Hej Wam
najpierw zacznę od narzekania czuję się dziś tak bardzo zmęczona fizycznie, że szok! nie wiem zupełnie dlaczego, ale jakbym wcześniej przerzuciła z tonę węgla i jeszcze imprezowała całą noc mam nadzieję, że do jutra jakoś mi przejdzie.

Pyniu - to mnie troszkę zmartwiłaś tymi antybiotykami, bo niestety zaczęłam je już brać, 18 czerwca mam kontrolę i wtedy dowiem się co dalej, ale to jednak miesiąc terapii
Zgadzam się z tym skupieniem na kilogramach na wadze. Ja mam niską wagę, ale ciało wygląda dla mnie dość okropnie, dlatego najważniejsza walka to ćwiczenia, dieta wiadomo jest bardzo ważna, ale bez ćwiczeń wygląd ciała się nie poprawi. Jakiś czas temu natknęłam się w necie na takie określenie typu sylwetki jak "skinny fat" - taki chudy grubas, czyli mimo niskiej wagi osoba taka ma wysoki % tkanki tłuszczowej niski mięśniowej, w uraniach można wyglądać szczupło, ale pod ubraniami jest masakra. Tylko ćwiczenia mogą to zmienić!

Miłego!