Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Mała zatem trzymaj się dzielnie!!
Retsina, dziękuję, czuję się dziś lepiej. Leczyłam się pigwówką domowej roboty :p i inhalacjami z preparatu dla gołębi na drogi oddechowe :P i o dziwo...czuję się naprawdę dobrze :D
Ja wczoraj nie napisałam raportu bo po południu miałam gości :)
A więc
Raport:
Spadek, niewielki, niecałe pół kilograma, obecnie 68,1 kg, ale bałam się, ze zobaczę na plusie przez ten tort, więc i tak jest nieźle :)
Oczywiście, niewiele zrealizowałam ze swego planu. ruch kiepski, z powodu przeziębienia i fatalnej pogody nie zrealizowałam swoich celów spacerowych ( a może to lenistwo?). Jedzeniowo oprócz tortu w niedzielę i wtorek oraz ogólnie kryzysowego wtorku, wpadło więcej niż powinno, to całkiem nieźle. Sukcesem jest na pewno fakt, że nie objadam się na noc i jadam względnie regularne śniadania.
Plan na ten tydzień jest taki, że nie spierd**** ani jednego dnia :) Miło by było się trochę poruszać, ale zapowiadają deszcze, poza tym mam kupę nauki za którą pilnie muszę się zabrać, zatem, uda się to super, nie to trudno. :)
Berni podaję przepisy :)
Pasztet z Selera
Ja pierwszy raz robiłam mniej więcej z przepisu, do którego link dam niżej. Mniej więcej, bo proporcje dobierałam sama i dorzuciłam trochę marechwki i pietruche. Generalnie dusiłam na oleju kokosowym i wodzie. Ważne, żeby zanim dodamy jaja otręby i płatki owsiane zmielone, żeby zagęścić, dobrze odparować wodę, Poza tym dałam 2 jaja. Masa nie może być zbyt rzadka, bo ciężko będzie pokroić. Ten pasztet piekłam w tortownicy, do mocno rmianej skórki. Kroił się fantastycznie. Podaję linka:
Kulinarna pasja: Pasztet z selera - przepyszny
Za drugim razem, byłam zbyt leniwa, by warzywa trzeć na tarce, więc je ugotowałam w osolonej wodzie z liściem laurowym i zielem angielskim. pieczarki poddusiłam z cebulką i czosnkiem na masełku klarowanym i to po odparowaniu wody dodałam do warzyw i zblendowałam średnio dokładnie ;) Dodałam jaja otręby i całe płatki owsiane, doprawiłam i sru do piekarnika. Generalnie w smaku równie dobry, ale konsystencja rzadsza, pokroje go, ale trochę się ropada, być może za mało zagęśiłam, a może w gotowanych warzywach było więcej wody? Nie wiem. Przepisów na necie jest co nie miara, równych, z kaszą jaglaną z grzybami, bez, cuda na kiju, trzeba pogrzebać. Dla kokogos kto lubi smak selera, polecam :)
Chclebe natomiast jest całkowicie z mąki żytniej typ 720 i mąki żytniej razowej typ 2000.
Zaczynamy w porze obiadowej, ok 14. Do 1 łyki zakwasu dodajemy pół szklanki letniej wody plus mąkę typ 720. Tyle by masa była gęsta jak gęsta śmietana. Odstawiamy przykryte ściereczką, najlepiej w ciepłe miejsce. Wieczorem ok 20. do tego znów dodajemy pół szklanki letniej wody i mąkę 720. i Znów odstawiamy. Rano ponownie to samo plus odrobina mąki 2000. W porze obiadowej Odejmujemy 1 łyżkę ciasta jako zaczyn na następny chlebek (wkłądamy go do lodówki, podobno może z niej stać do 3 tygodni), następnie dodajemy 1,5 szklanki wody plus mąkę 720 i 2000. do uzyskania bardzo gęstej kleistej i nieciekawej masy. Masa ma być tak gęsta, że ciężko spada z łyki. Do masy dodajemy 2 łyżeczki soli, ziarna wedle uznania. u mnie garść siemienia lnianego, garść słonecznika, trochę otrębów, płatków owsianych, odrobina kminku i czarnuszki. Foremki smarujemy delikatnie olejem i wykładamy papierem do pieczenia (olej sprawi, ze papier łatwo odejdzie od chlebka). Wylewamy chlebek zostawiaąc tak 2-3 cm miesjca na wyrośnięcie. posypujemy z wierzchu czym chcemy i przykrywam. odkładamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. można włożyć do piekarnika nagrzanego np. do 30 czy 40 stopni. Wieczorem pieczemy. I tu jest różnie. wg oryginały, tylko dolna grzałka 10 min w 230 stopniach i później 200 stopni, w sumie około godziny. Piekarnik musi być nagrzany razem z blachą na której będzie stała forma. Ale wg mnie to za mało. Ja piekłam grzałka góna i dolna bez termoobiegu i następnym arzem albo zwiększe temparurę, albo potrzymam dłużej. Trzeba wyczuć. I tak.... :D najgorszy jest zakwaś, bo nie mam Ci jak Berni poslać :P Ale można spróbować zrobić samemu :) Smacznego!
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Hejka,
Awersja - wielkie dziękuję za przepisy...oj się musiałaś dużo napisać.... Pasztet z selera muszę koniecznie wypróbować, a co do chlebka to właśnie przeglądam przepisy na zakwas, może też mi się uda go wyczarować :???: zobaczymy.
Gratuluję spadku, -0,5 kg bardzo ładny wynik :-D też bym taki chciała :wink:
Powodzenia w przyswajaniu wiedzy :-D
Dziś poczułam wiosnę :-D i jakoś tak energii więcej.... a Wy? Miłej niedzieli wszystkim!
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Mala brawo ...ja na imprezie zawsze z alkoholem poplyne
Berni brawo za menu ...ją nie potrafię być aż tak skrupulatna :)
Awersja super ze Ci już lepiej , "gołębie " pomogły :)
Ja dzisiaj dostałam jakiegoś szału. Wstalam i odkurzylam, wstawilam pranie , pomylam podłogi , podlalam kwiaty , starlam kurze .
Następnie 10 min Hula Hop , 23 min ćwiczeń na ramiona , 15 min ćwiczeń na brzuch a na koniec poszlam biegać , dziś 8,02 km :))
Istnieje duże prawdopodobieństwo że jutro się nie rusze :):)
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
No i gratuluje spadków kochane ..trzymajcie tak dalej
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Halo halo , co tak cicho tutaj ... Ćwiczycie chyba ostro :))
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Retsina - no pięknie dziś poćwiczyłaś :-) brawo! ja niestety zero ruchu, mam wrażanie, że nie wychodziliśmy dziś z M. z kuchni, cały czas co chwila robienie posiłków + na jutro mamy wszystko już zrobione, odważone popakowane w pojemniczki :-) .... szczerze to czuję się dziś przejedzona przez to, a było tak:
1) 3 placuszki bananowo-kokosowe z polewą z banana i kakao + kawa z mlekiem
2) makaron ryżowy (50g) z warzywami chińskimi
3) koktajl: zsiadłe mleko + odrobina kakao / kawa z mlekiem kokosowym
4) kromka żytnia z serkiem twarogowym i papryką konserwową
5) sałatka a'la grecka
Nadchodzący tydzień zapowiada się bardzo pracowicie, dużo spraw do załatwienia, do ogarnięcia... + trzymanie diety, w końcu znów zacząć ćwiczyć .. a czasu tak mało :sad: No nic trzeba rozpisać plan działania i do dzieła!!! :-)
Udanego tygodnia wszystkim życzę!!!!
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Berni jedzeniowo super ale jeśli mogę wtrącić 5 groszy :) to ważysz niezbyt dużo więc jesli ciało Ci nie odpowiada musisz zacząć ćwiczyć, Cwiczenia podkręcają metabolizm ,poświęc chociaż 15 min dziennie , albo 30 co drugi dzień i zobaczysz zmiany
U mnie mimo braku spadku na wadze 2 cm brzucha i 1 cm z talii zeszło :))
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Retsina - niestety wiem, ze bez ćwiczenia nie zmienię wygladu ciała :-( jak zaczynałam to właśnie po 10-15 minut systematycznie i efekty były. Teraz tez tak muszę bo porywanie sie na godzinne treningi jest teraz totalnie bezsensu, tylko się zniechęcam... małe kroczki czas zacząć :-) miłego dnia wszystkim!!!
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
berni 15 min dziennie to nie dużo , dasz radę wierze w Ciebie :wink2:
Ja polubiłam ćwiczenia z Paula z trening Fitness - kanał na youtube https://www.youtube.com/channel/UCbF...ZhBeDUYlBVtnjQ
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Hej dziewczyny wczoraj dzień jeszcze średnio ale dziś już mam nadzieję że będzie lepiej.
Jedzonko na dziś:
1) kawa rozpuszczalna ze śmietanką i łyżeczką cukru, serek wiejski z domowym dżemem jabłkowym
2)smothie mandarynkowe
3) zsiadłe mleko z ziemniaczkami szczypiorkiem i koperkiem
4) budyń cytrynowy
W ogóle sobie postanowiłam że do swoich urodzin chce dojść do 70 kg max więc mam 7 tygodni - dam radę, no i koniecznie ZERO!! słodyczy