No to dzisiaj mialas -jak to sie mowi pod blokami- full wypas dzien :)
Sadze, ze powinnas miec jutro juz troszke mniej na wadze, bo duzo kalorii spalilas a malo przyjelas. Trzymam kciuki, zeby bylo juz jutro to 69, a najpozniej pojutrze :D
Wersja do druku
No to dzisiaj mialas -jak to sie mowi pod blokami- full wypas dzien :)
Sadze, ze powinnas miec jutro juz troszke mniej na wadze, bo duzo kalorii spalilas a malo przyjelas. Trzymam kciuki, zeby bylo juz jutro to 69, a najpozniej pojutrze :D
Siem zobaczy Aniu( jak to pod blokiem gadają) :D Mylze ze jeszcze tydzien badz 2 i moze waga wskoczy na upragnione 69,w sumie to nawet dobrze ze sie nie spieszy ze spadaniem,bo wiesz jak to jest :arrow: Pospiech nie wskazany i róznie sie to kończy...Ehh teraz mam kryzys w zwiazku wiec pewnie dojdzie stras którego wolałabym uniknąc ale jak widac pisane mi to jest :roll:
Ulalala, wszelkie kryzysy sa nie wskazane w naszym zyciu, ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, zle dobrego poczatki i oklepane: co nas nie zabije to nas wzmocni, a takze: gdy Bog zamyka drzwi to otwiera okno.
No a tak bez zartow, nie martw sie. Jesli to jakies domysly, ze cos sie psuje to lepiej nie myslec o tym, bo to taka projekcja zdarzen. Lepiej sobie usiasc, porozmawiac i wyjasnic. Czasem taka jest, hmm... jakby stagnacja, czyli konczy sie zakochanie a zaczyna prawdziwa dojrzala milosc i byc moze to wlasnie ten moment, ktory trzeba przejsc, by zaczac kolejny etap wspolnego zycia. Tylko trzeba rozmawiac, rozmawiac i rozmawiac a nie unikac tematu i wpadac w domysly.
Bedzie dobrze, musi byc w koncu laseczek sie nie zostawia nie? :)
Nio baaa :wink: zazwyczaj nie panikuje ale czasami sie zdarza naszczecie juz wszystko sie wyjasniło a ja moge zacząc oddychac z ulgą :wink: Jesli chodzi o wage to u mnie ani drgnie,wrecz przeciwnie jest 71 :D dziewne bo z dupki mi juz poleciało ok 7cm :) Ja tam moge wazyc duzo wazne aby centymentry ubywały...
U mnie neistety dalej 67,5 ba! nawet dzis bylo znow 68 haha. Nie wiem o co tu chodzi, ale moze przez ta pogode wadze nie chce sie spadac :):) Pewnie jej cieplo w moim sadelku:) Dzis zjedzone prawie 1000 kalorii w tym 2 kielbasy z rozna i piwo ( no coz, raz na jakis czas sobie moge pofolgowac), ale jak pisalam, wszystko w limicie :):) A u Ciebie jak z jedzonkiem ?:)
No dobra, ja dzis 67. Wreszcie. Oby jutro tez bylo 67 to znaczy, ze moge czekac na 66 :):):)
Caluski sle :*
A u Ciebie Zuzek juz 69 :?:
:wink:
Tiaaaa kurde całe 69 heheh ale w łóżku to moze :evil: nio co Ty całe 71 hehe ja jue nie wiem co jest grane 2 dni prawie nic nie jadłam cały czas w ruchu ehh jak zastój to zastój :roll: nic tylko czekac na efekt jak narazie nie właze na wage nie ma sensu strasuje sie tylko niepotrzebnie i po co mi to :D waze sie dopiero za tydzien w piątek tak sibie postanowiłam...Gratuluje Zuziu Moje kochana oby tak dalej... 8)
Juz napisalam na "facetach i ich pomocy" ze masz jesc, jesc, jesc! Przeciez jak nie jesz, to organizm sie buntuje i kazy kesik odklada :evil: Masz jesc 5 razy dziennie i 1000 kalorii. Ale to natychmiast!! Nie zameczac sie cwiczeniami bo opadniesz z sil calkowicie i kto Cie bedzie nosil do komputera? :) Przeciez aby pokazywac swoje wdzieki powinnas miec sily zeby odpychac tych wszystkich facetow :D
Buziaczki i stosuj sie do diety dokladnie, czyli jak 1000 to 1000 a nie 100 :):)
Zuzinko wiem wiem wszystko jest pod kontrola tylko wiesz jak to w stresie jak pomyslisz o jedzeniu odrazu masz oche puscic pawia w technikolorze :wink: :D ( tu chyba nie ma cenzury obyczajowej) :wink: łepią mnie takie dołki jak kazdego dobrze ze szybko przechodzą..Co do 5 posiłków to od zawsze byłam nauczona (metoda przechodziła z pokolenia na pokolenie :wink: )hehe do 3 i tego sie 3mam :D Jak bym przypadkiem nie mogła sama dojsc do kompa to sie przyczołgam jestes warta tego :wink: :D (zabrzmiało jak wyznanie miłosci) :oops: Buziaczki
Ulalala, az mi sie ten... no... :oops:
:D
Pewnie nie bedzie tajemnica, ze wpadam tu tylko zeby czytac Twoje posty :):)
To dobrze, ze jesz pod kontrola, wiem tez, ze stres powoduje obrzydzenie jedzenia ( ja wchlaniam ok 600 kalorii i to na chama) bo sie nauczylam tych 5 i wmuszam w siebie :)
Widze, ze madra z Ciebie dziewczynka wiec chyba nie musze sie martwic tak bardzo :):)
Zycze stosunkowo udanej nocy :P