Ja tez musze sie tak na serio zabrac do zrzucania bo powiem wam, ze jakos utknelam i to nie ze zastoj czy cos, po prostu przestalam sie "odchudzac" jem nie patrzac na to co na talerzu i jakos tak byle jak. Motywacja mi sie gdzies zapodziala a szkoda... byleby nie ruszylo w gore!!!
W przeciwienstwie do was dziewczyny co pisalyscie ja jestem typowe jablko :/ nogi mam ok (a przynajmniej mialam bo po ciazy jakos mi obrosly cellulitem) ale brzuch... wylewam sie na wszystkie strony blee i plecy i ramiona otluszczone.... kurcze musze sie poogladac dokladnie to mi motywacja wroci
To w srode (1.10) zapisujemy sobie wage startowa na pazdziernik? A potem tak jak wczsniej co pon wazenie?
Musze sobie jutro wszystko przemyslec i od srody jakies reguly wprowadzic. Na pewno zaczne pi szklaanke wody cieplej z cytryna co rano i KONIEC SLODYCZY. Niemoge sie pozbyc tej zmory mojej checi na slodkie! Ale obiecuje: pazdziernik miesiacem bez slodyczy!
Oki zmykam spac dobranoc!