Zgadzam sie z Ofelia co do kolezanek! Doskonalym przykladem jest moja mama! Naprawde! Kiedys tez jej kolezanki zazdroscily bo byla chuda i jadla ile chciala a teraz jest gruba ( bez obrazy mamusiu) i sie odchudza i nic to nie daje bo nie wytrzymuje! Ale niestety ja nie oziedziczylam szczuplej sylwetki z mlodosci...chlip chlip... dlatego o niea walcze! Trzymaj sie tygrysku i pisz jak tam dietka i chlopaki)