). Rozpisałam sobie wczoraj swoje motywacje :smile: Chyba będę je sobie czytać do snu :-D Spisałam też, które produkty będą zakazane, a które dozwolone. Oczywiście regularne posiłki + dużo wody.
Obiecałam sobie, że tym razem na liście noworocznych postanowień nie będzie nic nt zrzucania wagi (ewentualnie jej utrzymania) O NIE!!!
Co do treningów również tak wcześniej chcę ćwiczyć 6 x w tygodniu min 30 min. U mnie ze względu na pracę - pn-pt nie ma mnie właściwie w domu 6.00-18.00- pozostają ćwiczenia w domu (najbardziej przypadły mi do gustu treningi Jillian). Jestem czasami tak zmęczona, że jem obiadokolację i zasypiam, znam swoje możliwości i wiem, że jeszcze wieczorne wyjście na basen czy siłownie nie wchodzi na razie w grę. Plan jest taki, że będę zapisywać sobie ile i jak ćwiczę i co jem.
Tym razem wytrwam, ale potrzebuję duuużo wsparcia :D i obiecuję, że nie zwieję przy pierwszym lepszym kryzysie.
Aha, rozumiem, że do tabelki wpisujemy się sami?
Pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości w dążeniu do celów!:-D
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witaj Berni! Mam nadzieje ze bedzie ci u nas dobrze! Mozesz nam tu spisywac swoje dzienne menu, niektorym to pomaga i przy okazji mobilizuje jeszcze bardziej :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witaj Berni, fajnie, że się w końcu odważyłaś napisać a nie tylko podczytywać :P Sporo napisałaś o sobie, to dobrze, bo wtedy mamy szansę jakoś Ci pomóc, zanim dopadnie Cię kryzys ;) No chyba, ze zwiejesz to mamy związane ręce :)
Ja bradzo krótko napiszę dziś. Jestem zła. Jestem wk*****. Pokłóciłam się w piątek z mamą, ale to by dużo opowiadać..... Odreagowałam jedzeniem słodyczy, nie dużo, ale jednak. Wczoraj pokłóciłam się z moim. Dziś rano dokończyłam. Wczoraj też odreagowałam jedzeniem. Plus wieczorem wypiłam piwo. Czemu to jest k**** takie trudne? Dziś już grzecznie. na obiad planuje kurczaka z piekarnika i do tego zrobię jakąś sałatkę świeżą. Nie wiem tylko co mam dziś robić....taka piękna pogoda, gdzieś bym poszła, tylko gdzie?
Muszę pomyśleć.
W ogóle dziś planuję zrobić sobie saune parową na twarz z ziół, bo tak mnie wysypało, ze nawet w okresie dojrzewania nie wyglądałam tak źle. Po tym zrobię jakąś maseczkę oczyszczającą, mam z NIVEA albo z żelatyny taką peel off, stosował ktoś?? A może macie inne sposoby na oczyszczenie ryja? :)
Uciekam, biore się za obiad będzie z głowy :)
PS. Ma ktoś doświadczenia z P90X??? Zbieram opinie na razie tylko, bo póki planuję siłownie na początek....ale zawsze intrygowały mnie metamorfozy po tym.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Oj, Awersjasą czasami takie dni, że nic nam nie sprzyja, buzuje w nas, ale to jest potrzebne żeby oczyścić atmosfere, złe emocje wykurzyć. Mam nadzieję, że z upływającym czasem będzie CI lepiej. Mimo tych zlych doświadczen nie poddawaj się, walcz dalej..niech te slodycze uciekną;)
Jak Ci minął dzień?
BerniWitaj, bbb dobrze, ze odważyłaś się i napisałaś. Domyślam się, ze lekko nie jest dołączyć do jakiejś grupy ale u nas będzie dobrze. Ja też nie jestem od początku.
U mnie 14 dzień konczy się. Wczoraj nie zawaliłam, choć było ciężko. Jak tylko przyjechałam wieczorem ugotowałam kalafiora i nie czułam ssania. Byłam w McDonaldzie i pierwszy raz kupiłam tam zieloną herbatę i nic więcej. W aucie jak poczułam smat tej herbaty to ją wylałam, okropienstwo! niby Liptoon ale w smaku nędza.
Wiozłam w aucie przepyszne cukierki i kanapki i ich nie tknęłam. Spisałam się na medal podczas tych 14 dni.
Co będzie jutro? lecę jeszcze z warzywkami bo planuję oczyścić jelita albo wątrobę. Muszę coś zrobić z kamieniem;)może się uda?
S: sałatka z sałaty, zielonej pietruszki, pomidora, cebuli
S2: jablko
O: leczo z kabaczka, przypraw ziołowych, koncentratu, cebuli, czosnku, kalafior
K: kalafior i nie wiem co jeszcze
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej Wszystkim:)
Dziękuję za ciepłe przyjęcie :)
likaa - obiecuję, że jak tylko będę mogła to będę umieszczać jadłospisy na forum, ale raczej nie dam rady robić tego codziennie.
awersja - Mam nadzieję, że już u Ciebie lepiej. Sama wiem jak ciężko jest, gdy relacje z innymi wpływają jak odreagowujemy jedzeniem.
willex - gratuluję tych 14 dni :great:Tak trzymaj!
U mnie początek może nie jest idealny, ale staram się :) Właśnie mam za sobą pierwszy trening z Jillian (30min- shred level1).
Mój jadłospis z wczoraj:
1) 4 łyżeczki płatków owsianych (na wodzie)
|
| 2) bułka ciabatta (mała), plaster sera |
| 2 plasterki wędliny, 1/2 pomidora, (masło, keczup - do smaku) |
| 3) 1/3 woreczka kaszy jęczmiennej |
| 1 kotlet z piersi kurczaka (panierka, oliwa) |
| 2 paski papryki konserwowej, 1/2 cebulki |
| 4) koktajl: 1,5 banana, 1/2 szk. mleka, kakao naturalne |
Dziś:
|
| 1) woda z cytryną, 2 kromki chleba ciemnego ze słonecznikiem |
| musztarda (1/2 łyżeczki), 1 plaser sera żółtego, 2 paski papryki konserw. |
| kawa z mlekiem 2% |
| 2) 2 (małe) kotlety z piersi kurczaka, 1 plaster żółtego sera |
| kasza jęczmienna (1/2 woreczka), 1 pomidor, cebulka, 1 łyż. śmietany |
| 3) zupa mleczna: 3/4 szkl.mleka, kasza jęcz. (1/2 woreczka), cynamon |
Miłego wieczorka życzę ! :grin: Trzymajcie się dzielnie!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wszystkich
Nowych i stałych bywalców
Nowy miesiąc nowe postanowienia i nowe wyzwania.
Zeszły tydzień pod znakiem siłowni - pon-wt bieganie. Następnie do końca tygodnia leczenie bólu stopy. Niestety chyba zbyt entuzjastycznie do tego podszedłem i dwa dni pod rząd mocnego tempa dały odwrotny skutek, ale nie łamie się. Poza tym dieta
poszła w kąt :/
Od jutra poranny rozruch a bieganie 2x w tyg. To jest plan minimum na ten tydzień
Jutrzejsze menu
woda z cytryną
I śniadanie jogurt nat. otręby, łyżeczka miodu, cynamon
Kawa zborzowa
II śniadanie 4 kromki chleba razowego, musztarda, szynka, serek wiejski, jajko na twardo, sałata
2 jabłka
Obiad makaron, tuńczyk, oliwki,
Kolacja Jeszcze nie mam koncepcji bo puste półki:)
Jutro zaktualizuję swoją tabelkę i suwak niestety będzie na + ale nie za dużo na szczęście.
Kto upada ten wstaje poobijany ale mocniejszy :) i tego się trzymam
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam
Dzisiejszy plan póki co wykonany w 100%
Woda z cytryną, ćwiczenia, śniadanie, kawa. W pracy też będzie dziś dużo ruchu więc spoko.
Waga no cóż mogłoby być lepiej ale tragedii nie ma. Trzeba się spiąć i wytopić ten tłuszczyk. Najważniejsze zdrowe nawyki.
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Willex - dziś idę znów na szczepienie, bo zabrakło szczepionek : /
Jeju - tak się cieszę, że tak dzielnie trwasz! Jestem bardzo ciekawa Twojego jadłospisu jak zejdziesz z oczyszczania
Gaja - chyba my wszystkie tutaj mamy skłonności do szybkiego tycia i musimy już na zawsze się pilnować. Ale przynajmniej dbamy o siebie
Berni - witaj!
Awersja - P90X - myślałam,że to jakiś rodzaj PSP,haha. A tego Twojego to nie znam;)
Ja nie oczyszczam twarzy tylko złuszczam retinolem
Scyzor - uważaj z kontuzjami. Ja cierpię z kolanem, ale biorę Glukozaminę i na serio serio mi pomogła. Mój M ma z kolei problemy z Achillesem i bardzo cierpi, bo nie może grać w piłkę a to jego pasja.
Ja od 2 dni przeszłam na koktajle, ale tak lajtowo. Od dziś chcę zrobić miesięczną próbę. Jak będzie ok to będę je pić do osiągnięcia celu, a jak nie, to za miesiąc wracam do dietowania.
Dlatego od dziś jadłospisów nie piszę:) I proszę na mnie nie krzyczeć, bo wiem, że ludzie mają różne wyobrażenia na temat takich diet. Ja chcę sprobować:)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kiteku moja mama na tych koktajlach była bodajże dieta Cambridge, straciła kupę kasy, schudła pięknie i szybko ale po wyjściu z diety chyba w ciągu 2-3 tygodni miała tyle co na początku. Także nie wierzę w te diety, no chyba, że ktoś wychodzi z niej pomału, stopniowo i nigdy nie wraca do złych nawyków.
A ja dziś dzień dyniowy, nagotowałąm zupy i będę jeść cały dzień ;)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Gaja - ja jestem na Herbalife. To jest dokładnie tak jak z każdą dietą - jak wrocimy do starych nawyków to nie ma siły - tyjemy. Tylko, że mi chodzi właśnie o etap redukcji. Jak schudnę to wtedy będę się martwić co dalej;)
Przegadaliśmy temat, podjęliśmy decyzję i jak stracimy pieniądze to przynajmniej będziemy bogatsi o nowe doświadczenie.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Nowy tydzień - nowe mozliwości:)
Na wadze dzisiaj 86,6, zobaczymy co będzie za tydzień.
Dzien 15
woda ciepła z cytryną
S: sok z burakow i marchwi
S2: jablko
O: kapusta pekinska z koperkiem, cebula i czosnkiem z koncentratem
K: kalafior + kapusta pekinska z koperkiem, cebula i czosnkiem z koncentratem
KitekuNie wiem co będzie po oczyszczaniu, jedno chciałabym wprowadzić: więcej warzyw. Nie zakladam z góry co bedzie, ważne dla mniie co jest teraz i to, że udowodniłam sobie - że potrafię się przemóc i walczyć. Oczywiście chciałabym wiele ale wiadomo, że tłuszcz chodowałam dobrych kilka lat więc w 2 tyg. nie zmienię wszystkiego.
Trzymaj się dzielnie na nowej diecie;)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej, hej :) jak Wam idzie?
Za mną kolejny męczący dzień, ale chyba dałam radę. Właśnie jestem po treningu (30 min. Jillian, L1), ale bolało....i pomyśleć, że jeszcze 2 miesiące temu to był pikuś :/
Moja dzisiejsza dieta:
1) grahamka
2) banan, jabłko
3) 1/2 pomarańczy, 2 łyżki jogurtu nat.
4) ryż brązowy (50g) + 250 g warzyw na patelnię, oliwa
Pozdrawiam, trzymajcie się dzielnie :grin:
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
bernii ja dziś jadę z Jillian i Body Revolution plus jakieś 15 minut interwałów na koniec dorzucę, wczoraj 8 km biegu i godzinka na brzuch, ramiona i klatkę :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Cześć
Ja wczoraj musiałem się zmusić do ćwiczeń po pracy ale jakoś poszło. Szału nie było ale ważne że był ruch.
Dziś rano miałem bardzo ciężkie wstawanie więc nie było gimnastyki. Po południu bieżnia.
Dzisiejsze menu.
-II śniadanie - 4 kromki razowego, musztarda, wędlina, jarmuż, pasta awokado z czosnkiem, cebulą czerwoną serkiem wiejskim.
-przegryzka - 2 małe jabłka
-obiad - mięso gotowane z kuraka w curry i ogórki kiszone
-na treningu woda z miodem i cytryną
-kolacja - twaróg z rzodkiewką i szczypiorkiem, chleb razowy
W poniedziałek rano waga była 81,2 a dziś już 80,6 czyli cały weekendowy syf wychodzi :)
Jakby się udało codziennie coś poćwiczyć albo pobiegać to byłbym bardzo zadowolony, z dietą nie powinno być kłopotu ;)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
U mnie ciężko!!!!!!!!!! Nawet opisywać mi się tego nie chce, czuje się grubo, podle i źle....i mam w domu nutelle :(
Kiteku ciekawa jestem tych wynalazków, ale jak tak chcesz....próbuj tylko zdaj relacje co i jak, żebyś w pewnym momencie nie rzuciła się na zwykłe jedzenie, tylko po to, by użyć zębów ;) A tak serio, ja bym chyba nie wytrzymała. Koktaj na śniadanie, na kolacje to tak....ale cały m-c....moooj booozeee :) to zdecydowanie nie dla mnie.
Willex warto zastanowić się wcześniej nad tym co po oczyszczaniu, mieć plan, A i B :) bo przedłużasz je o kolejny tydzień, nie wiem czemu mam takie poczucie, choć mogę się mylić, ale wydaje mi się, ze to właśnie przez strach przed przytyciem lub powróceniem do starych nawyków oraz z braku pomysłu na dalszą dietę. A nie uważam by same owoce i warzywa w diecie na dłuższą metę to było rozwiązanie idealne, uważam, że powinna być równowaga jakaś. Lubię dietę opartą na warzywach i owocach, ale inne produkty też muszą być. No cóż ja mam takie doświadczenia, ze rygorystyczne diety zawsze kończyły się jojo :) ale może tylko ja tak mam ;)
dziś obmyślam plan i muszę popracować nad motywacją. Bo to ona jest największym problemem moim, a raczej jej brak. Cóż facet akceptuje mnie taką jaką jestem, na wesele nie idę, na Sylwestra też nie....nic wielkiego się nie szykuje....psia krew :/ A sam fakt, że ja sama dla siebie chciałbym być szczuplejsza, wysportowana i umięśniona.....jest jakiś.....mało skuteczny :)
Dobrze....to idę porobić coś konstruktywnego i motywującego :P
miłego!!
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersja trzymaj się. Wiem że jest ciężko tym bardziej jak masz słodkie w domu.
Ja swego czasu tłumaczyłem sobie walkę z kilogramami walką o zdrowie i tyle.
Z reguły to działa ale do pewnego momentu. Po redukcji 10kg trzeba zmienić motywację, też mam z tym problem.
Czasem jak o tym myślę to dochodzę do wniosku żeby tylko było hhu...o ale stabilnie. Żeby waga nie leciała do góry
Pokusy niestety czyhają, a jeść trzeba.
Trzymaj się i nie daj się
Pozdro
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dziś jadę z córą do lek. ponad 200km, więc zobaczymy co powie.
Czuję się rewelacyjnie i jak mi dobrze, że wiem co jem i już, nie mam żadnych wpadek.
Nadal nie mam obrzęków, cera nawilżona i jaśniejsza, nie bolą mnie nogi (poza razem kiedy kobiece dni nadeszły), głowa mnie nie boli codziennie-rzadko kiedy i mam więcej energii.
Polecam Wam małą książkę "Przywracać zdrowie jedzeniem" dr. Ewa Dąbrowska, dużo zrozumiałam.
Awersja Kontynuuję dietę ze względu na jej oczyszczanie, na to żeby wyzbyć się świństw, bo chciałabym być przede wszystkim zdrowsza. Nie sądziłam, ze wytrwam na niej 2 tyg., bo jets restrykcyjna a wiaodmo jak sobie radziłam w ostatnim roku z odchudzaniem, ale dałam radę więc przedłużam. Zdaniem dr. Dąbrowskiej dla lepszych efektów zdrowotnych najlepiej byłoby wytrwać 6 tyg., ale tyle nie zakładam, więc postanowiłam wytrwać tydzień, jak dam radę to może kolejny..ile dam radę tyle dam. Postanowiłam sobie, że skoro zaczynam w poniedziałek to do niedzieli muszę wytrwać. Za dużo mi dokuczało w ostatnim czasie, a wiem, że zdrowotnie ta dieta dr Dąbrowskiej dużo daje. Mam plan co po diecie.. ale nie chcę robić wielkich planów, bo wiadomo jak to jest z wielkimi planami. Kiedy miałam ciągłe wpadki (sama wiesz) miałam właśnie wielkie plany i nic z tego nie wychodziło, bo coś wiecznie mi stało na przeszkodzie, a wiadomo, że to byłam ja sama. Po diecie będę stopniowo wprowadzać inne produkty. Chciałabym tez zdrowiej jeść.
A Ty Kochana znajdź w sobie siły... wiem, że potrafisz! i wyrzuć tą nutellę albo daj komuś;)
Dzień 16
woda ciepła z cytryną
S: sok z buraków i jabłka, surówka z kapuchy kiszonej z cebulą
S2: jabłko
O: bigosik z kap. pekinskiej, marchwi, pietruchy, selera, zielonej pietruszki, pomidorów i koncentratu
K: warzywka: cukinia, pomidor, cebula, baklazan
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersja - zasady w Herbalife sa takie, że z pięciu posiłków tylko dwa zastępuję koktajlami, a same koktajle robię na bazie serka homo, lub kefiru, mleka sojowego, musu owocowego itd.
Trzy środkowe posiłki jem bez zmian;)
Ani nie chodzę głodna, ani słaba, ani nic z tych rzeczy.
A koktajle mają różne smaki - my mamy jabłko z cynamonem, jest pycha!
Dziś na wadze kilo mniej i jestem przeszczęśliwa!
Może jednak uda mi się wygrać kolejny zakład:)
Jeszcze tylko tak dopiszę. Jak wiecie - chodzę na zajęcia z bellydance. Tańczymy burleskę, klasyczny taniec brzucha, tribal, flamenco. Nasza szkoła to jest taka jedna wielka rodzina, razem wyjeżdżamy np. do Egiptu, do Włoch itd. Trzon wszystkich osób to jest jak ja to nazywam "grupa geriatryczna", czyli najstarsze babki - po 60-tce. I chciałabym mieć połowę ich energii. Dwie z nich należą do wyznawczyń dr Dąbrowskiej i ciągle wymieniaja się przepisami, wiadomościami na temat wczasów itd., a dwie od 20 lat są w Herbalife, z czego jedna ma swój gabinet. Są szczupłe, pełne wigoru i w wieku mojej Mamy. Szok. Każdy weekend spedzają na dyskotekach w stylu lat 80-tych. One dają mi wiarę, że też dam radę tak wyglądać i tak się czuć kiedyś i może dlatego z taką ufnością brnę w koktajle.
Willex - dasz radę! Wiem o tym, ale proszę Cię tylko o to, żebyś ustaliła sobie w głowię, że schudnięcie nie jest celem. Jest tylko pierwszym przystankiem, a cała cholernie ciężka droga to będzie powolne włączanie normalnego jedzenia. I długie uczenie się co jeść, czego nie jeść zeby nie przytyć.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kiteku w takim razie ok, myślałam, ze tylko koktajle jesz :p
kurde wszyscy chudną a ja w kryzysie.....ide po kawe wypełnie żołądek i wyjde z domu po prostu ;/
dawno nie toczyłam ze sobą takiej walki....k**** ;/
dziękuję za wsparcie :)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Awersja - może daj sobie luz do Sylwestra- -bo wtedy to wiesz - ruch tu się zrobi, wszyscy będą mieć postanowienia, nowe plany, czuć już będzie wiosnę w powietrzu. Może siła tłumu pociągnie Cię za sobą? ;)
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Z tym luzem to bym uważał żeby nie poszło w druga stronę ale faktycznie ja też kilka razy czekałem na odpowiedni moment
żeby zacząć odchudzanie do końca roku jeszcze 2 miesiące to kupa czasu na upartego to można 6-8 kilo zgubić.
A przez okres świąteczny można 2-3 kilo podbić więc lepiej uważać.
Moja rada spokojnie powoli ale do przodu małymi krokami. Stabilny spadek nawet 300 - 400 gram na tydzień to jest coś w skali miesiąca
to już jest jakiś wynik. A jak będą efekty to nie będzie tak kusić.
-
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kiteku dzięki za troskę, ale ja już zbyt długo właśnie czekam na odpowiedni moment ;) trochę się zmotywowałam i póki co trzymam się. Do sylwestra to ja chciałabym zobaczyć te jeb**** 5 z przodu :D po to by po świętach zrzucić to co przybędzie i doszlifować diament ;) na lato.
Czuję się już lepiej, a rękę trzymam na pulsie.
Oglądałam fajny film Jamesy Boy. Lubię taką tematykę!! Także przy okazji fajnie nastawiłam się do pracy!!!! :D