Wow, Marlenko! GRATULACJE!!! Dzielna jesteś, dziewczyno Duży buziak dla ciebie za ten piękny sukces!
Ja już wiem, że zostało mi trochę mniej niż planowałam, schudnę raczej do jakiś 52 kg, bo nie chciałbym być zbyt koścista Na imieniny dostanę od mamy wagę, bo stwierdziła, że nie powinnam się już odchudzać i jak będę miała wagę, to może zmądrzeję Niestety, jest to tylko jej zdanie, a dla mojej mamy każdy, kto waży mniej niż 60 kg jest anorektykiem ( a sama waży 52 kg przy wzroście 155m, a ma 47 lat). No cóż, może niedługo zmieni się jej nastawienie. Zresztą przyjmuję to spokojnie, bo wiem, że to wszystko z troski o mnie. Przesadnej troski
Ale znalazłam wreszcie powód, który mnie zmobilizuje do codziennych ćwiczeń ( kiedy wracam o 19.00 po zajęciach to naprawdę nie mam ochoty na brzuszki, więc jedyny ruch to korektywa raz w tygodniu 1,5 godz. i codzienny poranny marsz na zajęcia, ok. 30 min., wracam już niestety autobusem, bo zbyt późno na spacer). A powód, który mnie skłania do codziennej gimnastyki, to właściwie przymus - w poniedziałek byłam u ortopedy i dowiedziałam się, że mam wadę postawy, tendencje do skoliozy, okrągłe plecy, koślawe kolana i płasko-koślawe stopy. Jednym słowem jestem krzywa i koślawa Muszę przyznać,że dwudziestolatce miło jest usłyszeć aż tyle dobrych wiadomości na raz Oczywiści lekarz zalecił mi codzienne ćwiczenia, bo tylko to może skorygować wadę postawy. Do tego basen ( ale zdecyduję się chyba dopiero w następnym semestrze, bo z moją skłonnością do częstych przeziębień bieganie z mokrą głową nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem), wypoczynek w dziwnych pozycjach, odciążanie kolan - z nimi akurat sprawa przedstawia się najgorzej, bo są mocno nadwerężone, nie wiem z jakiego względu, bo nie mam nadwagi, nawet przed odchudzaniem miałam BMI chyba 21. No i oczywiście wkładki ortopedyczne na moje płaskostopie, nie ma co ładnie będą się komponowały szczególnie z eleganckimi czółenkami A w piątek byłam u kardiologa i od niego z kolei usłyszałam, że po wysiłku mam zaburzenia rytmu serca i skoki ciśnienia, więc zaleca mi tylko lekką gimnastykę, wszystko się zatem dobrze składa, a lenistwo zostaje usprawiedliwione. Oczywiście też zalecił mi basen. Czy już naprawdę nie ma innych sportów? Ja nie umiem pływać
Z dietką nie najgorzej, znów mi ubył centymetr w bioderkach ( średnio jeden tygodniowo, więc jeszcze tylko jakieś 3-5 tygodni), w talii nic , za to w biuście łącznie już 7 Niedługo będę zupełnie płaska, bleee....
W kuchni leża takie pyszne ciasteczka - waflowe kuleczki w czekoladzie z kremem i orzechem w środku. Uhhhhhhhh, jak mnie kuszą.... Ale jestem twarda - dam radę!
Teraz lecę przygotowywać obiadek - flaczki sojowe z gąskami. Pycha!
Pozdrowionka i buziaczki
Ps. Ankable, Gossiku, gdzie jesteście?