No więc, postanowiłam poruszyć pewien problem. Mianowicie - jak sobie radzicie z odchudzaniem, gdy ktoś was zaprosi na jakąś imprezkę??? Czy może wcale nie idziecie, bo wiecie, że zdrowego Zarcia nie będzie??? Bo u mnie to bywa różnie - raz jem słone paluszki, ale zawsze piję alkohol, wtedy nie mam czasu na jedzenie wiem, że to "puste" kalorie, ale po takich imprezach zawsze mam...płaski brzuch!!!Aż dziwne, co??? nie wiem dlaczego...ale raz nie wytrzymałam i obżarłam się kanapkami - za to nazajutrz miałam głodówkę teraz nawet nie jadę na darmowy obóz, bo będą nas tam karmić!!! Już to sobie wyobrażam - jakie obiady...a kolacje!!!