wrocilam wczoraj do dietki... pomimo ze jeszcze w piatek biologia, ale jak sie upre to moze uda sie wytrzymac ten dzien na dietkowaniu no tak, od czwartku do niedzieli sobie odpuscilam, przytylam jakis 1kg ale specjalnie sie tym nie przejmuje
poza tym hurrraaaa w koncu mam wage (elektr.) i w koncu wiem ile waze i moge te wage kontrolowac, jejku jakie to przyjemne
tak wiec zaczynam (ponownie) od wagi 70,5 kg

co do mojego ang to nie czuje sie tak pewnie jak po probnej, moim zdaniem ta byla trudniejsza
a odp nie bede sprawdzac, nie lubie, tym bardziej z pol ktorego sie obawiam, zadowoli mnie juz nawet te 30%, byle zdac

PS. skoro juz tu jestem, to was zapytam... jak mowilam wczoraj wrocilam do dietki, wazylam 70,5kg, ale zaczal mi sie akurat okres tez wczoraj i nie wiem czy waga w tym momencie prawidlowo wskazuje bo przy okresie moze byc wiecej prawda