Masz rację - chyba bym się źle czuła tak na biało.
Ubiorę sukienkę skromną, czarną.

Jeju, jak mnie ssie dziś w żołądku...
Na razie się skupiam na tym, żeby przyzwyczaić się do posiłków o stałych porach. W przyszłym tygodniu pomartwię się o zmniejszanie porcji. Póki co boję się ataku głoda
Willex - chyba masz to samo co ja?

Dzień 3/114
- woda z cytryną
- kawa z mlekiem i słodzikiem
- owies
- kajzerka z serkiem topionym
- ryż ze szpinakiem
- ryż ze szpinakiem
- 2 kajzerki z twarożkiem i szczypiorkiem
Do picia: litr herbaty czerwonej