Aha, bym zapomniała, u mnie dzisiejsza waga....67,4 :)
Wersja do druku
Aha, bym zapomniała, u mnie dzisiejsza waga....67,4 :)
No tak tez wlasnie Awersja zrobilam..olalam typa ;-) wystawi negata odpowiem.tym samym i tyle...
No i gratuluje spadku bo bylo ostatnio jak pamietam 68 :-) ja sie zwaze dop sobote.. Chowam dzisiaj wage bo sie tylko wkur....mialam to zrobix już wczesniej ale zapomnialam :-).
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
hej dziewczyny :) u mnie w ubiegłym tygodniu był zastój, w tym tygodniu jest spadek o 0,8, a wiec w tej chwili moja waga to 86,2 kg, mała rzecz, a cieszy :D pozdrowienia i uściski ;)
Brawo netka.. Do mnie przyszła @ takze dzien pt wzdeta z bolem brzucha :-) Dzisiaj w planach zakupy jedzeniowe. I cwiczenia six pack.. A na jutro przed praca zaplanowalam.bieganie :-) obym wstala
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
hej wybaczcie ze nie zrobilam tabelek do tej pory ale mam goscia i jakos trudno znalezc mi czasa zeby zrobic ... obiecuje dzisiaj wstawic
- Arkusze Google
Dobra wrzucilam bo potem znowu moze nie bede miec czasu
Gratuluje wszystkim
Netka super od poczatku akcji ponad 4 kg mniej rewelacja :yipi:
Posprawdzajcie w razie bledow ... lincz :mrgreen: Trzymajcie sie kobietki pamietajcie ze jeszcze miesiac przed nami.
A i musze sie pochwalic ze wreszcie zaczelam chodzic na ten basen takze jestem zadowolona bo raz w tyg to standard ale bywa ze i dwa albo nawet trzy ide :)
Awersja ja swoja strone z przepisami podawalam juz kilka razy ale prosze (dla mnie nie ma lepszej)
Smak Zdrowia
Hej dziewczyny :-)
wpadłam, żeby się przywitać i przyznać się, że ważę więcej niż przed naszą akcją :sad: 52,2 kg. W tej całej euforii urlopowej zupełnie sobie odpuściłam. Dobrze się czułam ze sobą i nic mnie nie obchodziło i teraz mam tego efekt :-| nie jest mi z tym dobrze teraz. Będzie ciężko znów się przestawić (już od kilku dni próbuję). Jak teraz zobaczyłam tabelkę to się na siebie mega wkurzyłam :grrrrrr: Plan jest taki, żeby wrócić do treningów.
A tak z innej beczki to zakochałam się w Bieszczadach (byłam pierwszy raz). Czułam się jak w zupełnie innym świecie. Bardzo odpoczęłam psychicznie i poczułam jak bardzo życie w mieście mnie przytłacza. Szkoda. Muszę się też pochwalić, że okazało się, że mam całkiem dobrą kondycję :-D Mina mojego M. jak chodzę po górach - bezcenna hehe :-D Nie mógł przeżyć, że z niego się leje, a ja nawet się nie zmęczyłam jakbym chodziła sobie ot tak i nawet kropelki potu nie widać :-D Wychodzi na to, że jednak te moje domowe ćwiczenia dają jakiś efekt.
Mrówek jak znajdziesz jeszcze czas to proszę wpisz mnie do tabelki - 52,2 tam gdzie mam luki.
Hej
Mam pare spraw do omówienia, obym o niczym nie zapomniała.
Bernii.....to dokładnie masz tak jak ja, ja również odpuściłam dietę i wróciłam z wagą większą niż startowa :) po powrocie było ciężko, ale wreszcie zaczęłam się odnajdywać i mam pierwsze spadki, więc spinaj poślady, nie załamuj się, tylko działaj!!! Piwo rozlane, trzeba je wypić i iść do przodu. Bieszczady, cudowna i boska kraina.....dlatego właśne to miejsce Ci polecałam. Dobrze, że po tym trudnym czasie dla Ciebie udało Ci się tam odpocząć i złapać oddech, czuć pozytywną energię z Twojego posta. Cieszy mnie to. Co do kondycji, też miałam podobnie. Jak byłam pierwszy raz to tragedia, jak zaczęłam się odchudzać i chodzić wszędzie pieszo, ćwiczyłam też na siłowni.....to niesamowitą zmianę zobaczyłam dopiero w Bieszczadach. Wtedy zrozumiałam, ze warto być aktywnym, po prostu, że nawet jeśli się nie jest chudym, można mieć zdrowie i kondycje. Na Tarnicę niemalże wbiegłam :D zostawiając wszystkich w tyle. Teraz próbuję znowu wprowadzić aktywność w swoje życie. A teraz kiedy jeszcze dodatkowo mi o tym przypomniałaś czuję podwójną motywację :)
Twój wynik wpisałam już do tabelki. Mrówku mam nadzieję, ze się nie obrazisz, ze wtrąciłam :D Ale powiem Ci......czadersko zrobiłaś tę tabelkę....wystarczy wagę wpisać i wszystko samo się liczy.....Czad!! :D
Następna sprawa. Od kilku dni jak loguję się na forum to wyświetla mi się profil jakiejś Moniki, niby login awersja, ale dane Monika....z drugiej strony mogę być Monika, ona waży 52 kg :P Czy też tak macie?? Bo nie wiem czy to usterka ogólna, czy mam to zgłosić, bo może moje dane widnieją tez u kogoś innego. O co kaman?
Jaczie a co Ty byś chciał zmienić?? Bo nie wiem czy mi na pytanie odpowiedziałeś :P
Netka ważne, że idziesz do przodu, gratuluję!!!!!!!!!!
Malaalewielka, a może zacznij wrzucać tu jadłospisy, może wspólnie uda się wprowadzić zmiany, żeby waga ruszyła, co Ty na to?? U mnie to się nie sprawdza, bo jem nieregularnie, ale wiem, ze wielu osobom to pomaga.
Dzięki za podanie stronek z przepisami, Smak życia nie znałam, ale zaraz obczaje natomiast Kwestia Smaku znam, tylko....no właśnie Retsina....masz sprawdzone te przepisy??? Bo ja jakoś tak zaufania nie mam, ze to wyjdzie....te dania u nich wyglądają tak profesjonalnie, pięknie i perfekcyjnie....no nie wiem nie wiem.... poza tym zrobiłam kiedyś od nich zupę z dynii z pomarańczą....była PASKUDNA! Wylałam cały garnek.....i chyba się zraziłam, choć kuszą tymi zdjęciami niemiłosiernie.....
Gaja.........a co u Ciebie..??
Pynia80 mamm nadzieję, ze u Ciebie ok, że wrócisz tu do nas niebawem.....tęsknimy!! :* ;)
U mnie nawet całkiem przyzwoicie, spadki są, małe ale są.... Zapoznałam się z planem dietowym znajomego, bardzo fajnie mu to dietetyczka rozpisała, mam tabele z zamiennikami i przepisy.... Oczywiście nie trzymam się ściśle (w ogóle dopiero mam zamiar to wdrożyć) ale korzystać będę, bo np. wiem, że 140 g truskawek ma 10 g węgli, czyli tyle samo co 40 g banana, 70 g kiwi czy 10 g suszonej żurawiny... są też przepisy, wczoraj np. jadłam omlet proteinowy z jajka płatków owsianych i malin. Fajna sprawa, całą książkę z rozpiskami aktywności, posiłków itd. dostał od tej dietetyk. Trochę go to kosztowało, ale zjechał pięknie i trzyma wagę.... No zobaczymy, ja póki co próbuję na własną rękę ułożyć sobie plan dietowy :)
Dziś mam 2 ostatnie h jazd przed piątkowym egzaminem. Trzymajcie kciuki :)
Z kwestia smaku robilam kiedys keks i Kaszotto z botwinka i mi smakowalo choc zgodzr sie ze niektore ich przepisy sa przekombinowane i hmmm skladniki niektore drogie..
Ja dzisiaj miałam ambitne plany biegac przed praca ale jak sie pewnie domyslacie wstalam w szale 25 min przed wyjsciem :-) takze na biegi ide po pracy :-)
J
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
A co do tabelki... Nawet jie sprawdzam bo sie nie chce denereowac zwlaszcza ze nie wiem dokladnie ile teraz ważę :-)
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Heja
Awresja, ja jak ostatnio się logowałem, to też zalogowało mnie jako Monika (aż musiałem zajrzeć czy mi jaj nie urwało:-P)
a co do twojego pytania co chcę zmienić.....a bo ja wiem???
no dobra żartowałem:grin:
na początek więcej ruchu (jakiegokolwiek), ostatnio łaziłem po naszym parku rozrywki z psem około 2 godz.(jakieś 10km). ścieżki są różne, rekreacyjne, rowerowe. najlepsze są rowerowe, dość ostre wejścia i zajścia, zupełnie jak ćwiczenia interwałowe.
a poza tym kwestia żywienia leży i kwiczy.
Awersja nic nie szkodzi dopisuj kochana co tam chcesz i dzieki za uznanie :) (jak moglas liczyc to wszystko z reki masakra)
Jaczie ja Cie jaj pozbawilam od samego poczatku gdyz myslalam ze jestes NIĄ a nie NIM wybacz prosze :)
Bernii działaj działaj miesiac Ci został !!!
A Pynia chyba o nas zapomniała :(
Gaja chyba nadal na "sluzbie" bo cos mi swita ze dzieciakow brata miala pilnowac......
Mrowek, nooo dzięki Ci bardzo:twisted:
a z drugiej strony być jedynym samcem w tym stadzie...... trochę przytłaczające (siła złego na jednego, solidarność jajników itd:wink:)
Jaczie dopasujesz sie moment :-)
Powiem Wam ze nie dam rady biegac w takim upale. Skuterem z.pracy wracalam w.krótkich spodenkach i koszulce i sie zalalam potem a biegajac chyba bym dostala zawału zrobie six pack kolejny dzoen a bieganir zostawie na.temp 20 stopni
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Hej, hej,
jam powrócona od dzieci brata juz w niedziele ale obecnie mam juz na służbie koleżanke córy do piątku :P Także non stop obłożona dzieciaczkami jestem :P
Waga u mnie bez zmian i już nawet mnie to nie mierzi bo co bym nie robiła to ciut spadnie a potem wzrasta :/ No nic nie płaczę , nie ma za czym.
retsina co do biegania to ja we wtorek durna pała najpierw zrobiłam trening siłowy po czym od razu poszłam biegać po ulewie - efekt? - 8,5 km ale co za mordęga !!!!! Po deszczu wyszło słońce, parowało wszystko naokoło az taka "mgła" sie robiła, żar z nieba sie lał i nie szło oddychać :/ Do tego po tym treningu dałam w kośc mięśniom ud i pośladków więc jak biegłam to cięzko mi było nogami przebierać. No głupie babsko ze mnie :P
W planie mam dzis biegi i póki co nie ma słonka i jest fajna temperatura :) Acha i u brata nie myślcie, że się opierdzielałam, w niedziele wstałam o 6 rano i najpierw 6 km z psem po lesie (mają super trasę sama górki) i później pilatesowanie więc nie byczyłam się :)
No ja juz nie bede zakladala jaka aktywnosc fizyczna bede uprawiala po pracy bo przez 8 godz moze sie duzo zmienić :-) mam do wyboru bieganie.six pack i.ćwiczenia fitnes blender. Takze cos napewno będzie :-)
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Gaja jestes moim guru cwiczeniowym no normalnie szacun :)
Wiecie co ja tez jestem Monika wg naszego forum wczesniej jakos nie zwrocilam uwagi bo w sumie kg jakos zblizone jestesmy no i na M wiec jakos sie nie wczytywalam :)
U mnie skwar od rana niby slonce chwilami schowane ale i tak nie ma czym oddychac jutro ma byc lepiej ale od soboty znow 30 stopni w cieniu a ja akurat mam wyjscie na piwo pierwsze od niepamietnych czasow i jak sie ubrac jak takie upaly i burze zapowiadaja ???
Gaja Ty to jesteś....ja już nawet nie wiem jak to ująć. Ty po prostu wygrałaś, wygrałaś sama ze sobą!!! Czuję ogromny podziw i szacunek ale też zazdrość do takiej energii i zapału. Mistrzyni!
U mnie wczoraj wzorowo. A dziś ośrodek więc nie powinno być najgorzej. Kurka moglibyśmy dziś z ludźmi iść na jakiś basen, albo grilla zrobić, taka pogoda....
Jazdy nawet poszły aczkolwiek....inny instruktor, inny samochód, inne trasy. Kilka błędów zrobiłam.....no ale na błędach się człowiek uczy. Zobaczymy jak będzie w piątek. Trochę zaczynam się denerwować :)
Uciekam się szykować, bo jeszcze na pocztę muszę jechać. Miłego upalnego dnia!!!!
PS. Jaczie po 1 od czegoś trzeba zacząć, postawiłeś na sport, dla mnie ok. Nie wiem jak u Ciebie z jedzeniem w sensie ile kcal, ale jak dodasz aktywność to już coś. A jeść możesz wszystko byleby utrzymać deficyt kcal. Przynajmniej na początek, albo spróbuj wprowadzać małe zmiany do jedzenia ale konsekwentnie. No chyba, ze na ten moment tego nie czujesz....to nie ma sensu :)
Po 2 to, ze jesteś jedynym mężczyzną....to chyba dobrze!!!!!! Jaka solidarność jajników ;) hehehe dla mnie osobiście facet na forum może wnieść bardzo dużo, inne spojrzenie, bo baby to narzekają krytykują siebie i.....czasem trzeba usłyszeć innego zdania. I tu Twoja rola :P
Dziewczyny nie ma czego zazdrościć bo uwierzcie mi bardzo często nie chce mi sie ćwiczyć czy iśc biegać. Zmuszam się do tego aby nie zaprzepaścić mojego planu i czasu, bo wiem, że jak nie rusze tyłka będe o tym myśleć jak to zmarnowałam czas i w ogóle. U brata jak wrociłam z biegania to wszyscy jeszcze spali :P Także bratowa wstała i zobaczyła mnie pilatesująca na podłodze i postanowiła iść na kijki :) Więc choć kogoś w ten dzień zmotywowałam :)
A ja właśnie skończyłam 1000 przysiadów, normalnie jest duchota w domu bo nagrzały sie mury i pot się ze mnie lal, z kolan mi ciekło strużkami ale jak to mawiaja zwolennicy sportów - to znaczy, że mam się dobrze i daję z siebie wszystko :)
Awersja żebym nie zapomniala..powodzenia na egzaminie...
Gaja - tak tak jestes cwiczeniowym guru
.musze wziac z Ciebie przyklad. Dzisiaj zeby nie wiem co.. Te 30 min na ćwiczenia znajde :-) mimo upalu.... :-)
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Lekki trening za mna pobiegane i zakończyłam trening six pack.. Tzn cześć bezpłatna bo bandyci chca po 10 ćwiczenia kasę..ściągnelam wiec nowa darmowa aplikacje do brzuszkow takze bede plaska jak deska :-)
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Witam,
ja wczoraj tez pobiegałam niecałe 8 km ale poszłam ok 18 i jeszcze gorąco było :/ W sumie biegło mi się tak sobie ale dałam radę :)
Dziś i jutro mam reset a w niedziele rano zrobię wybieg z psem :P Na reset może psiaka nad jezioro wieczorem rowerkiem zaciągnę :)
Cześć,
powoli się ogarniam i wracam w tryb kontroli :wink: aha duży nacisk na słowo "powoli" :grin: W sumie do 1-go muszę mocno zaciskać pasa jeśli chodzi o kasę, więc to mi ułatwia trochę sprawę - słodycze, gotowce, fast foody nie wchodzą w grę :-D
Dziś wieczorem w planach pierwszy trening (od bardzo dawna) + sprzątanie mieszkania i gdyby jakimś sposobem się z tego wymigała to liczę na :whip:
Trzymajcie się!
odchodzę od zmysłów i czuję się jakbym miała zejść na zawał....tragedia.....trzymajcie dziś za mnie kciuki o 13....
awersja - trzymam kciuki!!!! powodzenia :-D i pamiętaj - oddychaj :wink:
Awersja powodzenia !!!!!
Bernii Ty rowniez trzymaj sie :)
Awersja trzymam kciuki......... Daj znać koniecznie jak poszlo
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Awersja napisz jak poszlo !!!! Mialam nadzieje ze o tej porze juz sie dowiemy :)
Pewnie Awersja opija zdany egzamin... ;-)
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Retsina.....trafiłaś :P
ZDAŁAM!!!!!!! i od razu pojechałam na grill :D trochę wpadło, ale jadłam fileta z kurczaka z kukurydzą ogórkami pomidorami a w domu arbuz i w sumie tyle w tym dniu, jedyne co wpadło dodatkowo to piwo i ser pleśniowy.....niby o obniżonej zawartości tłuszczu.....no ale i tak był tłusty, choć pyszny :) Natomiast będąc w tesco stałam już przy lodówkach z lodami już miałam w dłoniach dużego Grycana waniliowego.....ale grzecznie odłożyłam.....po czym wzięłam brzoskwinie ufo i arbuza :D Dziś już dietetycznie, na obiad kurczak z warzywami i inne takie :P
Powiem Wam, że w Wordzie mieli opóźnienie i godzinę tam stałam na pełnym słońcu w tym stresie. Dobrze, że był ze mną mój P. kurde bez niego to ja nie wiem.....on we mnie wierzy mocniej niż ja sama i to dało mi siłę. Co prawda łuk powtarzałam bo parkując na kopercie przodem za mało podjechałam i trochę wystawał mi samochód.....ale druga próba się udała, górka to z górki, a jak już wyjechałam z ośrodka i pokonałam pierwsze przeklęte rondo na którym trzeba zawrócić bo inaczej się nie da.....to już byłam spokojniejsza....
Teraz zostaje mi jeszcze tylko napisać pracę i zdać wszystkie egzaminy certyfikujące ze specjalizacji i pozamykam co mam nie zamknięte. A strasznie nie lubię jak mi zalegają takie sprawy. Dobrze, ze prawko mam już z głowy, w poniedziałek pędzie do urzędu zrobić opłaty i do dwóch tygodni powinnam już mieć dokument w portfelu :D
Dzięki za wsparcie!!!!!!!!!!!!! Miłego weekendu!!
Awersja jestes mistrz!! wiedziałam ze zdasz.:-D
U.mnie rodzinnie pewnie podjem wiecej niz samw no ale cóż.. Takie zycie :-D milego weekendu
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Retsina aż się dziwie, teraz trzeba jakiś samochodzik kupić.....podoba mi się taki jeden.....ale na początek to chyba za drogi, na rozbicie wezmę coś tańszego :)
W poniedziałek pędzę do urzędu zrobić opłaty (100,50 - bandyctwo w biały dzień).
Ja wczoraj też podjałam więcej, jestem zła....bo miałam ładny spadek, a teraz pewni wszystko do wróciło....człowiek jest taki głupi.... eh...
Witam,
awersja gratuluję bardzo, bardzo :) Ja już nie wiem od ilu lat zabieram się za prawko, nie mam ciągot do niego a po kilku kolizjach drogowych całkowicie straciłam zaufanie do innych kierowców, mam jakiś hamulec. A nie powiem bo przydałoby się mi, zwłaszcza, że teraz mieszkam za miastem i wszędzie z buta muszę deptać.
Dzis miałam iśc biegać z rana ale póki co czekam bo wichura straszna u nas :/ Mąż poszedł bo dzis ma trening biegacza z firmy - mają wykwalifikowanego biegacza co ich trenuje - więc niech on się pomęczy pierwszy.
Awersja - brawo! gratulacje! :-D podziwiam, bo ja mimo to, że prawko bardzo by mi się przydało, nie potrafię się przełamać :-|
u mnie z dietą tak średnio...w planach trening z Jillian, ale nie liczę na zbyt wiele na jutrzejszym ważeniu. No nic.
Miłej niedzieli wszystkim :-D
Gratulacje :) Teraz bede mogla sie przechwalac jak beda mowili ze nowe prawko jest nie do zdania ze "znam" osobe ktora za pierwszym podejsciem zdala wiec niech nie opowiadaja farmazonow :)
Dietetycznie u mnie git chociaz w piatek nie mialam obiadu gdyz bylam u dentysty i sie nie wyrobilam z jedzeniem. Jutro wazenie zobaczymy co pokaze ..... bajjjjjj
Hej dziewczyny i nasz rodzynku ;)
Awersja gratuluję prawka ja to się boje nawet do kursu podejść bo każdy gada że takie trudne egzaminy u nas są więc SZACUN;)
Dziś się nie ważę czuje że @ blisko więc nie ma sensu możecie zapisać że bez zmian a za tydzień zobaczymy co to będzie- cel na lipiec znów nie osiągnięty i ogólny cel na akcję też raczej nie osiągalny- ale zawsze kilka kg mniej.
A6w przepadło skończyłam na 30 dniu a później nie miałam ani chęci ani sił, jeśli chodzi o przysiady też doszłam do stu ale więcej nie daje rady..
Powodzenia w dzisiejszym ważeniu oby wyniki były pozytywne. Mamy jeszcze miesiąc akcji i ściskamy się do dalszej walki;)
Miłego dnia
U mnie wagowo bez zmian.. Jak pomyślę o tym jakie fajne miałabym spadki gdybym nie grzeszyla to mo.slabo... No ale sama sobie jestem winna. Dziś w planach bieganie i.brzuszki :-)
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Hej
Zacznę od tego, że wczoraj napisałam post kóry czary mary zniknął.... później już mi się 2 raz nie chciało....
Piszę dziś, z nadzieją, ze się wyświetli :D
Po kolei.... Retsina mam tak samo, tylko czemu mimo, świadomości konsekwencji podjadania, mimo celów jakie sobie stawiamy, ciągle robimy na przekór? :)
Małaalewielka, Berni i Gaja....co do prawa jazdy, powiem Wam, ze faktycznie jest podobno trudniej, ale ja dziś jak na to patrze....to zastanawiam się jak można tego nie zdać? :D teoria, jeśli człowiek przepracuje tę książeczkę, to nie ma opcji, żeby nie zdał, oczywiście trzeba myśleć. A jazdy? Dobra szkoła, dobry instruktor spokój (choć wiadomo, ze stres będzie, ale w miarę możliwości) no i koncentracja. Poza tym dziewczyny....nic się nie stanie jeśli ktoś nie zda....to tylko pieniądze.... Ja sie tak powtarzałam i mi pomagało :P
Już nie mogę doczekać się kiedy do pracy podjadę autem i wreszcie nie będę musiała czekać, kombinować i szukać środka lokomocji, a dojeżdżam normalnie tramwajem i autobusem a z powrotem autem do miasta i tramwajem z miasta do domu....ok godziny czasu mi to zajmuje.....poza tym, miałam kilka ofert pracy, ciekawych, ale na wsiach, gdzie pksem dojechać...to szkoda czasu....a nie daj boże zimą nie przyjedzie....zawsze rezygnowałam. A teraz pojeżdżę trochę po mieście i za rok będę cieszyć się już niezależnością, którą ja osobiście bardzo sobie cenię. Już będę trenować i praktykować jazdę, zbierać doświadczenie....iśc do przodu, żałuję, ze tak późno się zdecydowałam, a miałam takie opory jak Wy właśnie a na samo słowo egzamin reaguje stanem przedzawałowym. Natomiast cieszę się, że mam to za sobą :)
To dla Was póki co :P
Autobus Czerwony... - YouTube
Mrówek..... oj tam oj tam.... :P Ale jak wyżej, teraz tak myślę sobie.....jak można tego nie zdać??? auto samo jedzie..... :D Muszę teraz coś wybrać.....podoba mi się takie jeden....a nawet dwa :D może 3.... ale 20 tys to mnie nie stać :P a chcę jezdzić JUZ!!!! :)
Dobra do rzeczy.....
U mnie niby spadek, ale było dużo mniej w tym tygodniu i jestem zła, ale no w weekend były odstępstwa więc co się dziwić.... Aktualna waga 66,8.
Miłego dnia :)
Tabelki:
- Arkusze Google
U mnie niewielki spadek 52.1 takze dobre i to ......
Ciekawe jak Netka i Bernii w tym tygodniu ????