Dzieki wielkie za wsparcie. Staram się wrócić na dobre tory i z jedzeniem nie jest najgorzej ale ten nieszczęsny ruch .......
Mrowek czyli się ruszasz)Dołożysz do tego jeszcze dietke i bedziesz chuderlaczkiem
)
Ja musze rzucić palenie . Nienawidze palic, juz w zeszłym roku nie palilam 3 miesiace, pozniej a to do piwka, a to z nudow, i tak sobie zaczelam popalac. Nie wrocilam do palenia calkowicie bo w pracy nie wychodze na przerwe na papierosa,na Kubie tez nie palilam, i zyłam , tylko w domu z nudow sobie popalam bez sensu !!!
Waga 59,0
Bieganie kwiecień -100 km
Retsina tez paliłam i popalam cały czas. Gdyby nie fakt że nie mieszkam sama tylko z przeciwnikami palenia to pewnie też bym wróciła do nałogu a tak to raz na dwa miesiące pale jak wychodzę na babski wieczór. Najgorsze jest to że naprawdę to lubię :/ Ale trzymam kciuki że CI się uda tym bardziej że trzy miesiące już nie paliłaś![]()
popieram spacery to dobry wysilek na pocztaek po zalamaniu, tez tak zaczynalamja dzis padnieta, po grypie wrocilam do pracy a tam nie ma zmiluj treba nadazac... robia mi sie warzywka na patelnie na obiad a wieczorem na kolacjo deser lodzik czeka hehe
a co tam i tak malo jem bo zoladek sie dopiero ogarnia...
Moj mi powiedzial wczoraj bleeee dupcia ci spadla nie podoba mi sie przytyj.... hmm szkoda ze nie idzie chudnac zeby dupcia byla duza i miesista a reszta chude hehe bo wysportowane sa fajne ale ja wole i moj jak jest okraglutka
Milego popoludnia lasencje!!!!
Malinka mój też nie lubi chuderlakow ale parę kilo można zrzucić nie zaszkodzi aby nie 20![]()
U mnie dziś już 8 km razem spacerów 50 brzuszkow i 30 minut ćwiczeń na nogi
Hej dziewczynyjestem, jestem i już się spowiadam, w ten tydzień na zbyt wiele sobie pozwoliliśmy, niestety bardzo źle się z tym czuję...ale jakoś powiem Wam, że ciężko jest mi się ogarnąć, już miałam w planach powrót na dobre tory ale...zaczęło się w piątek, musieliśmy pilnie jednego dnia jechać do Katowic i jeszcze wrócić tego samego dnia, więc masakra... do tego chyba się czymś po drodze podtruliśmy i ja mam tak do dziś
raz lepiej, raz gorzej i tak już 5 dzień, do tego mam niespodziewanie bardzo bolesny @, przez to mam brzuch jak balon i wszystko szlag...No dobra czekam tylko, aż będę się już dobrze czuć i wracam na 100%, bo widzę, że u mnie to albo na 100% jest dobrze, albo kompletnie się zatracam w syfiastym jedzeniu
![]()
Mrówek - to może razem podejmiemy próbę powrotu na dobre tory???![]()
Awersja - napisz co u Ciebie? I czemu przestałaś pisać?
Dziewczyny - gratuluję Wam wytrwałości!!!! Brawo!
Zakładki